Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 28 stycznia. Imieniny: Agnieszki, Kariny, Lesława
01/12/2020 - 13:50

Ks. Marian W. zwolniony z aresztu. Kapłan jest oskarżony o molestowanie dzieci

Pochodzący z diecezji tarnowskiej ks. Marian W., który jest oskarżony o molestowanie ministrantów, właśnie opuścił areszt. Sąd umożliwił kapłanowi uczestniczenie w procesie z „wolnej stopy”.

Ks. Marian W., który przez wiele lat był proboszczem w Kiczni, Grywałdzie i Szalowej, w areszcie przebywał od lipca 2019 roku. Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu zarzuca kapłanowi, że od 2003 do 2012 roku dopuścił się aż dwunastu przestępstw. Według śledczych, duchowny miał wykorzystać seksualnie aż dwadzieścia dwie osoby małoletnie - ministrantów i i lektorów z parafii, w których posługiwał.  W toku śledztwa prokurator umorzył postępowanie wobec jedenastu pokrzywdzonych z uwagi na przedawnienie.

- Zarzucone oskarżonemu czyny polegały na doprowadzeniu małoletnich do poddania się różnego rodzaju tzw. innym czynnościom seksualnym, zazwyczaj poprzez nadużycie stosunku zależności, jaki zachodził między kapłanem a ministrantem czy lektorem – wyjaśniał jakiś czas temu prokurator Leszek Karp, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Zobacz też Ruszył proces ks. Mariana W. Kapłan jest oskarżony o molestowanie ministrantów

W trzech przypadkach u pokrzywdzonych dzieci doszło do powstania przewlekłego zespołu stresu pourazowego, dlatego oskarżonemu zarzucono również spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Postępowanie w tej sprawie toczyło się już od początku 2019 roku. 67-letni ks. Marian W. został zatrzymany w domu księży emerytów w Tarnowie, gdzie mieszkał od momentu, kiedy został odsunięty od obowiązków duszpasterskich. Zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie złożyła tarnowska kuria diecezjalna.

Zobacz też Ks. Marian W. zasiadł na ławie oskarżonych. Kuria wydała oświadczenie

Kapłan przez wiele miesięcy przebywał w areszcie. Jak informuje portal nowytarg.naszemiasto.pl, podczas ostatniej rozprawy sędzia prowadzący sprawę zgodził się, aby ks. Marian W. opuścił areszt i uczestniczył w procesie z „wolnej stopy”. Sędzia nałożył na niego nadzór kuratora i obowiązek meldowania się w komendzie policji dwa razy w tygodniu. (redakcja@sadeczanin.info Fot. Ilustracyjna Pixabay)







Dziękujemy za przesłanie błędu