Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 27 września. Imieniny: Damiana, Mirabeli, Wincentego
08/04/2018 - 17:10

Cud w Michalczowej. Boska opatrzność uratowała ludzi przed masakrą na chodniku [ZDJĘCIA]

- Jezu miłosierny - łapie się za głowę kobieta. - Nawet nie chcę myśleć, jak to się mogło skończyć, jakby dzisiaj msza się nie przedłużyła... Rzeczywiście, w Michalczowej mają za co Bogu dziękować. Samochód zmiażdżył metalowe barierki zamontowane przy szkole i wjechał na chodnik prosto pod figurę Matki Boskiej. Ludzie zawsze idą tamtędy z kościoła.

Było klika minut po godzinie jedenastej, kiedy z łuku krętej drogi koło szkoły podstawowej w Michalczowej wypadło niebieskie audi i z impetem uderzyło w barierki oddzielające chodnik od jezdni. Ciszę spokojnego, niedzielnego przedpołudnia rozdarł huk i odgłos miażdżonego metalu.

Czytaj też Prawie przeniósł się na tamten świat przez... wymiotującego psa [ZDJĘCIA]   

- Auto przejechało chodnik, przewróciło się na dach i zatrzymało przy samej figurze Matki Boskiej - opowiada jeden z mieszkańców wsi. - Ludzie mówią, że kierowca, młody człowiek, tak po trzydziestce, był pijany. Wydostał się z samochodu i zaczął uciekać. Ponoć gonili go ponad dwa kilometry. A może w szoku był, czy to wiadomo... Potem przyjechało pogotowie i zabrali go do szpitala.

Czy kierowca był pijany?  I to jak. Miał 2,7 promila alkoholu we krwi. takie informacje przekazała sądecka policja.

Starsza pani z pobliskiego domu przyszła zobaczyć połamane bariery. Ogląda też stojącą przed szkołą figurę Matki Boskiej, na szczęście nietkniętą przez auto.

- Niech pani patrzy jeszcze ślady kół tu są...Nawet nie chcę myśleć, jak to się mogło skończyć, gdyby nie to, że dzisiaj msza się niespodziewanie przedłużyła. Tym chodnikiem pełno ludzi zawsze wraca z kościoła. A dziś, przy takiej pięknej pogodzie, to przyjemnie przejść się spacerkiem. Jezu miłosierny, przecież tu byłaby prawdziwa masakra.

Czytaj też Przeżyli horror. Wylecieli jak z katapulty i wylądowali na płocie

- To dziwne, że dziś ta msza tak długa była - mówi inny mieszkaniec Michalczowej. Zupełnie jakby w tym wszystkim był palec Boży. Naprawdę dziwne!

Proboszcz miejscowej parafii pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski , o wypadku dowiedział się dosłownie przed chwilą.

- Czy był w tym wszystkim palec Boży? - zastanawia się ksiądz nad tak postawionym pytaniem - Trudno tłumaczyć Pana Boga, ale dziś jest Święto Bożego Miłosierdzia i Pan Bóg pokazuje, że troszczy się o nasze życie; w sposób szczególny o tych, którzy mu zawierzą i pokładają w nim ufność.

- A msza dziś rzeczywiście była dłuższa - dodaje kapłan. - Mieliśmy chrzest dziecka i nieco dłuższe ogłoszenia parafialne. Naprawdę nie wiem, czy tak miało być…

[email protected] fot. KM PSP Nowy Sącz. OSP Łososina Dolna, jm

To mogło zakończyć się masakrą ludzi na chodniku. Wypadek w Michalczowej




Fotogaleria






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe