Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 13 sierpnia. Imieniny: Elwiry, Hipolita, Radosławy
02/05/2018 - 11:30

Dobra książka. Tomasz Grzywaczewski "Życie i śmierć na Drodze Umarłych" (3)

Zagubiona w dzikiej tajdze i tundrze Transpolarna Magistrala. Syberyjska kolej widmo. Zuchwały projekt Stalina. Okupiony cierpieniem i śmiercią dziesiątków tysięcy więźniów GUŁagu. Reporterska opowieść pomysłodawcy wyprawy Dead Road 1953 – 2013, Tomasza Grzywaczewskiego, odbytej w trudnych warunkach, statkami, pieszo i helikopterem, by zobaczyć i opisać, co wchłonęła przed sześćdziesięcioma laty Syberia.

„Za brudnymi szybami przesuwa się ściana drzew. Drogowskaz oznajmia: siedemset sześćdziesiąt kilometrów do Nowosybirka. A w przeciwną stronę na zachód: tysiąc czterdzieści kilometrów do Irkucka w okolicach jeziora Bajkał. Wjeżdżamy na przedmieścia Krasnojarska. Pojawiają się ogromne blokowiska wielkiej płyty. Na jezdni robi się  niemiłosierny tłok.”

„O Martwej Drodze wiadomo niewiele. Pozostało trochę liczb. W ramach robót ziemnych przekopano dwadzieścia dwa miliony czterysta tysięcy metrów sześciennych gruntu, wykonano siedemdziesiąt tysięcy metrów sześciennych pomocniczych prac murarskich wszystkich typów, wykorzystano czterdzieści trzy tysiące czterysta metrów sześciennych rusztowań budowlanych, do stawiania mostów zużyto czternaści tysięcy pięćset ton stali. Koszt całego przedsięwzięcia oszacowano na czterdzieści miliardów rubli, czyli około dziesięciu miliardów dolarów. Niebagatelny wydatek jak na kraj zniszczony wojną. A jednak pod koniec lat czterdziestych prace ruszyły pełną parą. Cyfry są obiektywne. Nie wartościują, nie naginają historii do swoich potrzeb. Brakuje tylko jednej informacji. Liczby bezimiennych ludzi z napisem na plecach „z/k” : zakluczonnyj.”

„Moją i Maćka uwagę przykuwają kolorowe wycinki z gazety, ukazujące czterech zarośniętych mężczyzn na rowerach. Ubrani w brązowo- szare ni to kurtki, ni to skafandry, przypominające ubiory polarników z pierwszej połowy ubiegłego wieku. Najdziwniejsze są jednak ich pojazdy. Rowery zostały przystosowane do poruszania się po torach. Rosjanie potrafią zrobić wszystko z niczego. Do ramy przymocowano konstrukcję składającą się z czterech pałąków zmontowanych w przewrócony na bok ostrosłup czworokątny. Koła stoją na jednej szynie, a „prowadnica” opiera się na drugiej, by umożliwić jazdę. „Roweropociąg”. Genialna samoróbka.”

„Rozmawiamy o pamięci. O tym, jak głęboko GUŁag tkwi w umysłach ludzi. Można wyczuć , że dla jego badaczy sytuacja staje się nie najlepsza. Piękne czasy otwartych archiwów i rozliczania się z przeszłością już dawno minęły. Teraz wrota pamięci znowu się zatrzaskują. O dokumenty trudno. Ludzie boją się opowiadać. Nie wiadomo, czy za chwilę stare nie wróci. Lepiej się nie wychylać. „Tisze jediesz, dalsze budiesz”. Stowarzyszenie „Memoriał” powstało w 1989 roku i od początku jego celem było dokumentowanie oraz upublicznianie zbrodni komunizmu na obszarze Związku Radzieckiego, a także stałe monitorowanie przestrzegania praw człowieka nowej Rosji.

Cytaty pochodzą z książki podróżnika i dziennikarza Tomasza Grzywaczewskiego pt. „Życie i śmierć na Drodze Umarłych”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2015







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)