Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 14 kwietnia. Imieniny: Bernarda, Martyny, Waleriana
04/03/2023 - 16:25

Sądeczanin na Dzień Kobiet: O Cioci Brońci w Nowym Sączu już nikt nie pamięta. A była to kobieta wyjątkowa…

Więcej niż średniego wzrostu, w czarnej zwykle sukni, pochylona, z torebką w ręku, przebiegała ulice Nowego Sącza, to na posiedzenie Komitetu, to znów do zakładów naukowych prywatnych, gdzie była ochmistrzynią. Nie było wieczorku TSL, zabaw, balów, przedstawień, festynów, nie było jednego obchodu narodowego, któremu by ona nie przewodziła…

Już 8 marca świętować będziemy Dzień Kobiet. Sądecczyzna może pochwalić się wieloma kobietami, które wyróżniały się w wielu dziedzinach. O sądeckich kobietach pisali redaktorzy kwartalnika „Sądeczanin HISTORIA” w numerze grudzień/2020 zatytułowanym „Sądecczyzna jest kobietą”.

Poniżej przytaczamy artykuł Agnieszki Filipek o Cioci Brońci – zapomnianej sądeczance:

„Więcej niż średniego wzrostu, w czarnej zwykle sukni, pochylona, z torebką w ręku, przebiegała ulice Nowego Sącza, to na posiedzenie Komitetu, to znów do zakładów naukowych prywatnych, gdzie była ochmistrzynią. Nie było wieczorku TSL, zabaw, balów, przedstawień, festynów, nie było jednego obchodu narodowego, któremu by ona nie przewodziła. Jako nauczycielka, uwielbiana była wśród dziewcząt. W urzędach ceniono ją i szanowano”. Tak Bronisławę Löschównę, powszechnie zwaną „ciocią Brońcią”, wspominał wieloletni współpracownik na polu edukacji i pracy społecznej – Władysław Mazur.

Jest rok 1875. Dla Nowego Sącza to czas oddechu i rozkwitu w dobie autonomii galicyjskiej. Do wybuchu I wojny światowej, dzięki polityce państwowej i samorządowej, miasto się rozwija. Staje się regionalnym centrum kulturalnym, gospodarczym i oświatowym. Kluczową rolę w tym progresie, zwłaszcza w kontekście rozwoju urbanistycznego, odgrywa uruchomienie kolei. Nowy Sącz jawi się miastem z perspektywami.

Taki obraz ukazał się Andrzejowi Löschowi, jego żonie Eleonorze i ich 27-letniej córce Bronisławie, którzy właśnie w 1875 r. osiedlili się w Nowym Sączu. Decyzja ta spowodowana była objęciem przez głowę rodziny stanowiska urzędniczego – adjunkta powiatowego – w C.K. Starostwie Powiatowym w Nowym Sączu, gdzie pracował do 1887 r.

Po wielokrotnych przeprowadzkach nastał dla familii Lösch czas stabilizacji. Zarówno dla Eleonory i Andrzeja, jak i ich najstarszej córki, Nowy Sącz stał się domem, w którym mieszkali do końca swoich dni. Ok. 1890 r. rodzina mieszkała przy ul. Jagiellońskiej 36. Bronisława dzieliła codzienność z rodzicami, a oprócz opieki nad bliskimi jej życie wypełniała także aktywność zawodowa i społeczna. Wróćmy jednak do samego początku.

Bronisława Waleria urodziła się 9 sierpnia 1848 r. w Jaśle, jako córka Andrzeja i Eleonory z domu Wilczek. Państwo Löschowie pobrali się 4 października 1846 r. w Andrychowie – rodzinnej miejscowości pani młodej. Bronisława była najstarszą z trójki dzieci i miała dwie młodsze siostry: Wilhelminę i Stefanię Marię. Rodzina co kilka lat zmieniała miejsce pobytu, zazwyczaj dostosowując je do rozwoju kariery urzędniczej ojca.

Zamieszkiwali w Jaśle, Andrychowie, Bieczu. W l. 1861-1866 Andrzej Lösch pracował jako adjunkt najpierw w C.K. Urzędzie Powiatowym, przekształconym później w C.K. Starostwo Powiatowe w Liszkach natomiast w l. 1867-1874 w C.K. Starostwie Powiatowym w Chrzanowie.

Po przeprowadzce do Nowego Sącza Bronisława całe swoje zawodowe życie związała z profesją nauczycielską. Od 31 października 1877 r. pracowała jako zastępczyni nauczycielki w szkole ludowej 4-klasowej żeńskiej w Nowym Sączu, która następnie została przekształcona w szkołę 6-klasową. W roku 1885 została mianowana nauczycielką prowizoryczną, a rok później – stałą nauczycielką z roczną pensją 600 zł.

Z końcem września 1887 r. na emeryturę, po 40 latach pracy, odeszła kierowniczka szkoły – Julia Szmidt. Prowizoryczną kierowniczką zakładu mianowano Bronisławę Löschównę. Tę funkcję piastowała do 1 sierpnia 1890 r. W 1900 r. szkoła uległa ponownej reorganizacji i została przemianowana w 5-klasową wydziałową szkołę żeńską, połączoną z 4-klasową szkołą pospolitą.

Kierownictwo nad nią objął Leon Barbacki, a Bronisława pracowała na stanowisku nauczyciela wydziałowego. W 1906 r. objęła kierownictwo szkoły, ze względu na urlop Leona Barbackiego, udzielony mu dla podratowania nadwątlonego zdrowia. Na emeryturę przeszła w 1909 r.

Życie zawodowe Bronisławy przeplata się z rodzinnym. 22 lipca 1893 r. na nowotwór umiera jej ojciec – Andrzej Lösch. Rodzina przeżywa bardzo trudne chwile. Owdowiała po 47 latach małżeństwa Eleonora umiera parę lat po mężu – 26 lutego 1900 r., w wieku 78 lat. Bronisława organizuje pochówek matki. Po śmierci rodziców pomaga młodszym siostrom i ich rodzinom.

Czytaj dalej na kolejnej stronie.







Dziękujemy za przesłanie błędu