Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 16 października. Imieniny: Ambrożego, Florentyny, Gawła
31/07/2018 - 12:00

Dobra książka. Sądeczanin poleca. Peter Wohlleben "Nieznane więzi natury"(2)

Jeśli spotkałeś się z opinią, że korniki to pasożyty niszczące zdrowy las, a wilki to tylko niebezpieczne drapieżniki, które wymagają odstrzału, to sprawdź, jakie są fakty. W swojej kolejnej książce Peter Wohlleben ujawnia niewidoczne dla zwykłych obserwatorów więzi między wszystkimi stworzeniami – od niepozornych bakterii po dumne dęby i buki.

„To ogromna armia, która trudzi się w lasach i na polach, a jej działania pod wieloma względami dorównują naszym. Do tej pory odkryto ok. 10 tysięcy gatunków mrówek, a łączna waga wszystkich członków tej rodziny owadów, wg czasopisma „Die Zeit”, które zadało sobie kiedyś trud jej oszacowania, odpowiada mniej więcej wadze wszystkich ludzi na naszym globie.”

„Mrówki łąkowe są zwykle maleńkie, za to te leśne - zarówno one same jak ich budowle -nierzadko są większego formatu. Największe mrowisko, jakie do tej pory znalazłem w moim rewirze, miało blisko 5 metrów średnicy. Pierwsze doświadczenia z mrówkami rudnicami (należącymi do najczęściej występującymi w lesie) zawdzięczam rodzinnym spacerom w lesie. Gdy na skraju drogi napotykaliśmy wielki kopiec tych owadów społecznych, powtarzał się identyczny rytuał: moja matka podchodziła do tej budowli i lekko w nią uderzała otwartą dłonią, po tym mogliśmy powąchać jej  rękę i natychmiast uderzał w noc drażniąco kwaśny zapach. Wycelowanym do przodu odwłokiem mrówki tryskają kwasem na napastnika, by go odstraszyć. Musieliśmy zresztą szybko przeskakiwać z nogi na nogę podczas tych oględzin, żeby żaden z owadów nie przedostał się po butach do nogawek spodni i nie zabrał się śmiało do kąsania, bo jest to szalenie bolesne.”

„Widać więc, że mrówki są bardzo bojowe – nic w tym dziwnego, w końcu są krewniaczkami pszczół. Struktura ich społeczności jest bardzo podobna z tą tylko różnicą, że mrówki mogą mieć kilka królowych. Ponadto spokrewnione mrówcze wspólnoty żyją w nadzwyczajnej zgodzie, czego nie da się powiedzieć o pszczołach. U tych ostatnich, zwłaszcza jesienią, dochodzi do wzajemnych napaści,  pokonana społeczność jest bezlitośnie zabijana i rabowana.”

„Mrówki mają bardziej pokojowe nastawienie, lecz tylko wobec siebie. Lubią wprawdzie inne gatunki owadów, ale wyłącznie w charakterze kulinarnym. Chętnie np. łapią chrząszcze z podrodziny kornikowatych oraz ich larwy, by zanieść je do gniazda i nakarmić nimi potomstwo. Apetyt mrówczych larw jest tak wielki, że latem miliony chrząszczy w promieniu 50 m od mrowiska kończą jako posiłek dla jego mieszkańców. Na plantacjach świerka postrach budzą korniki drukarze, w wielkich monokulturach sosny zaś takie gatunki motyli jak barczatka sosnówka i strzygonia choinówka, których potomstwo objada do czysta całe połacie lasów. Jednak nie w pobliżu mrówczych kopców, bo na obszarze areału kolonii z morza martwych pni wyłaniają się zielone wyspy. Szybko powstało więc pojęcie policji sanitarnej lasu, a mrówki jako pomocnice leśniczych i właścicieli lasów są od tej pory objęte ścisłą ochroną. Zjadają bowiem nie tylko te gatunki, które popadły w niesławę jako szkodniki, lecz również padlinę, co jeszcze wzmacnia ich prawa do wspomnianej godności.”

Cytaty pochodzą z książki Petera Wohllebena „Nieznane więzi natury” wydanej przez wydawnictwo "Otwarte"

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu