Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 20 października. Imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa
05/01/2019 - 07:00

Festiwal Kiepury: wykładzinę ukradli, faktury przepłacali. Został dług i kredyt

Niezapłacone faktury, paliwo do agregatów i wykładzina, które zniknęły i szastanie pieniędzmi. Taki obraz krynickiego Festiwalu Kiepury wyłania się z audytu przeprowadzonego przez nowego nowego burmistrza uzdrowiska Piotra Rybę. Słynna na całą Europę impreza trafi teraz pod lupę Prokuratury Rejonowej w Muszynie, gdzie z początkiem stycznia trafiło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Rozliczenie 52. Festiwalu im. Jana Kiepury było głównym tematem konferencji prasowej, zwołanej w piątek przez burmistrza Krynicy-Zdroju Piotra Rybę i dyrektor Centrum Kultury Julię Dubec-Dudycz.

- Jeszcze przed wyborami samorządowymi zaczęły dochodzić głosy medialne, że gaże dla artystów zaproszonych na 52. Festiwal im. Jana Kiepury nie zostały zapłacone. –powiedział na wstępie burmistrz Piotr Ryba.

Zobacz też: Wojciech Król o zarzutach: szereg nieprawdziwych informacji

Włodarz uzdrowiska poinformował, że Regionalna Izba Obrachunkowa przeprowadziła w latach 2014- 2017 i na początku 2018 roku szczątkową kontrolę w Centrum Kultury. Jednak nie obejmowała ona Festiwalu im. Jana Kiepury i jego rozliczenia, z uwagi na ramy czasowe.

- Powstał audyt kilkudziesięciu stron dokumentu, złożonego z opisu faktur, listy zaległości i wszelkich tego typu rzeczy w formie tabeli. To wszystko miało pokazać rzeczywistą sytuację w Centrum Kultury.-kontynuował burmistrz Piotr Ryba - Istnieje realne podejrzenie popełnienie przestępstwa, w tym między innymi przekroczenia uprawnień, poświadczenie nieprawdy, sprowadzenia niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej, spowodowania szkody majątkowej przez nierzetelne prowadzenie dokumentacji, fałszowania dokumentów, naruszenia ustawy o rachunkowości i finansach publicznych.

Czytaj też W Krynicy wypadł festiwalowy trup z szafy. Smród i wstyd poszedł na całą Europę

Ryba wymienia wymienił przykłady nieprawidłowości.

- Przez dziennik podawczy nie przepuszczano 125 zleceń oraz 170 umów o dzieło, nie wpisywano w nich uzgodnionej ceny danej usługi. – wyliczał Piotr Ryba - A więc nie ma pewności, kiedy dane zlecenie zostało sporządzone, ani czy wynikająca z faktury cena została uzgodniona z danym wykonawcą.

Jak zauważył burmistrz, sporo umów zostało podpisanych bez kontrasygnaty głównej księgowej mimo, że jest ona niezbędna. - Zatwierdzonych do wypłaty, bez wstępnej kontroli głównego księgowego zostało prawie 80 faktur, łącznie na 2 mln 100 tyś. złotych. Mimo, że nie było środków w budżecie Centrum Kultury na pokrycie tych kwot - kontynuował włodarz Krynicy.

Wiążąca umowa z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego przewiduje, że festiwal powinien kosztować nie mniej niż 1 mln 730 tysięcy. Z tego ministerstwo daje 400 tys. zł dotacji na rok. - Z wyliczenia, które posiadamy 52. Festiwal im. Jana Kiepury kosztował 3 mln 480 tyś. czyli dwukrotnie więcej- mówił burmistrz.

Czytaj też Odór trupa z krynickiej festiwalowej szafy dotarł aż do Japonii

Inna nieprawidłowość wyliczona przez burmistrza to zakup 4 tys.424 litrów paliwa za 22 tys. złotych do obsługi agregatu, podczas koncertu plenerowego.- Agregat przy pełnej pracy zużywa 70 litrów paliwa na 5 godzin,  więc zużycie nie powinno przekroczyć 350 litrów. Co się stało z resztą paliwa? -pytał Piotr Ryba

Poza tym wynajęto 3 agregaty dodatkowe, 1 ma CK na stanie. Czy była więc potrzeba korzystania z dodatkowych? Na jeden agregat faktura opiewa na 2 tys. zł, zaś na drugi - 20 tys. zł. Skąd taka rozbieżność, nie wiadomo.

Zakupiono też wykładzinę do obsługi scenicznej, ponad 200 metrów kwadratowych za ok. 3,5 tys. zł, której na stanie Centrum Kultury nie ma. 

Festiwal trwał 8 dni, a niektóre osoby rachunki do zapłaty przedstawiały za pobyt 10, 12 czy 16-dniowy.- Mamy uzasadnione podejrzenie, że w co najmniej kilku przypadkach różne podmioty podwójnie fakturowały te same usługi. Taka sytuacja miała miejsce przy gaży artystów za koncert w kościele św. Antoniego czy za oświetlenie w Pijalni.-wyliczał dalej  Piotr Ryba. Burmistrz zauważył też, że bardzo wysokie koszty festiwalu wynikają z umowy z pośrednikiem za jego organizowanie i obsługę. To kwota około 700 tys. złotych.

Aby ratować sytuację finansową Centrum Kultury, w grudniu 2018 na sesji Rady Miasta złożono projekt uchwały, która umożliwiła poręczenie zaciągnięcia kredytu w wysokości 1.5 miliona złotych. Przeznaczony on został na zapłacenie zobowiązań, opłat hotelowych, gaż artystów i usług transportowych.

Dług po tegorocznym festiwalu wynosił ok. 2 mln 600 tysięcy złotych. 1.5 mln bezspornych usług zostało zapłaconych. Tak więc, w 2019 rok Centrum Kultury wchodzi z zadłużeniem 1 mln. 100 tys. zł.

- Do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie wczoraj, 3 stycznia skierowane zostało pismo o wszczęcie szczegółowej kontroli dotyczącej rozliczenia i finansowania 52. Festiwalu im. Jana Kiepury przez Centrum Kultury. – mówił Piotr Ryba - Dzisiaj, 4 stycznia do Prokuratury Rejonowej w Muszynie został skierowany wniosek o podejrzeniu popełnienia przestępstwa związanego z organizacją i rozliczeniem 52. Festiwalu im. Jana Kiepury.

53. edycja Festiwalu im. Jana Kiepury odbędzie się. - Będziemy wnosić o jego skrócenie, z zachowaniem wysokiego poziomu artystycznego. Nowym dyrektorem zostanie prof. Tadeusz Pszonka, który podejmie się organizacji wydarzenia.-zakończył burmistrz.

(MK) fot. aut.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu