Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 13 czerwca. Imieniny: Antoniego, Gracji, Lucjana
26/05/2024 - 21:30

Liczą na dziesiątki milionów złotych od Google. Komu się tak poszczęści?

Prezes Zarządu Wirtualnej Polski Holding Jacek Świderski ocenił, że po tym jak w Polsce będzie wdrożona unijna dyrektywa DSM firma będzie otrzymywać od Google’a kilkadziesiąt mln zł za swoje treści. - Wydaje nam się, że ten rok będzie rokiem powrotu do lepszej koniunktury. W trzecim kwartale tradycyjnie turystyka będzie lepsza od reklamy - mówi.

„Pierwszy kwartał upłynął dla nas bez żadnych niespodzianek i zaskoczeń. Trendy, które wcześniej obserwowaliśmy, utrzymują się. Nadal mamy do czynienia z mocnym segmentem turystyka, choć już nie tak bardzo mocnym, jak w 2023 roku. I gorszą kondycją rynku reklamy, choć już nie tak słabą, jak w ubiegłym roku” - podkreślił prezes Wirtualnej Polski Holding Jacek Świderski w rozmowie z PAP Biznes.

„Całościowo jesteśmy na takich poziomach, do jakich przyzwyczailiśmy naszych inwestorów. Wydaje mi się, że w całym 2024 roku uda nam się utrzymać dynamiki przychodów i EBITDA, do jakich przyzwyczailiśmy naszych inwestorów w latach ubiegłych” - zaznaczył Jacek Świderski.

Prezes Wirtualnej Polski Holding daje pozytywną ocenę tegorocznych perspektyw stojących przed firmą. „Jesteśmy optymistycznie nastawieni, bo polska gospodarka powoli nabiera rozpędu, inflacja spadła, pojawiły się środki z Krajowego Planu Odbudowy i większa przewidywalność gospodarczo-polityczna. To są takie pozytywne trendy, które dostrzegają też inwestorzy zagraniczni.

Wydaje nam się, że ten rok będzie rokiem powrotu do lepszej koniunktury. W trzecim kwartale tradycyjnie turystyka będzie lepsza od reklamy” - podkreśla Świderski.

Prezes uważa, że w biznesowym modelu spółek mediowych zachodzą zmiany, ale ważne jest, żeby Polacy mieli dostęp do rzetelnych i bezpłatnych informacji. Świderski uważa, że globalne platformy powinny płacić wydawcom za wykorzystywane treści.

„Tradycyjny model biznesowy spółek mediowych w Polsce oraz w Europie opierał się o biznes reklamowy. Firmy produkowały treści, a użytkownicy korzystali z nich za darmo, oglądając przekazy reklamowe. Ten model został już kilka lat temu postawiony pod znakiem zapytania, dlatego że 80 proc. wzrostu reklamowego zaczęło wędrować do globalnych platform, czyli głównie do Googla i Facebooka” - mówi prezes Wirtualnej Polski Holding.

„Wydawcy, którzy przecież są poddawani normalnej presji płacowej ze strony dziennikarzy oraz wzrostowi kosztów działalności, musieli wprowadzać coraz mocniej subskrypcję. Moim zdaniem ważne jest, aby polskie społeczeństwo miało, tak jak dotychczas, bezpłatny dostęp do rzetelnej informacji. Wirtualnej Polski to aż tak wprost nie dotyka, bo my treści nadal produkujemy bezpłatnie i na razie nic nie wskazuje na to, żebyśmy musieli je zamykać. Natomiast widzimy po innych firmach z branży, że ten proces zamykania jest już naprawdę rozpędzony” - dodał.

Świderski zaznaczył, że Polska powinna była wdrożyć dyrektywę o prawach pokrewnych do 2021 roku. „Wydaje się, że w 2024 roku się uda to zrobić. Aby mieć możliwość negocjacji z globalnymi platformami w imieniu nie tylko pojedynczych firm, ale całej branży, powołaliśmy Związek Pracodawców Wydawców Cyfrowych, który jest obecnie w procesie notyfikacji przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Wydawcy na całym świecie odczuwają, że globalne platformy biorą z tortu reklamowego zdecydowaną większość i nie dzielą się z wydawcami, bez których de facto nie mogłyby funkcjonować. Google w swojej wyszukiwarce zmierza do tego, żeby użytkownik nawet nie przechodził do tekstu źródłowego, pochodzącego od wydawcy” - powiedział.

Celem organizacji polskich wydawców prasowych i internetowych jest, żeby w projekcie nowelizacji prawa autorskiego były obecne przepisy pozwalające uzyskiwać pieniądze od korzystających z ich treści globalnych platform cyfrowych. „Nie oszukujmy się, kluczowe znaczenie ma Google. Google zdominował internet m.in. dzięki współpracy z wydawcami” - powiedział Maciej Kossowski, prezes Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych.

„Uważamy, że globalne platformy powinny płacić wydawcom za te treści, bo to w dużej mierze dzięki tym treściom funkcjonują, od kiedy powstały. W Europie już z Google takie mechanizmy dzielenia się z wydawcami opracowano. Myślę, że w skali Polski w przypadku Google’a to może być kilkaset mln zł rocznie. Dla WP to by oznaczało kilkadziesiąt mln zł rocznie przychodów, które mogą być przeznaczone na dalszy rozwój. Myślę, że to perspektywa 2025 roku” - zaznaczył Jacek Świderski.

W czwartym kwartale ub.r. firma w obszarze reklam i subskrypcji zanotowała spadek przychodów o 1,2 proc. do 211,23 mln zł i skorygowanego zysku EBITDA o 2,4 proc. do 89,86 mln zł. W sprawozdaniu Wirtualnej Polski zaznaczono, że spadek marży tego segmentu „wynika w części ze strategicznej zmiany miksu obszarów segmentu - sprzedaż produktów subskrypcyjnych oraz reklam na powierzchniach zewnętrznych (WPartner) charakteryzuje się niższą bazową rentownością w porównaniu do sprzedaży reklam”. (Oleg Chwatow/ISW) Fot.

Źródła:
Wirtualna Polska ile zarabia Google prawo autorskie (wirtualnemedia.pl)
Pierwszy kwartał '24 upłynął dla Wirtualnej Polski bez zaskoczeń (wywiad) (pap.pl)







Dziękujemy za przesłanie błędu