Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 8 grudnia. Imieniny: Delfiny, Marii, Wirginiusza
16/05/2019 - 13:40

Czy w Sękowej mamy polski Kuwejt? Mrzonki czy realne nadzieje...

Wielki ogień rozpalił marzenia o drugim Kuwejcie. Czy to tylko mrzonki? Czy zasobność złóż ropy naftowej w Sękowej pozwoli je spełnić? Odpowiedź na to pytanie daje majowe wydanie miesięcznika „Sądeczanin”. Oprócz tematu numeru, jak zawsze czeka na czytelników świetna dawka materiałów historycznych i kulturalnych znakomitych publicystów.

Majowe wydanie miesięcznika Sądeczanin już w sprzedaży. Jaki kierunek obraliśmy? Zaczynamy od tematu numeru, którym uczyniliśmy niezwykłe wydarzenia, niczym z sensacyjnego filmu, jakie rozegrały się w Sękowej koło Gorlic. To tam w Wielką Sobotę spod ziemi na rolnym ugorze zaczęła tryskać ropa naftowa. Żeby zapobiec eksplozji, trzeba ją było podpalić. Wielki ogień rozpalił marzenia o drugim Kuwejcie. Czy to tylko mrzonki? Czy zasobność złóż ropy naftowej w Sękowej pozwoli je spełnić? „ Nie będziemy drugim Kuwejtem” czytamy na okładce. Przewrotny tytuł czy fakty?  

Z przemysłem naftowym na Sądecczyźnie mierzy się też Łukasz Połomski, który jak zawsze sięga do historii i przypomina o tym, że polski przemysł naftowy zrodził się w dziewiętnastym wieku na ziemi sądeckiej i gorlickiej.  

Z Sękowej wybieramy się w podróż nowym mostem heleńskim, który na powrót spiął rozerwane miasto. Jego budowa, która trwała ponad rok i wiązała się z rozbiórką starej przeprawy, przyniosła mieszkańcom miasta komunikacyjny koszmar, ale także była okazją do pasjonującej relacji tego, co dzieje się na placu budowy. Te informacje wszyscy śledzili z zapartym tchem.

Most w rozbiórce, most w budowie, kiedy most się wybuduje, jak się most będzie nazywał, spontaniczne otwarcie mostu, oficjalne otwarcie mostu... nawet, że nawierzchnia mostu nierówna. Jeśli nie macie dość, zapraszamy do lektury historii powstania przeprawy przez Dunajec.

W miesięczniku czytelnicy znajdą też kolejny artykuł z cyklu „O zdrowiu sądeczan”. Tym razem na tapetę wzięliśmy e-recepty i e-skierowania. Jak funkcjonuje cyfryzacja, która wkroczyła do służby zdrowia? Czy to dla lekarzy i pacjentów udręka czy ułatwienie?

Potem na chwilę zatrzymujemy się przy Sądeckich Targach Ogrodniczych, które w tym roku przeżywały prawdziwe oblężenie. Ci, którzy z zapamiętaniem „grzebią w ziemi” dowiedzą się co jest modne na działce i w przydomowym ogródku i ile trzeba na to wydać pieniędzy.

Wpadamy też na XVIII Międzynarodowy Konkurs Sztuki Wokalnej im. Ady Sari, który szturmem tym razem zdobyli Polacy.

Co jeszcze? Jak zawsze w naszym redakcyjnym kotle potrafi zamieszać Jakub M. Bulzak. Napisał, że „Nie pamięta 4 czerwca 1989 roku”, przełomowej daty transformacji ustrojowej w naszym kraju.

W historyczną podróż zabiera nas Sylwester Rękas, który przywołuje wspomnienia Andrzeja Korsaka dotyczące dramatycznych wydarzeń związanych z sądeckim gettem. To ostatni odcinek wstrząsającego cyklu Rękasa o akcji „Żegota” na terenie naszego miasta.  

Zachęcamy też do lektury wywiadu z Beatą Sabałą – Zielińską, autorką książki „TOPR. Żeby inni mogli przeżyć”, nominowanej do literackiej nagrody imienia księdza Bolesława Kumora. Sabała – Zielińska dokonała rzeczy do tej pory niemożliwej - skłoniła do rozmów hermetyczne środowisko tatrzańskich ratowników. Jak ona to zrobiła? Na te i inne pytania odpowiada w rozmowie z „Sądeczaninem”.

Na łamach miesięcznika gościmy też popularna aktorkę Olgę Bończyk, która zdradza jak serial „Na dobre i na złe” odwrócił bieg jej aktorskiej kariery.

A na deser kolejna teza Grzegorza M. Malinowskiego, tym razem o logice strategii. I felieton Kalińskiego, bynajmniej nie o anielskiej duszy.

Zachęcam do lektury

[email protected] 

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji





Dziękujemy za przesłanie błędu