Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 1 grudnia. Imieniny: Blanki, Edmunda, Eligiusza
03/10/2022 - 21:15

Czy Żydzi mogą być Szwedami, czyli o co spierają sie partie polityczne w Szwecji

W miniony weekend w Szwecji zakończyły się historycznie równe wybory parlamentarne i samorządowe. W wyborach, w których głos można było oddawać już od 24 sierpnia, wzięło udział 84% uprawionych do głosowania. Minimalną przewagę (49,5% do 48,8% głosów) uzyskał blok prawicowy nad dotychczasową rządową centro-lewicową koalicją (po przeliczeniu głosów z 99,9% lokali).

Szwecja Fot. Pixabay

Według najnowszych symulacji podziału mandatów nowa koalicja uzyska przewagę 3 miejsc w 349 osobowym parlamencie (Riksdag). Dotychczasowa premier Królestwa Szwecji, przewodnicząca Socjaldemokratów Magdalena Andersson w czwartek 15 września ustąpiła ze stanowiska i otrzymała zadanie od przewodniczącego Riksdagu poprowadzenia rządu tymczasowego do czasu wyłonienia nowego.

Podczas konferencji prasowej zaskoczyła ona opinię publiczną, twierdząc że jest otwarta na współpracę prawie ze wszystkimi partiami (w domyśle utworzenie rządu), nawet ze swoim głównym rywalem – liderem Moderatów (!) – w przypadku gdyby nie udało mu się porozumieć ze skrajnie prawicowymi Szwedzkimi Demokratami (SD), z którymi Andersson wyklucza jakiekolwiek wspólne projekty.

Scenariusz utraty władzy ma miejsce pomimo znakomitego wyniku Socjaldemokratów, którzy zajęli pierwsze miejsce wśród partii z ponad 30% poparciem. Ulf Kristersson, przewodniczący centroprawicowej Partii Umiarkowanej (szw. Moderaterna) oraz lider zwycięskiego 4-partyjnego bloku prawicowego ma przed sobą bardzo trudne zadanie utworzenia rządu.

Najgorszy wynik wyborów i fotel premiera

Kristersson, choć jego partia uzyskała najgorszy wynik wyborczy od 20 lat - zaledwie 19,1% głosów, zostanie najprawdopodobniej przyszłym premierem Szwecji. Ponadto Jimmie Åkesson lider prawicowo-nacjonalistycznej Partii Szwedzkich Demokratów, zaskakując wszystkich, uzyskał rekordowy wynik ponad 20,5% i jego partia stała się drugą siłą w szwedzkim parlamencie.

W zwycięskiej nieformalnej koalicji znaleźli się zarówno partia Kristerssona, Chrześcijańscy Demokraci (Chd) (5,3%), Szwedzcy Demokracji oraz Liberałowie (L) (4,6%). Pomiędzy dwoma ostatnimi ugrupowaniami może dochodzić do największej ilości nieporozumień oraz sporów. Liberałowie przez ponad rok po ostatnich wyborach parlamentarnych w 2018r. współpracowali w ramach tzw. Umowy Styczniowej z odchodzącymi obecnie Socjaldemokratami. Najwyższy organ decyzyjny Liberałów, Zgromadzenie Krajowe Partii, jeszcze przed wyborami powiedziało stanowcze „nie” dla poparcia rządu, w skład którego wchodzą SD.

Jeśli Szwedzcy Demokraci i być może Liberałowie zostaną odsunięci od rządzenia, to ich poparcie należy zabezpieczyć, dając coś innego w zamian. W związku z tym pojawia się kolejne trudne pytanie: na jaką politykę merytoryczną powinny się zgodzić te cztery partie?

Obszary polityk, co do których partie uzyskały porozumienie to: przestrzegania prawa/walka z przestępczością, polityka energetyczna, a także otwarcie na negocjacje budżetowe. Sam Jimmie Åkesson przed wyborami podkreślał jednak, iż ogólne deklaracje i kierunki wzajemnej współpracy mu nie wystarczą i oczekuje konkretnych propozycji prawnych oraz zakresu czasu, w jakim mają zostać one podjęte.

Przedstawił ponadto ponad 100 zadań, które jego zdaniem przyszły rząd powinien podjąć. Nie jest zaskoczeniem, iż w centrum przedstawionych punktów pozostaje kwestia imigrantów oraz wymiaru sprawiedliwości.

Jedną z głównych osi sporu pomiędzy Szwedzkimi Demokratami a resztą partii bloku prawicowego są zasiłki dla bezrobotnych i ubezpieczenia zdrowotne. SD chcą bardziej „hojnych” świadczeń, nie oczekują rewolucji w tych kwestiach, Partia Umiarkowana widzi natomiast szansę na oszczędności poprzez obniżki podatków i świadczeń, a także ich ograniczenie czasowe i częstszą weryfikację zwolnień lekarskich.

Czy Żydzi mogą być Szwedami?

Linii niezgody jest oczywiście więcej, a kolejną z nich jest utrzymanie lub drastyczne zmniejszenie tzw. kwoty pomocowej dla najbardziej potrzebujących, która obecnie musi wynosić 1% PKB.
Poziom sporu politycznego może znacząco wzrosnąć po uformowaniu nowego rządu bez czy ze Szwedzkimi Demokratami, którzy mimo wysokiego poparcia w wyborach pozostają wciąż objęci społeczną anatemą.

Oliwy do ognia dołożył wywiad przeprowadzony we wtorek wieczorem przez szwedzką państwową telewizję SVT z szefem Szwedzkiego Komitetu Przeciwko Antysemityzmowi. Wyraził on obawy, iż tak dobry wyniki uzyskany przez SD może zachęcić do większej aktywności rasistów. Dodatkowo powtórzył on swoje wcześniejsze zarzuty – stanowisko SD jest niejednoznaczne w kwestii tego, czy Żydzi mogą być Szwedami.

Szwedzcy Demokraci zareagowali oburzeniem na wywiad pokazany przez publicznego nadawcę, określając rozmowę jako propagandę i totalną stronniczość. Björn Söder czołowa postać w partii domaga się nawet „fundamentalnej reformy” szwedzkiej telewizji państwowej.

Przed nowym rządem stoi z pewnością wiele wyzwań, w tym to najważniejsze związane z bezpieczeństwem i wojną w Ukrainie oraz konsekwencjami wstąpienia Szwecji do NATO.
Dodatkowe wyzwania, które powinny znaleźć się na liście priorytetowej rządu przedstawia także Konfederacja Szwedzkich Przedsiębiorstw, która reprezentuje 60 000 firm zatrudniających ponad 2 mln osób.

Wśród ich postulatów znalazły się:
•    podjęcie decyzji zapewniających stały rozwój energetyki wiatrowej i nowej energetyki jądrowej,
•    ustalenie ambitnego programu na nadchodzącą prezydencję w Unii Europejskiej w 2023r. (m.in. umacnianie rynku wewnętrznego UE. UE musi zostać realną przeciwwagą dla USA i Chin dokonujących ogromnych inwestycji w badania i rozwój, w zakresie digitalizacji i nowych technologii. Szwecja musi być silnym głosem dla Unii, aby zjednoczyć się i zwiększyć tempo inwestycji),
•    podjęcie decyzji dotyczących zatrudniania przez przedsiębiorstwa większej liczby osób (m.in. lepszy dostęp do rynków i umiejętności jest warunkiem wstępnym dla zwiększenia ilości i rozwoju przedsiębiorstw).

Najbliższe tygodnie pokażą, w jakim kierunku pójdzie Szwecja i w jaki sposób sprosta wyzwaniom oraz kto dokładnie znajdzie się w rządzie. Czasu na decyzje nie zostało wiele – otwierające posiedzenie parlamentu już 27 września. (Michał Gębski/ISW)







Dziękujemy za przesłanie błędu