Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 17 września. Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza
18/08/2019 - 14:30

Jeśli szybko nie znajdziemy koni z Kurowa, pewnie trafią na rzeź. Źrebak również

Właściciele oraz policja nadal szukają siedmiu koni, które zostały skradzione minionej nocy z prywatnego pastwiska w Kurowie, w gminie Chełmiec. Sprawa bezprecedensowego przestępstwa obiegła Polskę lotem błyskawicy. Na osobę, która przekaże informacje, które przyczynią się do odnalezienia skradzionych zwierząt czeka nagroda 10 tysięcy złotych.

Kradzież odbiła się szerokim echem w całym kraju i nie tylko.

Tym, co stało się na Sądecczyźnie poruszeni są hodowcy koni, ludzie, którzy kochają te piękne i mądre zwierzęta. Przypomnijmy, że koniokradzi wyprowadzili sześć klaczy i źrebaka w nocy z piątku na sobotę z ogrodzonego pastwiska w Kurowie znajdującego się nieopodal mostu, który niebawem będzie wyburzany.

Andrzej Woda, właściciel stadniny Klimkówka nie ma najmniejszej wątpliwości, że kradzież była bardzo dobrze zorganizowana i ci, którzy jej dokonali nie byli laikami.

Ten znany hodowca, jego rodzina i pracownicy nie ustają w poszukiwaniach. Za pośrednictwem naszego portalu właściciel zwierząt zwrócił się wczoraj z prośbą o pomoc do naszych Czytelników w ich odnalezieniu.

Sprawą zajmuje się policja. Kradzież jest bezprecedensowa i nietypowa. Zwierzęta zostały wyprowadzone z pastwiska i zabrane z Kurowa samochodem. Auto musiało być przystosowane do przewozu koni.

Dzisiaj również skontaktowaliśmy się z Andrzejem Wodą.

- Szukamy dalej – mówi hodowca i właściciel stadniny w Klimkówce. - Dzwonią znajomi, koledzy, hodowcy z całej Polski, dzwonią nieznani mi ludzie. Pytają. Niektórzy widzieli, że ktoś tu, czy tam prowadził konia. Informują. Ta brutalna kradzież nie jest ludziom obojętna. Miałem sygnał, że taki samochód przystosowany do przewozu koni najprawdopodobniej tankował paliwo na jednej ze stacji paliw na trasie, którą wyjeżdża się z Nowego Sącza w kierunku Krakowa. Nie ustajemy w poszukiwaniach.

Andrzejowi Wodzie złodzieje skradli pięć dorosłych klaczy, a jego koledze – klacz i źrebię.

Jeszcze raz portal Sądeczanin.info ponawia apel. Osoby, które mają jakiekolwiek informacje na ten temat proszone są o kontakt z policją.

- Nie tracimy nadziei, bo ona umiera ostatnia – dodaje hodowca. – Wierzę, że konie wrócą do mnie i mojego kolegi. Mam nadzieję, że nie trafią do rzeźni. To słowo nie chce mi nawet przejść przez gardło. Liczę na pomoc.

[email protected], fot. Stanina Klimkówka A. Woda.

Złodzieje wyprowadzili sześć dorosłych klaczy i źrebaka z ogrodzonego pastwiska. Właściciele zwierząt proszą o pomoc




Złodzieje ukradli pięć koni rasy śląskiej, natomiast klacz ze źrebakiem są rasy zimnokrwistej. O kradzieży została powiadomiona policja. Funkcjonariusze zajęli się sprawą.
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu