Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 17 kwietnia. Imieniny: Anicety, Klary, Rudolfina
05/02/2022 - 07:10

Chciał podpalić stację benzynową. Rozlewał paliwo, w dłoni trzymał zapalniczkę

Co mu strzeliło do głowy? Rozlewał paliwo na stacji benzynowej. Groził, że ją podpali. Jakby tego było mało, wymachiwał nożem i awanturował się z klientami i pracownikami stacji. Na szczęście dzięki reakcji świadków udało się uniknąć tragedii.

Te dramatyczne sceny rozegrały się początkiem lutego w sąsiednim powiecie brzeskim. Na jednej ze stacji benzynowych w gminie Gnojnik, agresywny mężczyzna rozlewał paliwo. W dłoni trzymał zapalniczkę i groził, że puści z dymem cały obiekt.

Zobacz też Dramatyczny wypadek w Chełmcu. Mężczyzna wbiegł wprost pod koła samochodu 

Jakby tego wszystkiego było mało, uderzył pistoletem od dystrybutora osobę, która chciała powstrzymać jego szaleńcze zapędy. Agresor wymachiwał nożem i awanturował się z klientami i pracownikami stacji. Osobom, które widziały całe zdarzenie, udało się odebrać nóż desperatowi, ale wtedy mężczyzna przestraszył się i uciekł.

Już po chwili na miejsce dotarli policjanci z Czchowa. Funkcjonariusze błyskawicznie znaleźli i zatrzymali agresora, którym okazał się 44-letni Ukrainiec. Był on pijany. Miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.

Zobacz też Miał ledwie 33 lata, przed sobą całe życie. To jego nagie ciało leżało w śniegu

Następnego dnia mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Brzesku, gdzie usłyszał zarzuty. Teraz będzie tłumaczył się przed sądem. Grozi mu kara do ośmiu lat więzienia. Na wyrok poczeka w areszcie. Decyzją sądu spędzi tam najbliższe trzy miesiące. ([email protected] Fot. KWP Kraków)







Dziękujemy za przesłanie błędu