Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 20 sierpnia. Imieniny: Bernarda, Sabiny, Samuela
19/05/2018 - 09:55

Dobra książka. Sądeczanin poleca. Oriana Fallaci "Wywiad z władzą" (6)

Oriana Fallaci (1929-2006) – legendarna włoska reporterka i korespondentka wojenna, publicystka i pisarka. Uznawana za mistrzynię wywiadu. Laureatka licznych nagród, jej książki tłumaczone są na całym świecie.

Dalajlama

Słuchałam Dalajlamy z niedowierzaniem i zdumieniem, obserwując uważnie jego postać, ale to nie pomagało mi zrozumieć słów. Na pierwszy rzut oka był zwykłym młodym człowiekiem o lekko azjatyckich rysach twarzy i nieco żółtej skórze. W dżinsach i koszulce wyglądałby jak student Uniwersytetu Yale albo nawet hippis protestujący przeciw wojnie w Wietnamie. Z pewnością nie wyglądał na mnicha, (…).
Byłam pewna, że odnosili się do niego jak do władcy, podobnie jak w pałacu Potala. Tymczasem znajdowaliśmy się w zwykłej willi w Dharamsali, miasteczku w okręgu Kangra. Te zielone, chłodne lasy oraz zaśnieżone góry  o ostrych szczytach to już Himalaje. Na północ od nich leżały Chiny, na zachód Związek Radziecki. Krajobraz przypominał Tybet. Byliśmy jednak w Indiach, Tybet znajdował się daleko stąd za błękitnymi lodowcami, przez które młody Dalajlama uciekał przed dziesięcioma laty, ścigany przez chińskich komunistów, poniżony, pokonany, głodny i chory. On, który był żywym bogiem i królem, świętym dzieckiem, które wielbił cały naród i bił mu pokłony, dotykając czołem ziemi. To ostatni dalajlama, koniec bajki, która umarła, żeby już nigdy się nie odrodzić. A ja słuchałam go z niedowierzaniem i zdumieniem, ponieważ mówił, że chciałby pracować jako mechanik (…).

Posłuchajmy więc tego hippisa w stroju mnicha, na tle Himalajów. Bez względu na to, czy zgadzamy się z nim, czy nie, Dalajlama pozostaje wybitną osobistością. (…).

ORIANA FALLACI. Co Wasza Świątobliwość myśli o Amerykanach?

JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚĆ DALAJLAMA. Nie znam ich tak dobrze, jak Rosjan czy Chińczyków. Spotkałem niewielu Amerykanów. Każdy z osobna wydaje się szczery, życzliwy, nowoczesny. Ale wszyscy razem, w polityce, wydają się bardzo konserwatywni. Innymi słowy, uprawiając politykę, zapominają o życzliwości i nowoczesności. Aby ich lepiej poznać, powinienem pojechać do Ameryki. Zresztą Ameryka mnie ciekawi. Wszędzie słyszy się o Ameryce, czyta o Ameryce, jest ona wszędzie, nawet w tych górach, gdzie nosi się takie same stroje jak tysiąc lat temu. Ameryka jest jak komar, który dostaje się pod fałdy szaty, kłuje cię, prowokuje, aż w końcu zaczynasz go szukać.
Ameryka stała się obsesją całego świata, nie można jej ignorować. Ciekawi mnie jednak nie z powodów ideologicznych. Jeżeli chodzi o głębię myśli, nie ma mi wiele do zaoferowania. Powody, dla których interesuję się Ameryką, są bardziej namacalne, na przykład technologia, samochody, podróż na Księżyc. Kiedy myśli się o Księżycu, przychodzi do głowy nie Rosja, lecz Ameryka. Wiele bym dał, żeby polecieć na Księżyc. Nie ze względu na przeżycie przygody, ale dla przyjemności pilotowania maszyny, która by mnie tam zawiozła. Uwielbiam maszyny. Gdybym mógł wybrać sobie zawód, zostałbym technikiem albo raczej mechanikiem. Zawsze o tym marzyłem. Od dzieciństwa. (…)
 

Cytaty pochodzą z książki:

Oriana Fallaci „Wywiad z władzą”, z włoskiego przełożyła Hanna Borkowska, wyd. Świat Książki, Warszawa 2012
Fragmenty wywiadu z Dalajlamą przeprowadzonego w Dharamsala we wrześniu 1968

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"