Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 18 września. Imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława
08/04/2018 - 14:10

Dobra książka. Mariusz Urbanek "Genialni. Lwowska szkoła matematyczna" (7)

Stefan Banach, Hugo Steinhaus, Stanisław Ulam, Stanisław Mazur, Antoni Łomnicki i wielu innych uczonych tworzyło w latach międzywojennych tzw. lwowską szkołę matematyczną. (…) Ich burzliwe losy, osiągnięcia, kariery naukowe i pozanaukowe, dramatyczne dzieje kończące się w wielu przypadkach śmiercią od kul hitlerowskich okupantów, opisuje Urbanek na tle zmieniającego się życia politycznego i kulturalnego Polski w czasie dwudziestolecia międzywojennego, w trakcie i po II wojnie światowej.

(…) Stróże początkowo wydawały się miejscem dość bezpiecznym, bo dalekim od głównych niemieckich szlaków, i nawet terroryzujący okolicę szef nowosądeckiego gestapo dopiero zaczynał serię najgorszych zbrodni. (…) W Stróżach Steinhaus zarejestrował się jako Grzegorz Krochmalny, dając korepetycje. Chłopca szykującego się do matury uczył matematyki, a gimnazjalistę, syna ukrywającej się w sąsiedztwie kobiety, przedmiotów humanistycznych. Płacono mu odwirowanym, chudym mlekiem i drewnem na opał. Ojciec maturzysty, kolejarz, dzielił się ze Steinhausem karbidem i naftą (…) Żonę weterynarza z Bobowej uczył angielskiego, też za mięso (kilogram co tydzień!). Ten kontakt był szczególnie korzystny, bo weterynarzowi łatwiej było obejść restrykcyjne niemieckie przepisy, grożące Polakom śmiercią za nielegalny ubój.(…)
Szukając zarobku, Steinhaus ze szwagrem sporządzili mapy należących do folwarku ziem. Nie mieli narzędzie geodezyjnych, jedynie drewniane kołki i stalową taśmę mierniczą, ale udało im się wykonać robotę. Na wiosnę 1943 roku mapa, pięknie wyrysowana tuszem, z podaniem dokładnych powierzchni i zorientowana w terenie, była gotowa. „Błąd nie wynosił więcej niż 1 %” – napisał z dumą Steinhaus.(…)
Od czasu do czasu Steinhausowie chodzili do kościoła. Posługując się metryką polskiego chłopa, nie chcieli prowokować miejscowych otwartym ateizmem. Słuchając łacińskich mszy, matematyk doszedł do wniosku, że religia rzymskokatolicka, narodzona w piaskach Półwyspu Arabskiego i przekazywana w niezrozumiałej dla większości łacinie, nie ma nic wspólnego z polską psychiką. Bóg, którego chcą polscy chłopi, ma więcej wspólnego z pogańskimi bożkami niż z katolicką dogmatyką, a kościelna liturgia dawno zmieniła się w tajemnicze misterium. Dlatego, pisał, religia będzie kostniała w obrzędach, których nie rozumieją ludzie wierzący, a w które nie wierzą ci, którzy są w stanie je zrozumieć. Do podobnych wniosków doszedł dwadzieścia lat później synod watykański II, dopuszczając liturgię w językach ojczystych. (…)

Późną wiosną 1944 roku II wojna światowa wkroczyła w ostatnią fazę. W Normandii wylądowali Amerykanie i Brytyjczycy (…) Armia Czerwona posuwała się szybko, w ciągu pierwszego miesiąca osiągając Lwów, potem Przemyśl, Jarosław i linię Bugu. Niemcy wycofywali się, na stacjach w Jaśle i Stróżach, przez które jeszcze niedawno przejeżdżały transporty węgierskich Żydów, wracały z frontu eszelony wiozące armaty, czołgi i rannych. Ale po osiągnięciu przez Rosjan Wisły ofensywa zatrzymała się, a Niemcy przestali się cofać. Do Stróż dotarła informacja o wybuchu powstania w Warszawie. Linia frontu przez kilka najbliższych miesięcy miała przebiegać w pobliżu Jasła. „Stosunek Niemców do ludności uległ zmianie. Przy każdej sposobności tłumaczyli, że musimy im pomóc w walce z bolszewizmem” – wspominał Steinhaus.
Przekonywali, że ostateczne zwycięstwo „w wojnie z komunizmem i amerykanizmem” będzie po ich stronie. Gazety cały czas zapewniały, że o wszystkim rozstrzygnie ostatnia bitwa, do której Niemcy będą przygotowani o wiele lepiej niż alianci. Ale już nie dzięki geniuszowi Adolfa Hitlera czy wyższości rasy germańskiej (…), ale dzięki cudownej broni, stworzonej przez niemieckich wynalazców.
Nad skonstruowaniem podobnej broni po drugiej stronie oceanu pracował Stanisław Ulam. Zwycięzcy w tym wyścigu mieli zawładnąć światem. (…)
 

Cytowane fragmenty pochodzą z książki:
Mariusz Urbanek „Genialni. Lwowska szkoła matematyczna”
 Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2014

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu