Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 30 maja. Imieniny: Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama
08/02/2022 - 15:05

Straszny wypadek na torach. Jeden mężczyzna nie żyje, drugi walczy o życie

Wjechali samochodem na tory wprost pod nadjeżdżający pociąg. 20-latek zginął na miejscu, a jego 22-letni kolega walczy o życie w szpitalu. Obaj to mieszkańcy powiatu limanowskiego. Autem jechał jeszcze 36-latek, któremu nic poważnego się nie stało.

Dramat rozegrał się w miniony piątek (4 lutego) w austriackiej miejscowości Groß St. Florian. Samochód, którym podróżowało trzech Polaków, na niestrzeżonym przejeździe kolejowym wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg. Maszynista zauważył auto w ostatniej chwili. Nie zdążył wyhamować. Uderzył w bok pojazdu i przeciągnął go po torach na odległość około dwustu metrów.

Zobacz też Na stoku zginęła matka i jej dwie córki. Czy winnych tej tragedii spotka kara?

36-letni mężczyzna, który siedział na tylnym siedzeniu wyszedł z tego wypadku bez szwanku. Mniej szczęścia mieli jego koledzy, którzy siedzieli z przodu.

20-letni pasażer doznał wielu obrażeń. Nie miał żadnych szans na przeżycie. Jego stan był tak poważny, że zginął na miejscu. Z kolei 22-letni mężczyzna, który siedział za kierownicą samochodu, był zakleszczony. Strażacy musieli rozcinać pojazd aby go wyciągnąć. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala śmigłowcem ratowniczym. Jego stan jest bardzo ciężki. Lekarze walczą o jego życie. Mężczyzna przebywa na oddziale intensywnej terapii.

Zobacz też To był wyścig z czasem. Czekała na ratunek, a karetka nie mogła dojechać

Z informacji, które opublikował portal limanowa.in wynika, że zarówno 22-latek, jak i 20-latek to mieszkańcy powiatu limanowskiego. Austriackie służby ustalają dokładne przyczyny i okoliczności tej tragedii. ([email protected] Fot. www.ff-grossflorian.at)

Straszny wypadek na torach. Jeden mężczyzna nie żyje, drugi walczy o życie




Wjechali samochodem na tory wprost pod nadjeżdżający pociąg. 20-latek zginął na miejscu, a jego 22-letni kolega walczy o życie w szpitalu. Autem jechał jeszcze 36-latek, któremu nic poważnego się nie stało. Cała trójka to mieszkańcy powiatu limanowskiego.






Dziękujemy za przesłanie błędu