Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 17 listopada. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Walerii
30/06/2019 - 09:05

Dobra książka: Katarzyna Grochola, "Zranić marionetkę" (7)

Zranić marionetkę to porywająca i wielopoziomowa opowieść o dobru i złu, o nienawiści i miłości, a także o tym, jak trudno czasem jedno odróżnić od drugiego. Pisarka po raz kolejny udowadnia, że nie ma sobie równych w subtelnym opisywaniu i odsłanianiu ludzkich sekretów.

Pojutrze przychodzi Natasza. Nawet jeśli sam się nie uwolni z więzów, znajdzie go. Ma klucze.

Wytrzyma, byleby nie wpaść w panikę, bo się może udusić.

Więc bez paniki.

Oddychaj spokojnie, całe życie oddychasz przez nos, upominał sam siebie, nie przez usta. Więc dalej tak będziesz oddychał.

Przez traggi un suono di crudo lamento próbował wychwycić jakiekolwiek inne odgłosy.

Na przykład kroki zbliżające się do drzwi wejściowych. Albo trzaśnięcie drzwiami.

Może już nikogo nie ma?

Chór w dalszym ciągu zawodził, zbliżając się do kulminacyjnego:

o t’ispiri il Signore un concento

che ne infonda al patire virtù.

Igła podniosła się i z lekkim trzaskiem wróciła na miejsce.

Teraz usłyszał ciszę i to go przeraziło jeszcze bardziej.

Jeszcze nie był sam.

– Znasz tłumaczenie?

Po co to pytanie, skoro i tak nie może udzielić odpowiedzi?

Oczywiście, że znał! Znał wszystkie tłumaczenia wszystkich znanych arii. Był ciekaw, o czym śpiewają, ale nawet proste słowa nie psuły mu przyjemności słuchania. Nie na tym polegało ich piękno, nie na słowach, ale na harmonii.

– Niech Bóg obudzi w tobie melodię, która da nam siłę, by znosić cierpienia…

Nie zabrzmiało to dobrze.

To jeszcze nie koniec.


Katarzyna Grochola, „Zranić marionetkę”, Wydawnictwo Literackie 2019
Dziękujemy Wydawnictwu Literackiemu za udostępnienie cytowanych fragmentów

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu