Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 2 marca. Imieniny: Halszki, Heleny, Karola
25/05/2021 - 15:20

Mogiła na Falkowej. Kogo tu pochowano: bohaterów czy niekoniecznie?

Kim naprawdę byli bracia Świerczkowie, o których mogile na osiedlu Falkowa w Nowym Sączu pisaliśmy ostatnio. Bohaterami czy może niekoniecznie? Opinie wśród współczesnych mieszkańców miasta są podzielone.

Mogiła na Falkowej. Kogo tu pochowano: bohaterów czy niekoniecznie?

Zaraz po naszej pierwszej publikacji o mogile braci Władysława i Kazimierza Świerczków do naszej informacji wpłynął email od czytelnika, który zaznacza, że by rzetelnie ten temat zgłębić należy porozmawiać z żyjącymi jeszcze, najstarszymi mieszkańcami Falkowej. Dlaczego?

- Mojego dziadka wielokrotnie rabowali wchodząc przez okno nocą i kradnąc wszystko, jedzenie kury ubrania. Nie zostawiali nawet bochenka chleba dla dzieci. Przed Niemcami uciekali a byli odważni wobec bogatych chłopów, których okradali. Przez ich chyba jedyną akcje z Tyrolem zginęło 10 niewinnych ludzi. Wielokrotnie prawdziwi partyzanci na nich polowali. Te relacje znam od naocznego świadka - twierdzi z przekonaniem autor wiadomości.

Jednocześnie jeden z sądeckich seniorów przekonywał nas, że braci Świerczków ekshumowano z widocznej na zdjęciu mogiły i pochowano gdzie indziej.

Jakich informacji udzielił nam z kolei Leszek Zakrzewski prezes sądeckiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego? - Ze Świerczkami to sprawa jest taka, że faktycznie zginęli z rąk Niemców obozując w lesie. Okoliczni mieszkańcy mieli różne zdanie na ich temat. Oficjalnie - zasłużeni kurierzy – komentuje nasz rozmówca, który podane przez nas wcześniej informacje uzupełnia jedynie o tę, że do siatki przerzutowej bracia zostali wciągnięci przez kolegę z podwórka - Romana Stramkę ps. „Romek”.

- Kto się opiekuje mogiłą? Tego nie wiem.

- Więcej informacji nie posiadam, ponieważ nie badałem tematyki ich działalności i aktywności okupacyjnej. Nieco można znaleźć w artykułach w starych „Rocznikach Sądeckich" (wersje cyfrowe na stronach Sądeckiej Biblioteki Cyfrowej), w artykułach Józefa Bieńka – zaznacza nasz rozmówca.

Nie czujemy się upoważnieni do przesądzania, czy bracia Świerczkowie byli bohaterami czy też nie. Jednak reakcja Czytelników na naszą pierwszą publikację na temat ich jest chyba najdobitniejszym dowodem, że historia to nauka ciągle żywa, że wiele zdarzeń wygląda bardzo różnie z zależności od tego, do jakich źródeł na ich temat sięgniemy. Mamy jednocześnie nadzieję, że historia braci Świerczków na tyle zainteresuje naszych Czytelników, że ci sami będą chcieli dowiedzieć się na ten temat jak najwięcej. ([email protected] Fot.: ES)







Dziękujemy za przesłanie błędu