Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 21 października. Imieniny: Celiny, Hilarego, Janusza
19/07/2018 - 07:50

Dobra książka. Sądeczanin poleca. Jędrzej Pasierski, "Dom bez klamek" (4)

Czasami własne wspomnienia mogą być więzieniem, z którego najtrudniej się wyrwać… "Dom bez klamek" to pierwszy tom z cyklu powieści kryminalnych z Niną Warwiłow.

(...)

- Znał pan Piotra Setnika? – zapytała podkomisarz.

- Znałem? Oczywiście, że znałem huncwota! Do szkoły razem chodziliśmy, on był kilka klas wyżej. Łaził ze starszymi chłopakami, mieli motory, jeździli po wsiach, podrywali dziewczyny. Niejednemu zaszli za skórę. Z Wyczyńskim się trzymał.

- Z kim?

- A tak. Z Wyczyńskim. – Kolak się uśmiechnął. Zaciągnął się ruskim papierosem i wydmuchnął taką chmurę dymu, że Kolakowa podeszła do okna i otworzyła je na moment.

- Zadusisz nas tu wszystkich, Paweł – powiedziała.

- Nic państwu to nazwisko nie mówi, prawda? – Kolak wyraźnie rozkoszował się chwilą, kiedy jako opowiadacz miał całkowitą władzę nad publiką.

Warwiłow pomyślała z irytacją, że ostatnio trafiają jej się sami oratorzy. Spojrzała na Chodkowskiego, a potem powoli pokręciła głową.

- No jasne, za młoda pani – stwierdził Kolak. – Sprawa była głośna w siedemdziesiątym dziewiątym, to pewnie przed pani urodzeniem. Ale ja pamiętam dobrze, tak jak i cała wieś.

Zrobił teatralną pauzę, Warwiłow zaś walczyła z lekkimi mdłościami. Zmieniła odrobinę pozycję, starając się łapać chłodne, czyste powietrze zza okna. Jedyne, co osłodziło jej męki, to fakt, że Kolak ją znacznie odmłodził. W siedemdziesiątym dziewiątym miała cztery lata. (...)

Cytaty pochodzą z książki: Jędrzej Pasierski "Dom bez klamek", wydawnictwo Czarne,  czerwiec 2018

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu