Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 20 października. Imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa
20/09/2019 - 09:40

Dobra książka: Edward Sri, "Kim jestem, by osądzać?" (5)

Chrześcijanom trudno dzisiaj odpowiadać na zarzuty stawiane pod adresem wyznawanych przez nich zasad moralnych. Sami często rozumieją je jako listę zakazów i nakazów lub tor przeszkód, które trzeba pokonać, by dostać się do nieba. Edward Sri podkreśla, że Bóg dał nam moralność jako drogowskaz do szczęścia. Pisze, czym w klasycznym rozumieniu są cnota, wolność i tolerancja. Uczy, w jaki sposób głosić prawdę z szacunkiem i empatią.

„Gdzieś głęboko czujemy, że jesteśmy przeznaczeni do czegoś więcej. Skrycie pragniemy doświadczenia, jakim jest przeżywanie bliskiej, szczerej relacji. Możemy być bogaci jak królowie, żyć komfortowo i mieć innych na posyłki, możemy kosz­tować wszelkich przyjemności, jakich nam się zachce, i roz­taczać wokół siebie aurę prestiżu. Co z tego, jeśli nie byłoby przy nas nikogo bliskiego, z kim moglibyśmy dzielić te miłe chwile? Czujemy, że mimo wszystkich spełnionych marzeń, nie bylibyśmy szczęśliwi. Oto trop, prowadzący do odkrycia naszego telos. Cel ludzkiego życia jest w jakiś sposób zwią­zany z przyjaźnią.

Przeczucie nas nie myli. Bóg właśnie tak stworzył czło­wieka – uzdolnił go do nawiązywania relacji. Możemy za­wrzeć przyjaźń z ludźmi, których postawił na naszej drodze. Możemy też zaprzyjaźnić się z Nim samym. Przedchrześci­jańscy filozofowie, tacy jak Platon i Arystoteles, rozumieli, że warunkiem szczęśliwego życia jest dobre przeżywanie re­lacji”.

Edward Sri, „Kim jestem, by osądzać”, wydawnictwo W drodze, 2019

Dziękujemy wydawnictwu W drodze za udostępnienie wybranych fragmentów

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu