Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 4 czerwca. Imieniny: Christy, Helgi, Karola
23/04/2020 - 10:15

Św. Siostra Faustyna: „Kto Cię wymaluje tak pięknym, jakim jesteś”

Podczas innego widzenia, a było to prawdopodobnie w listopadzie 1934 roku w czasie Mszy świętej, Siostra Faustyna ujrzała „dwa promienie wychodzące z Przenajświętszej Hostii (...), jeden czerwony, drugi blady.

Wilno

„Kto Cię wymaluje tak pięknym, jakim jesteś„” 1929, 1933-1936

Wizerunek Jezusa Miłosiernego był namalowany, stał w mieszkaniu księdza Sopoćki, a tymczasem Siostra Faustyna otrzymała objawienia, w których realnie widziała to, co na obrazie było jedynie odbitką.

Pierwsza z tych wizji nastąpiła jesienią 1934 roku. Był piątek, 26 października, dziesięć minut przed szóstą wieczorem. Faustyna szła z ogrodu z wychowankami na kolację. Były to Imelda, Edzia, Ignasia, Małgosia i Jadwiga. Nagle Siostra Faustyna ujrzała Jezusa w takiej postaci, w jakiej widziała Go w Płocku i jaki był na obrazie. „Te dwa promienie, które wychodziły z Serca Jezusowego, okrywały naszą kaplicę i infirmerię, a potem całe miasto, i rozeszły się na świat cały” (87). Trwało to około czterech minut. Niezwykłe promienie zobaczyła również jedna z wychowanek Ignasia, nie widziała jednak, skąd one wychodzą, bo nie ujrzała postaci Jezusa. Była tak poruszona tym zjawiskiem, że opowiedziała o nim koleżankom. Te śmiały się z niej, mówiły, że coś się jej przywidziało, że na pewno było to światło aeroplanu lub reflektora. Ignasia nie dała się przekonać. Była pewna, że takiego światła nigdy w życiu nie widziała. Mówiła też o tym Siostrze Faustynie. Ta nie mogła jej powiedzieć, że zobaczyła Jezusa, ale prawdopodobnie potwierdziła widzenie niezwykłych promieni. Miesiąc później, 28 listopada 1934 roku, w domu wileńskim został sporządzony dokument opisujący to zdarzenie. Podpisały go Siostra Faustyna, spisująca akt siostra Taida oraz wychowanka Imelda, a matka Krzyżanowska potwierdziła wiarygodność zeznań.

Podczas innego widzenia, a było to prawdopodobnie w listopadzie 1934 roku w czasie Mszy świętej, Siostra Faustyna ujrzała „dwa promienie wychodzące z Przenajświętszej Hostii (...), jeden czerwony, drugi blady. Odbijały się na każdej z sióstr i wychowankach, jednak nie na wszystkich jednakowo. Na niektórych zaledwie się zarysowywały” (336). Innym razem notuje: „W pewnej chwili wieczorem, kiedy weszłam do celi, ujrzałam Pana Jezusa wystawionego w monstrancji, jakoby pod gołym niebem. U stóp Pana Jezusa widziałam swego spowiednika, a za nim wielka liczba duchownych (...); dalej widziałam wielkie tłumy ludzi, których okiem ogarnąć nie mogłam. Widziałam z Hostii wychodzące te dwa promienie, jakie są w tym obrazie, które się ściśle złączyły ze sobą, ale nie pomieszały, i przeszły do rąk mego spowiednika, a później do rąk tych duchownych, i z ich rąk przeszły do ludzi, i wróciły do Hostii” (344).

Takich wizji, w których Faustyna będzie widziała Jezusa, jak na obrazie albo z promieniami wychodzącymi z Najświętszego Sakramentu i rozchodzącymi się na cały świat, będzie więcej. Jezus w tych wizjach wyraźnie wskazywał na powiązania między swoim wizerunkiem objawionym Faustynie a Eucharystią jako źródłem Miłosierdzia Bożego. (...)

Ewa K. Czaczkowska, Siostra Faustyna. Biografia Świętej, Wydawnictwo Znak, wydanie drugie, Kraków 2020,
Dziękujemy Autorce za udostępnienie cytowanych fragmentów.

   Fragmenty Dzienniczka św. Siostry Faustyny







Dziękujemy za przesłanie błędu