Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 21 listopada. Imieniny: Janusza, Marii, Reginy
05/10/2019 - 10:00

Dobra książka: Katarzyna Olubińska "Bóg w wielkim mieście" (6)

Katarzyna Olubińska, dziennikarka programu Dzień Dobry TVN. Autorka bloga "Bóg w wielkim mieście". Opowiada o swojej drodze do Boga, pięknie małych gestów, celebracji życia. Rozmawia z gwiazdami pierwszego formatu o sprawach, wobec których wszyscy jesteśmy równi: o miłości, przyjaźni, strachu, cierpieniu, śmierci, rodzinie, karierze, marzeniach, szczęściu. Co się zmienia, gdy najważniejsze wydarzenia życia przeżywa się razem z Bogiem?

„To był naprawdę zimny i nieprzyjemny jesienny poniedziałek. Miałam już wsiąść w auto i wracać do domu po spotkaniu na Saskiej Kępie, kiedy jakaś uporczywa myśl kazała mi iść na kawę w pewne konkretne miejsce – do naleśnikarni, którą bardzo lubiłam. Doczłapałam więc jakoś w to miejsce, które On wskazał w moich myślach, a tam okazało się, że mój stały fotel jest zajęty. Zrezygnowana usiadłam na niewygodnym krześle, kiedy nieznajoma kobieta siedząca na „moim” fotelu nagle postanowiła zwolnić go dla mnie. Wskoczyłam szybko w miękki fotel i zatopiłam się w nim, delektując się ciszą i kawą, kiedy ta kobieta zaczepiła mnie, pytając, czy możemy porozmawiać. Ona tymczasem spokojnie, jakbyśmy były co najmniej przyjaciółkami, które nie widziały się od lat, zaczęła mi opowiadać o swoim życiu.

Z każdym słowem coraz lepiej rozumiałam, że nie znalazłam się w tym miejscu przypadkiem. To, o czym rozmawiałyśmy, zostanie na zawsze między nami, bo to jej obiecałam, ale mogę powiedzieć, że w jej historii było odbicie mojego życia. Nagle kobieta przeprosiła, że zagaduje, i zaczęła się zbierać do wyjścia. Tymczasem ja czułam się już jak nowo narodzona. Przypomniałam sobie nagle, że od rana nic nie jadłam, wstałam więc, by zamówić jeszcze coś do jedzenia. Kiedy wróciłam na miejsce, jej już nie było.

Nie przypuszczałam, że jeszcze tego samego dnia to ja stanę się takim aniołem dla kogoś innego. Moja anielska misja zaczęła się kilka godzin wcześniej od nieodpartej potrzeby zakupienia chusteczek higienicznych. Niby nic nadzwyczajnego, zwykłe chusteczki. Dziwiło mnie jednak, skąd wziął się mój wewnętrzny przymus, żeby je kupić, skoro nawet nie miałam kataru. Pan Bóg wiedział już wtedy, że będą komuś bardzo potrzebne. Kiedy wieczorem weszłam na chwilę do kościoła Dominikanów na Służewie podziękować za anioła z Saskiej Kępy, z tyłu zobaczyłam płaczącą dziewczynę. Dzień wcześniej miałyśmy nieprzyjemną wymianę zdań, która nie zakończyła się pokojowo. Teraz znienacka klęczała, załamując ręce, a przed nią widniała dosłownie kałuża łez. Podeszłam do niej nieśmiało, bo nie byłam pewna, czy chce ze mną w ogóle rozmawiać i co jej właściwie mogę powiedzieć, a ona objęła mnie jak dziecko i zaczęła szlochać jeszcze bardziej. Wtedy przypomniałam sobie, co mam w torbie, i ku jej zdziwieniu wyjęłam wielką paczkę chusteczek. (…)

Katarzyna Olubińska, „Bóg w wielkim mieście”, Wydawnictwo WAM, 2017

Wybór fragmentów: IG

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu