Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 22 kwietnia. Imieniny: Łukasza, Kai, Nastazji
22/02/2024 - 12:45

Ostrzejsze kary, więcej więźniów. Czy to grozi tłokiem za kratami?

Krajowe więzienia w Szwecji czeka bezprecedensowa ekspansja. Jeśli prognozy Szwedzkiej Służby Więziennej się sprawdzą, za dziesięć lat w Szwecji może być nawet 35 tysięcy skazańców umieszczonych w zakładach karnych w porównaniu do około 6 obecnie obecnie. Minister sprawiedliwości Gunnar Strömmer postrzega rekordową ekspansję więzień jako dowód na to, że rządowa polityka karna odnosi sukcesy.

Więzienia i areszty śledcze w kraju są już przepełnione. Służba więzienna (sz. Kriminalvården) stoi zatem w obliczu poważnej rozbudowy. Powstaną nowe instytucje, więcej skazanych będzie monitorowanych elektronicznie, a rząd rozważa również wynajem miejsc w więzieniach za granicą. Według rządowych planów w najbliższym czasie liczba miejsc w zakładach karnych potroi się, sięgając 27 000 miejsc, a więźniów w 2033 może być nawet 35 tys. To uczyniłoby społeczeństwo Szwecji jednym z najbardziej „osadzonych” w Europie. Obecnie w Szwecji na 100 tys. mieszkańców przypada około 60 osadzonych, co jest bardzo dobrym wynikiem na tle innych krajów UE (w Polsce to odpowiednio 191). Motorem do obecnych zmian jest brutalna i rosnąca przestępczość gangów. Skłoniło to poprzedni rząd Socjaldemokratyczny do zaostrzenia kar, a obecnie rządzących do przyspieszenia zmian legislacyjnych. Choć część komentatorów podchodzi sceptycznie do prowadzonej w tym zakresie polityki, argumentując iż zwiększanie liczby miejsc w więzieniach nie może być celem samym w sobie. Obecny prawicowy rząd, według dziennikarza Tomasa Ramberga, kieruje się podstawową zasadą, iż kara pozbawienia wolności jest odpłatą za cierpienie, jakie przestępca wyrządził innym ludziom. W tym ujęciu – im surowsza kara, tym lepsza rekompensata dla ofiary przestępstwa.

W 2023 roku zgłoszono ponad 1,5 miliona przestępstw, o cztery procent więcej niż w 2022 roku. W porównaniu z sytuacją sprzed 10 lat liczba zgłoszonych przestępstw wzrosła o 5 procent. Oszustwa były kategorią przestępstw, która wzrosła najbardziej, podczas gdy, co ciekawe, liczba kradzieży i rozbojów spadła.

Szwedzcy Demokraci wychodzą także z propozycją zmian „wizerunkowych” i sugerują zmianę nazwy Szwedzkiej Służby Więziennej na „Urząd ds. Karania” (sz. Straffverket). Według przewodniczącego partii Jimmie Åkessona to koniec „polityki lemoniady i bułeczek” (polityka wysokich standardów i komfortu dla osadzonych), dodając, podczas debaty w TV4, iż „kary muszą zostać zaostrzone, a wiek odpowiedzialności karnej obniżony”. Przed wyborami Åkesson w swoich wypowiedziach wskazywał ze wymiar sprawiedliwości powinien „skupić się na karaniu, a nie opiece” oraz podkreślał, że najważniejsza nie powinna być resocjalizacja osób, które popełniły przestępstwa.

Jak podaje administracja największego zakładu karnego Kumlaanstalten w ramach wprowadzanych zmian „więźniowie będą również musieli przyzwyczaić się do dzielenia celi, aby zrobić miejsce dla wszystkich”. Jeszcze w tym roku w Kumlaanstalten będzie przebywać 765 więźniów, a zdecydowana większość cel będzie miała piętrowe łóżka, co stanie się zupełnie nową „normą” na standardy więziennictwa w Szwecji. Jednak jak podaje przewodniczący związku Służby Więziennej Seko, Christer Hallqvist. „istnieje poważne ryzyko związane z podwójnymi celami, ponieważ nie są one do tego przystosowane”, dodając że w sytuacji gdy dwaj więźniowie są skazywani, a następnie muszą dzielić tę samą przestrzeń, wzrasta ryzyko gróźb i przemocy, wspominając bunt w więzieniu w Tidaholm w latach 90-tych[1].

Tłem ekspansji miejsc w zakładach karnych jest fakt, że coraz więcej osób jest skazywanych na karę pozbawienia wolności, a wyroki są coraz dłuższe. Jest to trend, który nasili się w nadchodzących latach. Jednak według Martina Holmgrena, dyrektora generalnego Szwedzkiej Służby Więziennej, sytuacja jest trudna do przewidzenia, a obecny „ogromny niedobór przestrzeni w więzieniach” może być efektem wszystkich reform zawartych w porozumieniu obecnej koalicji rządzącej. Szef szwedzkiego więziennictwa wskazuje jednocześnie na bardzo szybkie tempo legislacyjne, kierując prośby do rządzących o odroczenie wprowadzania niektórych zmian, aby zapewnić lepsze warunki do „wypełniania powierzonych im misji”.

W więzieniu Kumlaanstalten konflikty już teraz coraz częściej pojawiają się w obszarach wspólnych, co przy tak dużej liczbie więźniów na stosunkowo małej powierzchni powoduje wzrost ryzyka ich występowania. Według Służby Więziennej w ostatnim czasie nasiliła się przemoc między więźniami, a także groźby wobec personelu. Dyrektor więzienia Jacques Mwepu uspokaja że sytuacja nie jest jeszcze porównywalna do tej panującej w Ameryce Łacińskiej, „gdzie gangi rządzą oddziałami”, ale przy braku zachowania odpowiedniej ostrożności może się to zmienić.

Najważniejszym zadaniem Służby Więziennej jest egzekwowanie wyroków i ograniczanie recydywy. Joachim Danielsson dyrektor jednego z wydziałów Służby Więziennej jest przekonany, że zwiększone obłożenie może prowadzić do pogorszenia wskaźnika recydywy. W wywiadzie dla gazety Dagens Nyheter dodaje, że „niezwykle ważne jest, aby osoby, które rozpoczynają odbywanie kary w więzieniu, podejmowały wysiłki w celu uniknięcia ponownego popadnięcia w nałóg i przestępczość. Ryzyko przeludnienia polega na tym, że osoby odbywające swój pierwszy wyrok za drobne przestępstwo zostaną wciągnięte w środowisko przestępcze”. Obecnie wskaźnik recydywy w Szwecji wynosi 30%, w porównaniu do 40% w latach 90-tych. Przewodniczący Christer Hallqvist również wyraża obawy, co do obecnego kierunku zmian. Pokreśla on, że poza pozytywnymi aspektami zamykania

przestępców, pamiętać należy, że prędzej czy później takie osoby wrócą do społeczeństwa i byłoby dobrze, aby byli wtedy „bardziej rozsądni niż w momencie wejścia do zakładu karnego”.

Oczekuje się, że w związku z wprowadzanymi zmianami, zatrudnienie w instytucjach i ośrodkach penitencjarnych wzrośnie o około 15 000 etatów, co oznacza dwukrotny wzrost w stosunku do obecnego poziomu. Jednocześnie należy zauważyć, że zagęszczenie personelu musi zostać zmniejszone średnio o 30 procent. Szacowana reforma systemu wymaga jednak znacznie zwiększonego finansowania, z nieco ponad 18 miliardów SEK w 2024 roku do ponad 40 miliardów SEK w 2033 roku. (ISW, Michał Gębski) fot. jm







Dziękujemy za przesłanie błędu