Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 18 września. Imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława
05/01/2020 - 22:35

Zbieranie plastikowych zakrętek. Czy to w ogóle ma sens?

Pojawia się hasło: ,,wózek inwalidzki dla chorego dziecka za zakrętki”. Liczy się każda. Niektórzy nie potrafią przejść obok akcji charytatywnych obojętnie i bez zastanowienia wrzucają nakrętki do osobnych pojemników, które można zobaczyć w niemal każdym supermarkecie. Inni wątpią w to, że zbieranie zakrętek rzeczywiście może komuś pomóc. Jak to działa?

Wiele osób zbiera zużyte zakrętki. Trafiają one w 100 proc. do recyklingu. Butelki bez nakrętek są łatwiejsze do utylizacji, co ułatwia proces ich powtórnego wykorzystania. Zbierając nakrętki pomagamy przyrodzie, ale czy tylko? Za zbiórkami idą pieniądze, które są przekazywane potrzebującym.

Tona zakrętek kosztuje około 1000 złotych (niecała złotówka za 1 kg). Na elektryczny wózek inwalidzki potrzeba od kilkunastu do kilkudziesięciu ton zakrętek (czyli kilkanaście milionów sztuk).

Zobacz także: Spotted Nowy Sącz. Najdziwniejsze wpisy i komentarze

Dlaczego akurat nakrętki? Zbieranie makulatury, która ma niską wartość i jest wykorzystywana przez domowników na potrzeby własne, nie miałoby większego sensu. Metal jest ciężki. A aluminium to głównie puszki po piwie. Trudno w ramach akcji charytatywnej namawiać mieszkańców do picia większej ilości alkoholu. Szkłem natomiast łatwo się skaleczyć.

Zakrętki są ogólnodostępne, każdy ma z nimi do czynienia i przynajmniej raz dziennie odkręca butelkę. Potrzebne są wszystkie – nie tylko te po napojach, ale także po innych produktach spożywczych, chemii gospodarczej, płynach do prania, płynach do zmywania, szamponach i kosmetykach. Im więcej, tym lepiej.

Jak to działa? Nakrętki ze sklepów i innych miejsc, w których można je oddać, trafiają do podmiotów, które zajmują się ich magazynowaniem w ilościach rzędu kilku ton. Następnie informują firmy recyklingowe o możliwości ich odebrania. Firmy płacą za zakrętki, a pieniądze za ich sprzedaż w całości przeznaczane są dla chorych.

Potrzebujący są wpisani na listę – specjalistyczny sprzęt otrzymują według kolejności. Czas oczekiwania na wózek inwalidzki wynosi kilka miesięcy. Dzięki działalności firm recyklingowych zakrętki zostaną użyte ponownie. Trafią do nas w postaci łopat do odśnieżania i plastikowych wiader. W przeciwnym razie rozkładałyby się na wysypiskach kilkaset lat.

Stowarzyszenie Sursum Corda spełnia marzenia chorych dzieci, prowadząc stałą akcję zbiórki plastikowych nakrętek. Pod tym linkiem poznasz podopiecznych, którym możesz pomóc.

K.K., [email protected], fot. pixabay.com







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe