Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 22 października. Imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłšwa
28/07/2018 - 09:45

Chcesz pomóc Norbertowi z Mochnaczki Niżnej? Wylicytuj gęś!

Mieszkańcy Sądecczyzny są niesamowicie kreatywni, a jeśli do tego dochodzi chęć niesienia pomocy, potrafią zdziałać cuda. Rodzina Norberta Gumoli, od dwóch miesięcy boryka się z problemem zebrania 1,7 mln złotych na leczenie swojego synka. Ale co ma do tego gęś?

Norbert potrzebuje zagranicznej terapii, która pomoże mu zwalczyć nowotwór, ale w Polsce nie jest refundowana.

Z pomocą rodzinie ruszyła cała Małopolska i nie tylko. Zaczęło się lokalnie od pomocy gminy Krynica-Zdrój, która zarządziła zbiórki na wszystkich lokalnych imprezach, potem była akcja Składka Zamiast Kwiatka, gdzie uczniowie wykazali się ogromnym sercem, dając pieniądze na leczenie Norberta zamiast kupowania kwiatów nauczycielom.

Zobacz także: Walka Norberta trwa. Przed chłopcem kolejne badania

Również szacunek wzbudziła postawa rodzinnej wsi Norberta Mochnaczki Niżnej, która choć bardzo mała, zebrała aż 60 tys. złotych. Mniejszych akcji i zbiórek było bez liku.

Ale, aby zebrać tak dużą kwotę trzeba ciągłego działania, i tutaj z pomocą przyszły media społecznościowe, Zaczęło się wszystko od młodej dziewczyny, Jowity mieszkanki wsi Stawisza na Sądecczyźnie, która zrobiła stronę z licytacjami na Facebooku. Poświęcona jest zbieraniu funduszy dla potrzebujących pomocy z naszego regionu.

Początkowo zbierano na leczenie Jasia, potem Ani z Uścia Gorlickiego. Teraz strona ma nazwę "Licytacje dla Norberta z Mochnaczki Niżnej" i zbierane są tam pieniądze właśnie dla Norberta, ale w przyszłości będzie ona służyć innym potrzebującym.

Grupa jest otwarta, każdy tam może wystawić jakiś przedmiot, a zainteresowane kupnem osoby licytują. Zwycięzca wpłaca pieniądze na konto fundacji Kawałek Nieba, na leczenie Norberta no i oczywiście odbiera wylicytowany przedmiot. Kwoty nie są zawrotne, ale aukcji jest bardzo dużo i to daje efekt.

No i tu pojawia się element pomysłowości ludzkiej, bo aukcje są wszelakie. Od drobiazgów typu kosmetyki i biżuteria przez ubrania i książki do usług fryzjerskich i sesji zdjęciowych. Na aukcji można wylicytować także, na przykład, kopanie studni.

Tu także pojawia się nasza gęś. Szczególnie sympatyczna była aukcja gospodarstwa w Polanach, które zaoferowało właśnie żywą gęś. Zainteresowanie było duże, bo ptak był okazały, zdrowy i z wolnego wybiegu. Licytacja była zaciekła i gęś nie sprzedała się tanio - pani, która zwyciężyła, wpłaciła na konto Norberta 200 złotych. Gęsi nie odebrała, więc znów można ją licytować. Ciekawe, ile oststecznie będzie warta...

(KS) fot. archiwum rodziny Gumola
 

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.

Tak głosowało troje spośród siedmiu kandydatów w wyborach prezydenta Nowego Sącza:






Dziękujemy za przesłanie błędu