Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 14 lipca. Imieniny: Kamili, Kamila, Marcelego
16/01/2023 - 12:00

Co z powrotem jednostki wojskowej na Sądecczyznę? Poseł Jan Duda uspokaja

Po tym, jak rozniosła się wieść, że w Korzennej zainstaluje się jedna z trzech kompanii limanowskiego batalionu terytorialsów, podniosły się głosy, że to już koniec marzeń o powrocie na Sądecczyznę jednostki wojskowej odwołującej się do tradycji podhalańczyków. Obietnica została złożona blisko cztery lata temu, a żołnierze mieli stacjonować właśnie w Korzennej.

To było prawie cztery  lata temu. Ówczesna wicepremier Beata Szydło i Mariusz Błaszczak, obecny wicepremier, minister obrony narodowej, obiecali sądeczanom powrót jednostki wojskowej odwołującej się do tradycji podhalańczyków.  To była odpowiedź na apel mieszkańców regionu, pod którym zebrano trzydzieści tysięcy podpisów. Jednym głosem, domagali się tego także samorządowcy i politycy.

czytaj też Wielkie love story w rządzie. Wiceminister i wiceminister w podróż poślubną wybrali się do nas [ZDJĘCIA] 

Zapanował powszechny entuzjazm, kiedy w Korzennej wojsko kupiło teren, gdzie  miały zostać wybudowane koszary. Ale podhalańczyków jak nie było, tak nie ma. Za to okazało się, że w Korzennej, na razie w wynajmowanym budynku, koło stadionu sportowego, zainstaluje jedna z trzech kompanii limanowskiego batalionu terytorialsów. Podniosły się głosy, że to pogrzebanie szans na powrót na Sądecczyznę podhalańczyków.

Czy rzeczywiście trzeba się szykować na taki czarny scenariusz? – pytamy posła Prawa i Sprawiedliwości Jana Dudę.

- Ze zdobytych przeze mnie informacji wynika, że nie ma tu mowy o jakiejkolwiek zamianie formacji. Wojsko kupiło trzydzieści hektarów ziemi  pod lokalizację batalionu piechoty.  Żeby zakwaterować  liczącą blisko tysiąc żołnierzy jednostkę, najpierw  trzeba wybudować koszary, całą infrastrukturę drogową, mosty i dojazd do gminy, wedle  wymagań i potrzeb jednostki liniowej. Na to wszystko potrzeba czasu. Na razie jest tam szczere pole.

czytaj też W Nowym Sączu są tym bardzo oburzeni i poruszeni

- To  dobrze, że zrodził się pomysł, żeby na czas przejściowy ulokować tam kompanię Wojsk Obrony Terytorialnej. Na pewno będzie potrzebna podczas całego procesu powstawania jednostki podhalańczyków  i tak trzeba to rozumieć -  uspokaja Duda i zapewnia, że z innymi sądeckimi parlamentarzystami  na bieżąco monitorują sprawę. - Myślę, że należy zaufać wojskowym, co nie znaczy, że nie należy tego doglądać – dodaje poseł. ([email protected]) fot. jm  







Dziękujemy za przesłanie błędu