Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 13 sierpnia. Imieniny: Elwiry, Hipolita, Radosławy
22/05/2020 - 17:00

„Mogłam zrobić więcej… ten żal mnie nie opuści aż do śmierci”

"Gdy widzisz tonącego człowieka, musisz spróbować go uratować, nawet jeśli nie umiesz pływać." - Irena Sendler

Rozdział szósty: Bezinteresowne wybawicielki, które robiły, co trzeba - Irena Sendlerowa i św. Krystyna Mirabilis
 

(...). Dwadzieścia lat przed tym, gdy prałat Walsh zaczął przyjmować dzieci w Miami, Polka Irena Sendlerowa była świadkiem brutalności nazistów, którzy stworzyli warszawskie getto (…).

Oburzona tym, co zobaczyła w gettcie, Sendlerowa przyłączyła się do polskiego ruchu oporu, który szmuglował dzieci z getta w bezpieczne miejsca. Pracowała na etacie w Wydziale Opieki Społecznej i Zdrowia Publicznego Zarządu Miasta Stołecznego Warszawy. Dzięki temu ułatwiła wielu rodzinom rejestrację pod chrześcijańskimi imionami, a potem zaznaczała w ich aktach, że przechodzą kwarantannę w związku z chorobą zakaźną, w ten sposób chroniąc ich przed niezapowiedzianymi inspekcjami. (…).

Wchodziła do getta i z niego wychodziła dzięki przepustce Miejskich Zakładów Sanitarnych, w sekrecie przynosząc żydowskim rodzinom żywność, leki i inne produkty. W duchu solidarności z rodzinami, którym pomagała, Sendlerowa nosiła żółtą gwiazdę, którą wszyscy Żydzi byli zobowiązani nosić, chociaż sama była katoliczką.

To właśnie podczas kontroli epidemiologicznej podjęła decyzję o rozpoczęciu wyprowadzania dzieci z getta, ryzykując własnym życiem. (…). Przez dwa lata (1942–1943) Irena Sendlerowa z pomocą wspólników wystawiła setki fałszywych dokumentów i przewiozła w bezpieczne miejsca ponad dwa i pół tysiąca dzieci. W przeciwieństwie do tysięcy dzieci, które samotnie opuściły Kubę na pokładach samolotów, dzieci, które przemycała Sedlerowa, były ukrywane na wszelkie możliwe sposoby. Czasami przewożono je w workach jutowych albo torbach na zwłoki pomiędzy zmarłymi. Innym razem chowano dzieci pomiędzy narzędziami czy towarami. (…).

Sendlerowa robiła skrupulatne zapisy na temat wszystkich dzieci, dokumentując ich rzeczywistą tożsamość, tak by pewnego dnia mogła im pomóc w ponownym spotkaniu z rodzinami. Schowała tę dokumentację w szklanych słoikach i zakopała.

Gestapo w końcu odkryło jej działalność i została aresztowana. Była torturowana, lecz Sendlerowa nigdy nie ujawniła żadnej informacji, która mogłaby wplątać w jej los innych z siatki pomocników. Jej koledzy i koleżanki z polskiego ruchu oporu przekupili strażników więziennych, ratując ją przed niechybną egzekucją. (…).
Irena Sendlerowa nie ustawała w swoich wysiłkach tak długo, jak długo były dzieci w potrzebie, i jeszcze lamentowała: „Mogłam zrobić więcej… ten żal mnie nie opuści aż do śmierci”.

Maria Morera Johnson, Zuchwała księga świętych, Przełożyła Renata Towlson, Wydawnictwo W drodze 2020
Dziękujemy wydawnictwu W drodze za udostępnienie wybranych fragmentów







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)