Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 13 sierpnia. Imieniny: Elwiry, Hipolita, Radosławy
06/03/2018 - 09:00

Dobra książka. Sądeczanin poleca. Stanisława Bogdańska. „Ojciec Józef Andrasz SJ. Spowiednik świętych” (2)

Poznaj historię ojca Józefa Andrasza – człowieka, który wywarł ogromny wpływ na duchowe życie Kościoła w Polsce. Autor życiorysu świętej Faustyny był niezmordowanym kaznodzieją i rekolekcjonistą. Pod wpływem objawień Świętej zaangażował się w szerzenie nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego. Apostołka Bożego Miłosierdzia wspomina go w Dzienniczku wielokrotnie. Z jej opisu wyłania się postać roztropnego kapłana, jezuity prowadzącego głębokie życie duchowe, mistrza w rozeznawaniu duchów.

(…) „Na wszystkie moje pytania odpowiadał z taką jasnością i stanowczością, jakby sam to wszystko przeżywał. O mój Jezu, gdyby więcej było takich wodzów duchowych, dusze pod takim kierownictwem w krótkim czasie dochodziłyby do szczytów świętości i nie marnowałyby tak wielkich łask” – pisała św. Siostra Faustyna o Józefie Andraszu SJ (Dz. 749).

Siostra Faustyna modliła się o spowiednika, który pomógłby jej w rozeznawaniu wewnętrznych doświadczeń, wizji oraz objawień, i  w  modlitwie otrzymywała zapewnienia, że takiej pomocy udzieli jej spowiednik podczas rekolekcji przed ślubami wieczystymi (Dz. 141). Tym spowiednikiem okazał się Józef Andrasz, gdyż spowiedź u niego podczas rekolekcji w kwietniu 1933 roku w Łagiewnikach, jak wynika z przekazu Siostry Faustyny, potwierdziła, że jest to ta sama osoba.

A oto list, jaki napisała do o. Andrasza z Wilna, datowany na 25 maja 1933 roku: „Przewielebny Ojcze. Piszę te parę słów z duszą przejętą wdzięcznością za tę największą łaskę, to jest, że Bóg uspokoił mą duszę strwożoną i pełną lęku i niepewności przez Ojca. Po tych dwóch spowiedziach czuję, że mam rozwiązane skrzydła do lotu, czuję się silną i odważną. Nie lękam się ani cierpień, ani upokorzeń. Nie tylko że się nie lękam, ale znajduję w cierpieniu i upokorzeniu radość i zadowolenie. Przejeżdżając przez Częstochowę, prosiłam naszą Matkę Generalną o  pozwolenie, abym się mogła zatrzymać w  Częstochowie chociaż jeden dzień, aby podziękować Matce Najświętszej za wiele łask. Pozwolenie otrzymałam. Modliłam się długo, od godziny szóstej rano do godziny jedenastej. Podczas jednej Mszy świętej, którą słuchałam w intencji Ojca, wtem usłyszałam w duszy takie słowa: «Nie bój się, wierna córko Moja, niczego, mów odważnie o miłosierdziu Boga względem ludzi, a dusze niech się napełnią ufnością ku Niemu. Miłosierdzie jest największą ozdobą tronu Bożego». Po chwili usłyszałam znowu głos w duszy taki: «Kierownikiem twoim jest ten, który cię zupełnie uspokoił, bądź szczerym dzieckiem wobec niego». Zrozumiałam od razu, że Najświętsza Panna mówi o  Tobie, Ojcze. Ośmielona dobrocią Najświętszej Maryi Panny, zapytałam się tak: Matko Najświętsza, Matko moja, powiedz mi, czy ten spowiednik jest ten, którego mi obiecał Jezus jako pomoc widzialną? «Tak jest» – (odpowiedziała). Teraz wiem, że o Tobie, Ojcze, mówi mi Najświętsza Panna. Aby jaśniej wytłumaczyć tę rzecz, muszę jeszcze napisać to, że rok temu minął, jak rozmawiałam z Panem na jednej adoracji. Jezus mi obiecał pomoc widzialną, bo przecież nikt nie mógł mnie tak uspokoić i przed nikim nie mogłam odsłonić tak swej duszy, jak przed Tobą, Ojcze. Teraz jeszcze chcę powiedzieć, że Matka Generalna chętnie mi udziela pozwolenia na pisanie listu do Ojca. Czuję, że Pan Jezus daje Matce Generalnej poznanie, iż on jest sprawcą tego, czego żąda ode mnie. Kończę i przepraszam bardzo, że tak piszę nieładnie i bez żadnego sensu, ale inaczej nie umiem. Modlę się w intencji Ojca i proszę o modlitwę. Siostra M. Faustyna”. (…)

Cytaty pochodzą z książki: Stanisława Bogdańska „Ojciec Józef Andrasz SJ. Spowiednik świętych”, Wydawnictwo WAM, 2017

Książka nominowana w tegorocznej edycji konkursu o nagrodę im. ks. prof. Bolesława Kumora







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)