Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 16 lipca. Imieniny: Eustachego, Mariki, Mirelli
18/01/2019 - 11:05

Dobra książka. Sądeczanin poleca. ks. Jan Kaczkowski, „Dasz radę" (5)

Ostatnia rozmowa z księdzem Janem Kaczkowskim. „Był inspiracją dla milionów ludzi – wierzących i niewierzących. Każdy, kto go słuchał, czuł: on mnie rozumie.”

(Joanna Podsadecka) Często jesteś pytany, komu się łatwiej odchodzi z tego świata – wierzącym czy niewierzącym. I czego żałują, gdy już wiedzą, że zostało im mało czasu.

(ks. Jan Kaczkowski) Bardzo często. Może więc dobrze będzie tu na te pytania odpowiedzieć. Mam taką obserwację, że łatwiej się umiera tym, którzy kochali. Jeśli uporządkowałaś to, co trzeba, nie ma w Tobie kurczowego trzymania się życia.

Hamuje nas niepowiedziane i nienaprawione?

Tak. Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś się skarżył, że był biedny, całe życie musiał tyrać albo nie pojechał na Seszele. Ale wielokrotnie widziałem żal z powodu głupio zerwanych relacji. Tego, że się nie zdążyło przytulić syna czy córki. Że się nie zawalczyło o małżeństwo, gdy się zaczęło walić, i że się rozsypała rodzina. Relacje rodzinne, przyjacielskie są życiodajne. Wysiłek, który włożymy w budowanie dojrzałych związków międzyludzkich, ochroni nas przed grubszymi moralnymi wpadkami. Często jako pokutę polecam ludziom, żeby wyobrazili sobie twarz bliskiej im osoby i pomodlili się za nią tak bardzo, jakby chcieli ją przytulić.

Czy nie razi Cię zawłaszczanie religii przez polityków?
Razi mnie, kompletnie się z tym nie zgadzam. Kościół nie jest ani lewicowy, ani prawicowy, powinien być Chrystusowy. (…). Nie ma nic gorszego dla Kościoła niż sytuacja, gdy staje się uprzywilejowany. Kościół najlepiej się rozwija, kiedy jest minimalnie prześladowany. Gdy w czasach komuny spotykały go ze strony państwa różne nieprzyjemności, społeczeństwo stało za nim murem. Kiedy jednak społeczeństwo zobaczy, że duchowieństwo korzysta z przywilejów, które mu zostały niepotrzebnie przyznane, może się pojawić problem. Polacy są przekorni, pamiętajmy.

Gdy się patrzy na polską scenę polityczną i zaostrzające się podziały pomiędzy partiami, trudno dostrzec płaszczyznę porozumienia.

Co do płaszczyzny porozumienia, to przede wszystkim musimy szukać tej ludzkiej. Musimy odnaleźć w sobie ciekawość dla inności. Jeżeli będziemy z naszego obozu próbować zaglądać do innego, to na pewno coś pozytywnego dla naszego obozu z tych obserwacji wyniknie. Zaczynam od kuchni, bo sprawy kulinarne są niezwykle istotne. Gdyby nie pojawiły się wpływy Austro-Węgier, na pewno nasza kuchnia byłaby uboższa. Dlaczego je dziś odczuwamy? Bo nasi przodkowie mieli odwagę wychylić się z tego piastowskiego grajdołka.

Ks. Jan Kaczkowski, Joanna Podsadecka, „DASZ RADĘ. Ostatnia rozmowa”, Wydawnictwo WAM, 2016

Wybór fragmentów: BP
Osoby zainteresowane współpracą w zakresie doboru tytułów do prezentacji zapraszamy do kontaktu: [email protected]

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik