Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 24 sierpnia. Imieniny: Bartosza, Jerzego, Maliny
16/11/2017 - 15:50

Tragedia ma wiele wątków. Dlaczego doszło do śmierci męża, żony i dziecka?

Nie milkną echa tragedii, jaka dzisiaj rano wstrząsnęła mieszkańcami Nowego Sącza. W jednym z bloków na ulicy 29 Listopada znalezione zostały zwłoki kobiety oraz jej 7-letniego syna. Ich mąż i ojciec w siedzibie swojej firmy odebrał sobie życie.

Wątków w tej sprawie jest mnóstwo, co rusz docierają do nas informacje o tym co się wydarzyło i dlaczego. Za główny scenariusz tej historii uznaje się fakt, że mężczyzna zabił swoją żonę oraz synka, po czym sam skrócił sobie życie. Z nieoficjalnych informacji z miejsca samobójczej śmierci wynika, że znaleziono przy nim list pożegnalny, w którym przedsiębiorca m.in. wyznawał miłość do swej rodziny.

Zobacz. Nowy Sącz: Makabryczne morderstwo. Zabił żonę, dziecko i odebrał sobie życie? [AKTUALIZACJA]

Docierając w Internecie do opinii na temat działalności biznesowej tego małżeństwa, trudno znaleźć pozytywny wpis wśród krytyki czy wręcz obelg. Oskarżani byli głównie o oszustwa przy handlu na jednym z popularnych portali aukcyjnych i wprowadzanie w błąd klientów. Ustaliliśmy również, że w ubiegłym miesiącu ktoś w ramach odwetu pomalował drzwi ich mieszkania a także zasypywał ich listami o podobnej treści.

Być może z uwagi na ten fakt, jeden z naszych czytelników podzielił się na naszym oficjalnym koncie w portalu Facebook takim komentarzem: „Nie oceniajcie człowieka do końca sprawy... nie wiadomo czy nie zamordowali całej rodziny i upozorowali jego samobójstwa... straszna tragedia, ale bierzcie pod uwagę też rodzinę tych osób”. Teza być może spójna, biorąc pod uwagę osoby czujące się oszukane... Inne światło rzuca na to jednak oficjalny komunikat sądeckiej policji.

- Dzisiaj, kilka minut po godzinie 5 rano, policjanci otrzymali zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że w jednym z zakładów pracy na terenie gminy Kamionka Wielka ujawniono zwłoki mężczyzny. Na miejscu policjanci wraz z prokuratorem wstępnie wykluczyli, by do jego śmierci ktoś się przyczynił - mówiła Iwona Grzebyk-Dulak z policji.

Skontaktowało się z nami wiele osób, które znały tę rodzinę i podzielili się z nami informacjami na jej temat. Dowiedzieliśmy się, że mężczyzna od dawna zajmował się biznesem, ale większość jego przedsięwzięć nie była udana i zamiast zysków przynosiła kolejne bankructwa. Również pracownicy jego obecnej firmy narzekali na opóźnienia i braki w wypłatach. Obracał się w świecie lokalnych muzyków hip-hopu, występował w ich teledyskach. Był również miłośnikiem ćwiczeń na siłowni i sugerowano nam, że mógł korzystać ze wsparcia sterydów.

Jeden z czytelników opisał tę rodzinę tymi słowami: "Ona była z nim od szkoły średniej. A syn wypisz wymaluj cały ojciec. Ona fantastyczna osobowość, pomocna, życzliwa, najważniejszy dla niej był zawsze syn i mąż". Co tak naprawdę było powodem tej tragedii? Zapewne dowiemy się, kiedy swoje śledztwa zakończą policja oraz prokuratura. Jednak liczba wątków, jakie przewijają się dzisiaj sugeruje, że odpowiedź może być bardzo skomplikowana.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"