Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 17 stycznia. Imieniny: Antoniego, Henryki, Mariana
11/01/2021 - 20:40

Justyna z Florynki targnęła się na życie, bo miała problemy w szkole?

Od śmierci osiemnastoletniej Justyny miną wkrótce trzy tygodnie. Mieszkańców Florynki i wszystkich, którzy ją znali, wciąż dręczy pytanie, dlaczego doszło do tej tragedii? Co wpłynęło na decyzję młodej, utalentowanej kobiety, by skończyć z życiem? Odpowiedź próbują znaleźć również policjanci i prokuratorzy.

Zobacz też Rodzina i mieszkańcy Florynki pożegnają 18-letnią Justynę. Znamy datę pogrzebu

Dostaliśmy wiele e-maili i odebraliśmy sporo telefonów od osób, które dobrze znały Justynę. Wiele z nich sygnalizowało obawy, że na decyzję o jej samobójczej śmierci mogła mieć wpływ sytuacja w szkole.

Przypomnijmy. Nastolatka tuż przed samymi świętami, (18 grudnia) przed południem wyszła z domu i nie wróciła na noc. Zamartwiająca się rodzina zgłosiła zaginięcie na policję. Przez ponad dziesięć godzin zaginionej Justyny szukali strażacy, policjanci, GOPRowcy z Krynicy i ratownicy Grupy Ratownictwa Specjalnego OSP Nowy Sącz.

Służby przeszukały kilkadziesiąt hektarów lasu oraz dno stawu, na którym leśniczy zauważył załamany lód. Ze względu na panujące warunki atmosferyczne poszukiwania zostały jednak przerwane.

Następnego dnia rano (23 grudnia) poszukiwania zostały wznowione. Niestety, ciało zaginionej 18-latki zostało odnalezione w lesie niedaleko jej domu. Śledztwo jeszcze trwa. Policjanci pod nadzorem prokuratora badają, czy ktoś nie przyczynił się do tej tragedii. Wszystko jednak wskazuje, że nastolatka popełniła samobójstwo.

- Znałam Justynę i jej rodzinę. Często widywałam ją we Florynce. To była dobra dziewczyna, choć bardzo doświadczona przez życie. Jakiś czas temu zmarł jej ojciec. Z tego co wiem, miała spore problemy z nauką. Uczęszczała do Liceum Ogólnokształcącego w Grybowie, które trzyma wysoki poziom. Podobno nie radziła sobie, a jeszcze nauczyciele robili jej problemy – powiedziała nam mieszkanka Florynki.

Zobacz też Tragiczny finał poszukiwań. Znaleźli ciało 18-letniej Justyny z Florynki

Udało nam się porozmawiać z przyjaciółką Justyny, która rzuciła nowe światło na tę sprawę.   

- Justyna przed śmiercią dzwoniła do mnie i płacząc żaliła się, że nauczyciel powiedział, że nadaje się tylko na zmywak. Bardzo się tym przejęła. Justyna skarżyła się na szkołę. Mówiła, że grozi jej jedynka na semestr z kilku przedmiotów. Od dłuższego czasu nie wychodziła z domu, bo ciągle się uczyła na poprawki. Do głowy mi nawet nie przyszło, że może targnąć się na życie. Załamała się chyba nauką i sytuacją w szkole – powiedziała nam przyjaciółka Justyny.  

Czytaj dalej na kolejnej stronie..







Dziękujemy za przesłanie błędu