Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 30 września. Imieniny: Geraldy, Honoriusza, Wery
31/07/2020 - 12:45

To jak to z tymi nowymi połączeniami autobusowymi w Chełmcu będzie?

Co z nowymi połączeniami autobusowymi, które miały zacząć funkcjonować w gminie Chełmiec od 1 września? Okazuje się, że finał sprawy zależy od… władz Nowego Sącza. Jak to możliwe?

Zobacz też: Ten tir wydostał się stąd tylko cudem. Kiedy skończy się koszmar w Popardowej?

Jakiś czas temu gmina Chełmiec dostała z rządowego projektu 113 tysięcy złotych na uruchomienie dwóch linii autobusowych, które obsługiwać mają od 1 września m.in. najbardziej wykluczone dziś komunikacyjnie sołectwa czyli Krasne Potockie i Wolę Kurowską.
Autobusy firmy Marpol, z którą - wedle oficjalnych deklaracji - gmina chce podjąć współpracę i skorzystać z taboru tego przewoźnika – bo o zakupie własnych pojazdów dla samorządu nie ma mowy - mają jeździć na trasach:
- Krasne Potockie – Trzetrzewina – Biczyce Górne – Biczyce Dolne – Chełmiec Gaj – Świniarsko – Mała Wieś – Chełmiec
- Wola Kurowska – Klimkówka – Ubiad – Wielogłowy – Wielopole.
Przy dołożeniu wkładu własnego w wysokości 12,4 tys. zł samorząd chce zapewnić miejscowym 7 kursów dziennie w dni robocze i jeden w weekend na pierwszej trasie i 8 kursów w dni robocze i 4 w dni wolne na drugiej. Autobusy miały wyruszyć na trasę już 1 września, tyle, że do dziś mieszkańcy nie wiedzą, jaki będzie ostateczny kształt tras, na których konkretnie zatrzymywać się będą autobusy.

Zobacz też: Koronawirus: z Rytra nadal można się wydostać do pracy. W Chełmcu dramat

Kolejne pytanie, którzy zadają mieszkańcy gminy brzmi: czy dzięki kursom tym będą mogli dotrzeć do Nowego Sącza, czy będą musieli się przesiadać na rogatkach gminy? Bo do tego, by przewoźnik mógł kończyć kursy w Nowym Sączu gmina musi podpisać stosowne porozumienie z władzami miasta. A może przewoźnik wziął te formalności na siebie?

Temat ten był poruszony na jednej z ostatnich sesji przez radnego Stanisława Kuzaka, tyle, że odpowiedź sekretarza gminy Chełmiec brzmiała bardzo enigmatycznie i sprowadziła się do sformułowania, że jeszcze jest czas do dopięcia wszystkich formalności. Pytanie na dziś brzmi; czy coś w tej sprawie już zrobiono? W pierwszej kolejności zapytaliśmy o to przewodniczącego rady gminy Chełmiec, bo bez zgody radnych o żadnych porozumieniach z Nowym Sączem mowy być nie może. Dzwonimy do przewodniczącego rady Wiesława Szołdrowskiego, który jednak z miejsca odsyła nas do sekretarza gminy tłumacząc, że to właśnie on pilotuje całe przedsięwzięcie.

Zadzwoniliśmy też do Ryszarda Małka, szefa Marpolu. I co się okazuje? Wszystko zależy od Nowego Sącza. – No jak to? – pytamy. – Miasto nie wydaje prywatnym przewoźnikom nowych zgód na korzystanie z przystanków na terenie Nowego Sącza. My jeszcze takiego wniosku nie złożyliśmy, ale chcemy go złożyć na dniach i jeśli nie dostaniemy takiej zgody, to sprawą zajmie się prawnik w imieniu wszystkich przewoźników z regionu – wyjaśnia nasz rozmówca zastrzegając, że po stronie gminy wszystko jest dopięte na ostatni guzik, łącznie z rozkładami. – Nawet dzwoniłem w tej sprawie do przewodniczącej rady miejskiej w Nowym Sączu, bo czegoś takiego to chyba nigdzie indziej w Polsce nie ma. To skandal, miasto chyba chce żeby wszyscy na rogatkach przesiadali się do autobusów MPK – podsumowuje zobowiązując się, że będzie nas informował o rozwoju sprawy na bieżąco.

ES [email protected]o







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe