Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 21 lutego. Imieniny: Eleonory, Lenki, Kiejstuta
04/02/2024 - 17:30

Fenomen autonomii galicyjskiej. Czym była Galicja, dlaczego do dzisiaj w Małopolsce wiszą portrety cesarza

Historia Nowego Sącza i Sądecczyzny była, jest i będzie zawsze fascynująca nie tylko dla mieszkańców tego regionu, zwłaszcza tych, którzy kochają historię, którzy lubią – mówiąc kolokwialnie „grzebać” w dziejach regionu. Historia Sądecczyzny może także zaciekawić turystów, w tym kuracjuszy, którzy przyjeżdżają do Krynicy – Zdroju czy Muszyny, by podreperować zdrowie, by się rehabilitować. Bardzo ciekawą rozmowę o tożsamości mieszkańców Nowego Sącza i Sądecczyzny można było posłuchać podczas jednego ze spotkań autorskich, które wypełniły 6. Sądeckie Targi Książki w Pijalni Głównej w Krynicy – Zdroju.

Do rozmowy Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej Fundacji Sądeckiej zaprosił dra Jakuba Marcina Bulzaka, znanego sądeckiego historyka młodego pokolenia. To jeden z historyków pracujących w składzie redakcyjnym kwartalnika „Sądeczanin. HISTORIA”, który ukazuje się od 2018 roku. Ten historyczny periodyk wydawany jest właśnie przez Fundację Sądecką.

Wraz z prowadzącym rozmowę w studio „Sądeczanina” cofnęliśmy się do XIX wieku, do czasu, kiedy ta tożsamość była budowana w Polsce, w tym także w naszym regionie. Co z tego wynikło? – zapytał swojego rozmówcę Zygmunt Berdychowski.

- Tak naprawdę wynikła wolna Polska – odparł Jakub Marcin Bulzak. – Galicja była takim laboratorium niezależnego państwa. W Małopolsce do dzisiaj nikogo nie dziwi, że w Krakowie znajduje się knajpa pod nazwą CK. Browar, że w Nowym Sączu mamy Miasteczko Galicyjskie, w którym znajduje się wiele rzeczy stylizowanych na Austro-Węgry i wisi portret cesarza Franciszka Józefa. W Krakowie, choć mamy XXI wiek te portrety się pojawiają i majmy wspaniałego Leszka Mazana, który krzewi sentyment do Galicji, pokazując te czasy. Autonomia Galicyjska (od 1867 roku) - na co dzień trudno było uznać, że to jest kraj pod okupacją.

Jak zaznaczył sądecki historyk okupacja sprowadzała się do tego, że w Galicji była szczególna autonomia. Urzędnicy mogli robić karierę na Bałkanach. Nauczyciele pracowali w różnych miastach na terytorium Galicji.

W Galicji językiem urzędowym był język polski, w szkołach był przedmiot, który nazywał się: - historia kraju rodzinnego.

Jeśli było tak dobrze to, dlaczego się to rozleciało, dlaczego rok 1917/1918 przynosi rozpad monarchii – rozpad „demokratycznego eksperymentu” w Europie Środkowej?

- Po pierwsze dlatego, że był to „demokratyczny eksperyment” – wyjaśnił Jakub Marcin Bulzak. – To był eksperyment, który nie mógł udać się już w tych czasach – na przełomie XIX i XX wieku. Monarcha Austro-Węgier rozpadła się dlatego, że była zbudowana tak, jak w średniowieczu.

Cała rozmowa o narodowej tożsamości, o fenomenie Galicji i jej autonomii w materiale filmowym.

([email protected], fot. IM), © Materiał chroniony prawem autorskim.









Dziękujemy za przesłanie błędu