Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 28 września. Imieniny: Libuszy, Wacławy, Wacława
07/10/2018 - 10:15

Tych perełek jest już niewiele, a ciągle zachwycają nie tylko miłośników kolei

Para - buch!, koła - w ruch - pisał Jan Tuwim w słynnej "Lokomotywie". Z torów kolejowych zniknęły już bezpowrotnie stare parowozy buchające w niebo białym dymem. Tylko jeszcze od czasu do czasu, za sprawą wycieczek retro organizowanych przez Nowosądeckie Stowarzyszenie Miłośników Kolei taki zabytek wyrusza na trasę. I co? I przyciąga tłumy.

Dlaczego? Bo jest coś urzekającego w tych przepięknych kolosach. Te parowozy napędzane węglem kiedyś wpisywały się w kolejarską rzeczywistość. Dzisiaj, kiedy wyjadą na trasę ciągnąć za sobą sznur starych, zabytkowych wagonów robią po prostu furorę. Bilety na wycieczki pociągiem retro wyprzedają się dosłownie na pniu.

Miłośnicy kolei zapytani dlaczego kochają stare lokomotywy i wagony odpowiadają bez wahania: jest w nich magia.

Wczoraj tarnowianie mogli odbyć sentymentalną podróż takim oto składem retro. Najprawdziwszy parowóz Ty42-107 z 1946 z doczepionymi wagonami pochodzącymi z lat 30. i okresu powojennego przemierzył trasę z Nowego Sącza przez Bobową, Gromnik, Ciężkowice, Tuchów do Tarnowa.

Wspomniana lokomotywa, jak i wagony są częścią kolekcji, którą można oglądać w Skansenie Kolejowym w Chabówce.

Pędzącego pięknego "staruszka" uwiecznił aparatem fotograficznym w Ptaszkowej Paweł Motyka, zawodowy strażak, który, jak już pisaliśmy amatorsko fotografuje.

Osoby , które zafundowały sobie wczoraj taką wycieczkę mogły zobaczyć atrakcje, jakie oferuje Tarnów i ciekawostki, jakie oferują miasta leżące na trasie tego przejazdu.

[email protected], Fot. FB/Paweł Motyka.

Wycieczka pociągiem retro




Wycieczka pociągiem retro






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe