Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 13 czerwca. Imieniny: Antoniego, Gracji, Lucjana
26/05/2024 - 10:25

Jak często robią to w sklepach. Podali zaskakujące dane

Ponad 40 tys. przestępstw kradzieży w sklepach zanotowano w 2023 roku, co oznaczało wzrost o 22,2 procent w stosunku do 2022 roku. Tymczasem według policyjnych danych, pierwszy kwartał 2024 roku przyniósł odwrócenie trendu. Stwierdzono 9,1 tys. przestępstw kradzieży, co pokazuje spadek o 22 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, kiedy takich przypadków zarejestrowano 11,7 tys. Pytanie, jaka jest tego przyczyna.

Dane są zaskakujące

- Większość ekspertów na rynku była przekonana, że liczba kradzieży tak szybko nie będzie spadać, szczególnie jeżeli chodzi o przestępstwa. Jednak są nowe okoliczności, które doprowadziły do tego stanu. Chodzi głównie o spadek inflacji – mówi Robert Biegaj, ekspert rynku detalicznego z Grupy Offerista. – Należy pamiętać jednak o tym, że za przestępstwami głównie stały zorganizowane grupy. I to mnie trochę dziwi, bo z reguły zawodowi złodzieje nie za bardzo patrzą na wahania inflacji i tym podobne kwestie – dodaje Biegaj.

Czytaj też  Przybywa odmów przyłączenia energii z fotowoltaiki. A miało być tak pięknie... 

Mniej kradzieży, bo… zmienili przepisy

Eksperci analizujący najnowsze dane zwracają uwagę na to, że w październiku ubiegłego zmieniły się przepisy dotyczące progu między wykroczeniem a przestępstwem kradzieży. Od tego momentu dopiero po przekroczeniu kwoty 800 zł kradzież uważana jest za przestępstwo. Wcześniej – zatem także w  pierwszym kwartale 2023 roku – granicą było przeszło 500 zł. Mogło to wpłynąć na dane dotyczące liczby zdarzeń o wyższym stopniu szkodliwości.

– Zmiana może spowodować wzrost przestępczości. Dla części osób będzie to bodźcem do zmniejszenia oporów przed takim czynem. Może to przyczynić się do wyraźnego wzrostu wielkości strat – komentuje dr hab. Małgorzata Kieżel, prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. – Przestępcy, znając przecież przepisy, na swój sposób dobierają wytypowane do kradzieży produkty, aby zmieścić się w niższym przedziale kwoty – wyjaśnia ekspertka.

Zdaniem Roberta Biegaja, zmiana przepisów mogła mieć jakiś wpływ, ale nie jest to główna przyczyna spadku. Raczej przestępcy dostosowali się do tej sytuacji, obserwując, co dalej będzie się działo z przepisami, oczywiście kontynuując swoje działania. – Spadki są pozytywne. Natomiast żeby stwierdzić z dużą pewnością, że jest to stały na rynku trend, trzeba zobaczyć, co wydarzy się w kolejnych kwartałach – przekonuje ekspert z Grupy Offerista.

czytaj też Kolejny skandal w Biedronkach. Muszą oddać klientom pieniądze. Chodzi o rabaty  

Mniej biedy, mniej kradzieży

Z danych KGP wynika również, że w 2023 r. stwierdzono 278,5 tys. wykroczeń kradzieży w sklepach. Było to o 16,9 proc. więcej niż w 2022 r. Tymczasem w pierwszym kwartale  tego roku zanotowano 70,5 tys. tego typu wykroczeń, czyli o 5,5 proc. mniej niż w pierwszych trzech miesiącach 2023 r. Wówczas takich przypadków odnotowano 74,6 tys. Ten spadek w ujęciu rocznym jest również zaskakujący.

– Porównując dane dotyczące wykroczeń i przestępstw, wyraźnie widzimy, że w tym pierwszym przypadku spadek jest dużo mniejszy. Polacy poczuli lekką ulgę od wysokiej inflacji, jednak nadal ostrożnie do tego podchodzą – zapewnia Robert Biegaj. – Kradzieży z tzw. przymusu i z biedy jest w sklepach mniej, ale ten spadek nie jest jeszcze dość zadawalający – zastrzega ekspert.

Do tego z policyjnych danych wynika, że w I kw. br. stwierdzono 57,7 tys. wykroczeń kradzieży w sklepach wielkopowierzchniowych, a 12,8 tys. – w mniejszych placówkach handlowych. Zatem mimo zmian w ogólnej liczbie tego typu zdarzeń, wciąż zdecydowanie więcej wykroczeń kradzieży dotyczy sklepów największych i to raczej nie powinno się zmienić.

czytaj też Takie lewe zwolnienie lekarskie to już prawdziwy hit. Moda na „mostkowanie” 

Na jaka skalę kradnie w marketach? Czytaj dalej na następnej stronie. Kliknij TUTAJ







Dziękujemy za przesłanie błędu