Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 23 lipca. Imieniny: Sławy, Sławosza, Żelisławy
20/02/2019 - 12:25

W Nowym Sączu ruszył proces w sprawie tragicznego wypadku w Świdniku

W poniedziałek 18 lutego w Sądzie Rejonowym w Nowym Sączu ruszył proces w sprawie tragicznego wypadku w Świdniku, do którego doszło 20 stycznia ubiegłego roku. Niestety śmierć poniosła trzyosobowa rodzina – 36-letnia Roksana i Daniel oraz ich 10-letni syn Oskar.

Na ławie oskarżonych zasiadł 21-letni Rafał R., który jest oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, a także ucieczkę z miejsca i nieudzielenie pomocy poszkodowanym. Sprawca nie nacieszył się długo wolnością. Już na drugi dzień policjanci zapukali do drzwi jego domu i zatrzymali młodego mężczyznę. Od tego czasu przez ponad rok przebywał w policyjnym areszcie.

Zobacz też Wkrótce minie rok od wypadku w Świdniku. Do sądu został przesłany akt oskarżenia

Śledczy ustalili, że trzyosobowa rodzina tego feralnego wieczoru wspólnie imprezowała w domu Rafała R., który był ich kolegą. Po skończonej imprezie, 36-latkowie pieszo poszli do Tęgoborzy żeby zdążyć na autobus do Nowego Sącza. Niestety na przystanek nie dotarli. Zostali potrąceni przez samochód, którym kierował Rafał R. 21-latek nie udzielił im pomocy. Uciekł z miejsca, a auto ukrył w garażu. Jakby tego było mało, potem wrócił na miejsce wypadku i przyglądał się akcji ratunkowej. Już następnego dnia został zatrzymany. Podczas przesłuchania przyznał się, że kierował samochodem pod wpływem alkoholu. Śledczy przebadali go na obecność alkoholu w organizmie, ale w chwili zatrzymania, do którego doszło dopiero po kilkunastu godzinach, był trzeźwy.

- Zarówno stan techniczny pojazdu, jak i zachowanie osób pokrzywdzonych, nie miały wpływu na przebieg tego wypadku. W naszym przekonaniu wina leży po stronie osoby oskarżonej, która nie dostosowała techniki jazdy do warunków panujących na drodze – wyjaśniał miesiąc temu w rozmowie z naszym portalem prokurator Jarosław Łukacz.

21-latkowi grozi od 2 do 12 lat więzienia. Sąd zadecydował wyłączyć jawność postępowania, dlatego proces odbywa się za zamkniętymi drzwiami.

RG [email protected], fot. RG

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik