Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 13 sierpnia. Imieniny: Elwiry, Hipolita, Radosławy
07/10/2017 - 09:55

Dobra książka. Sądeczanin poleca: "Jądro ciemności" (6)

„Jądro ciemności” – podróż Marlowa w górę rzeki Kongo nie przypomina turystycznej eskapady, trudno ją nawet nazwać misją handlową, bo pieniądze dla bohatera nigdy nie były celem samym w sobie. Zstąpienie w głąb dziewiczej puszczy przypomina zejście do piekieł, a sam Marlow powiada: „ ta podróż rzuciła rodzaj światła na wszystko wokół mnie – i na moje myśli.”

- Pierwsza moja rozmowa z dyrektorem była ciekawa. Nie poprosił wcale, abym usiadł, choć przeszedłem tego ranka dwadzieścia mil. Miał pospolitą cerę, pospolite rysy, maniery i głos. Wzrostu był średniego, budowy przeciętnej. Jego oczy, zwykłego niebieskiego koloru, były chyba szczególnie zimne, a spojrzenie - gdy chciał - spadało na człowieka ostre i ciężkie jak topór.(…) Ale był wielki. Był wielki dzięki drobnej rzeczy polegającej na tym, że niepodobna było dociec, co może mieć władzę nad takim człowiekiem.

- Raz, kiedy przeróżne tropikalne choroby położyły prawie wszystkich „agentów” na stacji, usłyszano, jak dyrektor mówił:
- Ludzie, którzy tu przyjeżdżają, nie powinni mieć wnętrzności.
- Niechże mi pan powie — zapytałem — kto to jest ten Kurtz?
- To nadzwyczajny człowiek - rzekł w końcu. - On jest wysłańcem miłosierdzia i nauki, i postępu, i diabli wiedzą, czego tam jeszcze. Dla prowadzenia sprawy, że się tak wyrażę, powierzonej nam przez Europę - zaczął nagle deklamować - potrzebujemy wyższej inteligencji, wszechogarniającego współczucia, zupełnego oddania się celowi.(…)
- Tak, dzisiaj jest kierownikiem najlepszej stacji, na przyszły rok będzie zastępcą dyrektora, jeszcze parę lat i… ale sądzę, że pan wie, czym on będzie za jakie dwa lata. Pan należy do tej nowej paczki wyznającej cnotę. Ci sami ludzie, którzy go tu umyślnie przysłali, polecili także i pana. O, niech pan nie zaprzecza. Nie myli mnie świadectwo własnych oczu.

- Cała Europa złożyła się na Kurtza; i dowiedziałem się z czasem, że Międzynarodowe Towarzystwo Tępienia Dzikich Obyczajów powierzyło mu opracowanie referatu jako wytycznej dla tegoż towarzystwa. A Kurtz ten referat napisał. Widziałem go.

- Zaczynał się od dowodzenia, że my, biali, na osiągniętym przez nas szczeblu rozwoju musimy z natury rzeczy wydawać się im (dzikim) istotami nadnaturalnymi — „zbliżamy się do nich z potęgą, jak gdyby bóstwa” — i tak dalej, i tak dalej. „Przez prosty wysiłek woli możemy rozwinąć dodatnią działalność o potędze iście nieograniczonej.

Cytaty pochodzą z powieści Josepha Conrada, czyli Józefa Teodora Konrada Korzeniowskiego pt. „ Jądro ciemności”, wyd. GREG

Opr. Jordan, Fot. idena.pl







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)