Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 13 lipca. Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty
25/05/2020 - 17:30

Więc jak to jest z tą miłością? Jest cudem czy więzieniem?

Jerzy Bralczyk i Lucyna Kirwil. Językoznawca i psycholożka. Mąż i żona. W książce “Pokochawszy” w rozmowie z Karoliną Oponowicz dyskutują o wszystkim tym, co z miłością związane.

„Powszechne istnienie miłości stanowi zagadkę",  „Miłość jest powszechnie obecną ludzką emocją”,  „Miłość jest ponad racjonalnością”, Miłość „jest gwarancją,
że nie opuścisz ukochanej osoby”

Te zdania wypowiadają jednym tchem psychologowie ewolucyjni i zaraz dodają, że miłość jest impulsywna i ślepa. Że zniekształca to, jak widzimy obiekt naszej miłości, i sprawia, że tworzymy jego wyidealizowany wizerunek. A do tego silnie uzależnia nas od tego wyidealizowanego partnera.

Więc jak to jest z tą miłością? Jest cudem czy więzieniem?

Nie odpowiemy w „Pokochawszy” na te pytania, za to w naszej rozmowie zastanawiamy się, skąd się wzięło słowo „miłość”, jakimi słowami mówimy o swoim zakochaniu, jak opisujemy taką impulsywną miłość i wyidealizowanego partnera. Jak zwracamy się do obiektu naszego płomiennego uczucia? Jakie słowa wybieramy, kiedy się z nim porozumiewamy? Jakimi słowami przekazujemy mu to, co do niego czujemy? Jakich fraz używamy, gdy miłość zbliża się do „fazy konsumpcji”, a jakich, gdy już została skonsumowana? Rozmawiamy o tym, jak język pomaga nam nieść zarówno ciężar tego wielkiego uczucia, jak i jego nieodwzajemnienie.

Pyta nas o to – językoznawcę i psychologa – pisarka Karolina Oponowicz. Jej wnikliwość, a nasze – czyli rozmówców ukrytych pod literami B i K – wiek, doświadczenia badawcze i staż w związku małżeńskim pozwalają na w miarę swobodną rozmowę o miłości, jej przejawach, typach i transformacjach. I o tym, jak się one wyrażają w języku. Mówimy o językowych przejawach miłości w sytuacjach prywatnych i oficjalnych, w sytuacjach intymnych, w sytuacjach życia codziennego i w instytucjach. Odwołujemy się też do przykładów z literatury i sztuki. I sporo sobie żartujemy w tych rozmowach.

Zastanawiamy się, jakimi słowami wyznawano miłość dawniej i jak to się robi współcześnie. Jak na początku miłości, a jak, gdy jest dojrzała, kiedy trzeba ją pielęgnować. Rozmawiamy o słowach, zwrotach, frazach, których używamy, gdy miłość jest namiętna, intensywna, napędzana pożądaniem seksualnym i pragnieniem wzajemności tego uczucia oraz bliskości fizycznej. A i wtedy, gdy pozostaje się w związku wynikającym tylko z podjętych zobowiązań, związku chłodnym, nudnym, bywa, że wrogim. (...).

Jerzy Bralczyk i Lucyna Kirwill, "Pokochawszy", wydawnictwo Agora 2018







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)