Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 24 września. Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny
przewiń w dół
Data Publikacji: 
31/05/2016 - 14:55

Miasteczko rowerowe: dzierżawi „Okazja”, ale okazji do zabawy nie ma


W grudniu zeszłego roku rozstrzygnięto przetarg na dzierżawę Miasteczka Rowerowego na kolejne 10 lat. Wygrała go sądecka firma „Okazja”. Tyle tylko, że sądeczanie nadal nie mają okazji żeby z tego miejsca korzystać. Przynajmniej tak się im wydaje, bo teren jest i musi być otwarty.

- Córka dostała rower na komunię. Chcieliśmy żeby najpierw sobie pojeździła tutaj, bo nie czuje się jeszcze pewnie a nasze podwórko pod blokiem jest za małe no i jeżdżą przez nie samochody. Kupiliśmy jej kask, bardzo się cieszyła a tu wszystko zamknięte - komentują rodzice Uli, których spotkaliśmy na alejce biegnącej wzdłuż Miasteczka.

Dziesiątki sądeczan zaglądają tu codziennie i nie kryją zaskoczenia. Pogoda jak drut. Miejsce, które zawsze tętniło życiem puste jak nigdy wcześniej. Co się stało?

Pod koniec ubiegłych wakacji wygasła poprzednia umowa dzierżawy między właścicielem obiektu, Urzędem Miasta a firmą „Lesko”. Miasteczko zamknięto na głucho. Po interwencjach mieszkańców prezydent Ryszard Nowak nakazał udostępnienie placu. Kolejny przetarg miasto ogłosiło już po wakacjach. Chętnych nie było.

Ogłoszono następny konkurs. Wygrała FHU Green Krzysztofa Ruchały, która za najem miała płacić ponad 12 tysięcy miesięcznie. Jednak ostatecznie zwycięzca nie zdecydował się na podpisanie umowy.

Karczma, tor do nauki jazdy na rowerze, skyte park, plac zabaw dla dzieci, serce sądeckiego życia rodzinnego znów poszło pod młotek. Obiekt przejęła firma „Okazja” za osiem tysięcy miesięcznie. I nie dzieje się nic.

- Mam wrażenie, że to miejsce chyba pada - komentuje radny Mieczysław Gwiżdż, przewodniczący Osiedla Barskie, którego mieszkańcy rokrocznie bawili się na integracyjnych piknikach i którzy już pytają: co teraz?

- Serce mi pęka. Wszyscy wiedzą, że Miasteczko Rowerowe to moje oczko w głowie. Rokrocznie robię tam imprezy 3 maja. Teraz przesunąłem termin na czerwiec, aż się boję co to będzie.  Ciągle mam nadzieję, że to w końcu ruszy - mówi z kolei Antoni Rączkowski, przewodniczący osiedla Gołąbkowice i znany sądeczanom popularyzator sportu i organizator wielu imprez rodzinnych z Miasteczkiem Rowerowym w roli głównej.

Rączkowski dodaje, że jest w kontakcie z gospodarzem Miasteczka, który zapewnia, że już na dniach miejsce ożyje. - I chyba tak jest, bo jakąś konstrukcję, jakiś namiot tam stawiają na kilkadziesiąt osób.

Chcieliśmy się dowiedzieć czegoś więcej od samego dzierżawcy, ale nie udało nam się z nim skontaktować. Nigdzie, nawet w KRS nie ma bowiem podanego żadnego telefonu kontaktowego. Ten, który dostaliśmy nieoficjalnie - milczy.

Firma „Okazja” to firma zajmująca się - według KRS - sprzedażą detaliczną w niewyspecjalizowanych sklepach znana sądeczanom z działalności przy Kolejowej, Sucharskiego i przy Węgierskiej.

Sądeczanie nadal mogą swobodnie korzystać ze ścieżek rowerowych. Tyle tylko, że ciagle niewyremntowana nawierzchnia i pustka wcale do tego nie zachęca.

Do tematu wrócimy.

ES [email protected]

Fot.: ES


wrześniowy miesięcznik




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin sierpień 2017