Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 27 lutego. Imieniny: Gabrieli, Liwii, Leonarda
01/09/2023 - 16:30

Huczy od plotek na prawicy, lewica się obraziła, wszyscy polują na mandaty. Tydzień w sądeckiej polityce

Co najszybciej roznosi się po Nowym Sączu? Wyborcze plotki. Te najchętniej powtarzane dotyczą tego, kto został wycięty z listy kandydatów do Sejmu Zjednoczonej Prawicy, a kto dostał swoją pierwszą szansę. PiS ujawnił już jedynki, reszta nazwisk to na razie tylko spekulacje. Lokalna lewica zatrzęsła się z oburzenia z powodu pogłosek o śmierci sądeckich struktur. Konfederacji spadło w ogólnopolskich sondażach, Koalicja Obywatelska stawia na Podhale, Trzecia Droga walczy o przetrwanie.

W sobotę Prawo i Sprawiedliwość pokazało kandydatów na posłów z Sądecczyzny

Czy  politycy Zjednoczonej Prawicy, którzy marzą o poselskim mandacie obgryzają z nerwów paznokcie? Prezes PiS Jarosław Kaczyński dozuje partyjnym działaczom emocje i na razie  po pełnym napięcia oczekiwaniu ujawnił jedynki. Już wiadomo, że w Nowym Sączu jedynką będzie  wicemarszałek Sejmu Ryszard  Terlecki.

Co z resztą nazwisk? Na razie to ciągle niewiadoma. Wedle zapowiedzi, listy mają być gotowe pod koniec tygodnia. Można się tylko domyślać, że ciągle trwają na nich przetasowania.

- Utworzenie wyborczych list to bardzo skomplikowana operacja. Trzeba rozprowadzić z jednej strony tych, którzy funkcjonują w kierownictwie partii i zasługują na to, żeby się znaleźć na listach, a jeszcze posłami nie są i chcą wreszcie zaspokoić ambicje, a z drugiej tych, którzy od lat są  już parlamentarzystami i chcieliby być nimi nadal – mówił  jakiś czas temu w rozmowie z Sądeczaninem Ryszard Terlecki.

Operacja nadal trwa, więc na razie trwają tylko spekulacje i mnożą się pytania.  

Dlaczego lokomotywą nie został Arkadiusz Mularczyk? Cztery lata temu podczas wyborów parlamentarnych to właśnie on stanął  na czele listy, a teraz jako wiceminister spraw zagranicznych walczący o  należne Polsce reparacje  od Niemiec,  stał się rozpoznawalny w całym kraju i umocnił swoją pozycję w  polityce.

Czy Mularczyk w ogóle pojawi się na sądeckiej liście?  Plotki mówią, że ma startować do Sejmu z tak zwanego „warszawskiego obwarzanka”.  To osiem powiatów położonych wokół stolicy. Do wzięcia jest tam dwanaście mandatów.

Czy dla sądeckiego polityka to nobilitacja, czy też problem, bo to nie jego teren. Chcieliśmy zapytać o to samego polityka, ale telefonu nie odbierał, na przesłanego sms-a nie odpowiedział.

Ile jest w tym prawdy?  Jeden z lokalnych polityków Prawa i Sprawiedliwości w nieoficjalnej rozmowie z „Sądeczaninem” powiedział, że Mularczyk wystartuje z sądeckiej listy, z drugiego miejsca. – Arek bardzo zabiegał o jedynkę. Nie udało się -  powiedział nasz rozmówca.

Kogo ma nie być na wyborczej liście?

Najchętniej powtarzane pogłoski dotyczą tego, kto został wycięty z  listy kandydatów Zjednoczonej Prawicy do Sejmu. Na tej liście pojawiają się nazwiska dwójki obecnych posłów, Jana Dudy i Elżbiety Zielińskiej.

Mówi się, że ponoć  nie znajdzie się pan na liście kandydatów do Sejmu Zjednoczonej Prawicy – rozmawiamy z  Janem Dudą.
- Czas układania list to czas różnych plotek – komentuje te informacje Duda. -  Jeden z ogólnopolskich portali  napisał, że działacze PiS proponują  mi posadę w jakiejś spółce, w zamian za to, żebym do Sejmu nie kandydował. Ta informacja jest wyssana z palca bez jakiegokolwiek potwierdzenia w faktach. 

Skoro to nieprawda, to znaczy, że zamierza pan ponownie ubiegać się o mandat posła. 
- Jestem gotowy do startowania w wyborach. Byłem w  Krakowie i wypełniłem stosowne dokumenty. Decyzja o listach zależy od szefostwa partii. 

W politycznych kuluarach można usłyszeć, że szefostwo zamierza pana ukarać za wyłamanie się z partyjnej dyscypliny podczas dwóch głosowań w Sejmie. Chodziło o piątkę dla zwierząt oraz ustawę o Sądzie Najwyższym. 
- Są takie głosowania, kiedy należy bardzo poważnie zastanowić się nad ich konsekwencjami. Mimo dyscypliny klubowej, piątka dla zwierząt to historia, do której nie należy wracać, a ustawa o Sądzie Najwyższym  i tak nie została przez prezydenta podpisana. Została odesłana do Trybunału Konstytucyjnego. Pojawiły się takie głosy, że za to przyjdzie mi ponieść konsekwencje. No cóż, staram się być posłem odpowiedzialnym za podejmowane przeze mnie decyzje.

Jak sprawę swojej domniemanej nieobecności na liście komentuje poseł Elżbieta Zielińska?   

- Zamierzam kandydować do Sejmu i spokojnie czekam na ogłoszenie list. Na razie wszystko się jeszcze waży i jak sądzę ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta – mówi w rozmowie z „Sądeczaninem”.  Pewnie na szczeblu centralnym partii są rozpatrywane różne scenariusze.  A co do plotek… najczęściej rozsiewają je ci, którzy toczą boje o kolejności na liście. Jak w takich zabawach nie uczestniczę.

Na swoją szansę czekają też debiutanci

Szczególnie gorąco jest w powiecie limanowskim,  który na prawicy nie ma swojej reprezentacji w Sejmie po tym, jak Wiesław Janczyk parlamentarne ławy zamienił na lepiej płatną posadę w Radzie Polityki Pieniężnej. Wśród pretendentów do poselskiego mandatu wymienia się między innymi Grzegorza Biedronia, wojewódzkiego radnego i prezesa Małopolskiej Izby turystycznej.

- Moja kandydatura została zgłoszona przez pełnomocnika powiatowego, natomiast nie ma jeszcze decyzji ostatecznej o kształcie listy – mówi Biedroń.  To się rozstrzygnie w ciągu dwóch dni.

Wymienia się też inne nazwiska.  Jak pisze serwis Limanowa.in wśród kandydatów na parlamentarzystów wymienia się też limanowskiego starostę Mieczysława Urygę, który jest powiatowym pełnomocnikiem PiS, wicestarostę Agatę Ziębę oraz dyrektorkę szkoły w Łostówce  Janina Flig.

Pojawiały się również plotki, że na listach Zjednoczonej Prawicy pojawią się wójt Korzennej Leszek Skowron i burmistrz Starego Sącza - Jacek Lelek. Obaj powiedzieli nam jednak, że to plotki, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Czytaj dalej na następnej stronie







Dziękujemy za przesłanie błędu