Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 12 listopada. Imieniny: Konrada, Renaty, Witolda
18/10/2019 - 10:00

Dobra książka: "Złość, jak nie zmienić jej we wściekłość?" (5)

Polacy tym bardziej akceptują agresję w świecie, im bardziej antagonistyczny i cyniczny mają obraz relacji między ludźmi.

Agresji uczymy się za pośrednictwem procesów warunkowania sprawczego i modelowania. Pierwsze sprawiają, że agresywne zachowania utrwalają się, gdy prowadzą do różnego rodzaju nagród: wewnętrznych (np. redukcja nieprzyjemnych stanów psychicznych, zyskanie optymalnego poziomu stymulacji, podtrzymanie wysokiej samooceny) lub zewnętrznych (takich jak aprobata społeczna albo zdobycie dóbr materialnych).
Uczymy się agresji, obserwując czyjeś zachowania i ich skutki. Tą drogą tym silniej przyswajamy zachowania agresywne, im częściej obserwujemy je u osób atrakcyjnych, z wysoką pozycją społeczną oraz im bardziej widoczne są nagrody, które takie zachowania przynoszą. Gdy kamery wszystkich stacji telewizyjnych skierowane są na polityka, który wyróżnia się jedynie przemocą werbalną, a potem dowiadujemy się, że awansował w partii lub wygrał wybory – mamy najlepszy dowód, że agresja się opłaca.

Efektem społecznego uczenia się agresji są schematy postępowania zwane skryptami lub scenariuszami agresji. Ich uruchomienie może być ułatwione lub ograniczone przez normatywne przekonania na temat agresji. Określają one warunki, kiedy można, a nawet należy zachować się agresywnie. Zależą od kultury i środowiska, w jakim żyjemy – przywołać można skrypty agresji w kulturze honoru lub w rywalizujących kulturach indywidualistycznych.

Gdy spostrzegamy otaczający świat jako społeczną dżunglę, w której nie można nikomu ufać, bo każdy myśli tylko, jak wykorzystać słabości innych, a życie wydaje się grą o sumie zerowej (gdzie wygrana jednych jest zawsze przegraną innych) – agresywne zachowanie wydaje się dopuszczalne, a nawet pożądane. Wyniki ogólnopolskiego badania, jakie we wrześniu 2014 roku przeprowadziliśmy z Piotrem Radkiewiczem, wskazują, że Polacy tym bardziej akceptują agresję w świecie, im bardziej antagonistyczny i cyniczny mają obraz relacji między ludźmi.

Przekonanie, że świat jest daleki od raju, rodzi czasem idealizm, czyli wiarę, że można zbudować idealne społeczeństwo. Realizacja tych utopijnych wizji nie przynosi światu dobra, przeciwnie – często staje się źródłem zła na masową skalę. Pisze o tym Roy Baumeister, analizując przemoc czynioną „w imieniu dobra”. Na przykładzie nazistów i komunistów pokazuje, jak wiara, że realizuje się szlachetny cel, prowadzi do stosowania zupełnie nieszlachetnych środków – agresji fizycznej i masowej eksterminacji, niszczenia całych narodów.

Cytaty z rozdziału: „Inaczej niż w raju", Krystyna Skarżyńska

„Złość. Jak nie zmienić jej we wściekłość”, redakcja Piotr Żak, Dorota Krzemionka, wydawnictwo Charaktery, 2019
Dziękujemy wydawnictwu Charaktery za udostępnienie wybranych fragmentów

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu