Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 20 października. Imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa
16/09/2019 - 07:40

Chasydzi przyjechali do Sącza. Ale dlaczego nie chcą rozmawiać z kobietami?

Ich długie płaszcze, pejsy i okazałe kapelusze lub futrzane czapy przyciągają wzrok. Choć chasydzi co jakiś czas pojawiają się w Nowym Sączu, spotkanie z nimi to jak podróż w czasie. I ciągle nie możemy zrozumieć ich zachowania, na przykład tego, że nie chcą rozmawiać z kobietami.

Niemal wszyscy przechodnie oglądają się za grupką chasydów, którzy z żydowskiego cmentarza przy ulicy Rybackiej zmierzają w stronę sądeckiego rynku.

- Widzę ich tutaj po raz kolejny, ale ich długie płaszcze, pejsy, okazałe kapelusze i futrzane ciągle robią wrażenie – mówią Iwona i Jacek, studenci  z Nowego Sącza. Próbowaliśmy ich zagadnąć, ale nie chcieli z nami rozmawiać.

Sędziwy Żyd, który szedł z czwórką młodych chasydów nie odpowiada też na kilkakrotną prośbę o rozmowę dla „Sądeczanina”. - Uszanuj moją wolę. Odejdź proszę – powtarza.

Porozmawiać udaje się dopiero z młodym chasydem, który samotnie podąża za grupą Żydów. - Nie chce rozmawiać z panią, bo zakazuje mu tego religia. U nas chasydów kobiety i mężczyźni to dwa odrębne światy. Rozmawiamy tylko w naszych domach, z naszymi kobietami. Z obcymi nam nie wolno. 

Dlaczego więc rozmawia pan ze mną? - pytam. - Och - śmieje się.- Jestem zeuropeizowany. Urodziłem się w Wielkiej Brytanii. Chasyd, z którym próbowała pani rozmawiać, jest ze Stanów Zjednoczonych. Oni są bardzo ortodoksyjni.

Joshua, bo tak ma imię chasyd, mieszka w Londynie. Jak wyjaśnia, razem z grupą Żydów z Wielkiej Brytanii i USA przyjechał do Nowego Sącza na kilkudniową wycieczkę.

- Modlimy się na grobach naszych przodków. W Nowym Sączu jestem po raz pierwszy, ale muszę przyznać, że spotykam się z wielką życzliwością, choć widzę, że mieszkańców miasta dziwi mój ubiór– mówi Joshua.

Najwięcej Żydów przyjeżdża do Nowego Sącza w marcu, w rocznicę śmierci cadyka Lejbusza Halberstama. Żydzi wierzą, że właśnie wtedy cadyk zstępuje z nieba i zabiera do Boga ich prośby o zdrowie, pomyślność dla dzieci lub sukcesy w pracy. Zapisują je na karteczkach zwanych kwitełe i składają przy grobie cadyka. Modlitwom przy grobowcu cadyka, tak zwanym ohelu, towarzyszą tradycyjne tańce i śpiewanie psalmów.

[email protected]  fot. jm

Chasydzi w Nowym Sączu




Długie płaszcze, pejsy i okazałe kapelusze lub futrzane czapy przyciągają wzrok. Choć chasydzi co jakiś czas pojawiają się w Nowym Sączu, spotkanie z nimi to jak podróż w czasie. Fot. JM
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu