Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 26 maja. Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła
21/01/2020 - 09:30

Dobra książka, klasyka literatury: A. Dumas "Hrabia Monte Christo" (3)

Człowiek ten w dniu najpiękniejszym w życiu wpadł w najczarniejszą noc, jego przyszłość jest zniszczona, nie wie, czy ta, którą kochał, kocha go jeszcze, nie wie, czy jego stary ojciec żyje jeszcze, czy umarł.

(...).

- Dobrze was tu żywią? – zapytał inspektor.

- Tak, chyba tak, sam nie wiem… I mniejsza o to, najważniejsze jest i nie tylko dla mnie, ale i dla urzędników wymierzających sprawiedliwość, a nawet dla króla, który nami rządzi, aby niewinny nie padał ofiarą podłego donosu i nie umierał za kratami, złorzecząc swoim katom.

- Jakoś dziś jesteś bardzo łagodny – rzekł komendant. – Nie zawsze taki byłeś, przyjacielu, mówiłeś kiedyś całkiem inaczej, tego dnia, kiedy to chciałeś zatłuc dozorcę.

- To prawda, proszę pana – rzekł Dantes. – Przepraszam najpokorniej tego człowieka, który był zawsze dla mnie dobry… ale cóż chcieć! Wpadłem wtedy w szał.

- A teraz nie jesteś szalony?

- Nie, proszę pana, więzienie ugięło mnie, złamało, unicestwiło. Już tak długo tu jestem!...

- Długo? Kiedy was zatrzymano? – zapytał inspektor.

- Dwudziestego ósmego lutego 1815 roku, o godzinie drugiej po południu.

Inspektor jął liczyć.

Dziś mamy trzydziestego czerwca 1816 roku. I cóż wy mówicie? Siedzicie w więzieniu dopiero siedemnaście miesięcy.

 - Siedemnaście miesięcy! – odpowiedział Dantes. – Ach, proszę pana, czy pan wie, ile znaczy siedemnaście miesięcy w więzieniu? To siedemnaście lat, siedemnaście wieków dla człowieka, który jak ja był tak bliski wielkiego szczęścia, który miał poślubić ukochaną kobietę, który widział przed osobą zaszczytną karierę, a który wszystko utracił. Człowiek ten w dniu najpiękniejszym w życiu wpadł w najczarniejszą noc, jego przyszłość jest zniszczona, nie wie, czy ta, którą kochał, kocha go jeszcze, nie wie, czy jego stary ojciec żyje jeszcze, czy umarł. Siedemnaście miesięcy więzienia dla człowieka nawykłego do morskiego powietrza, marynarskiej swobody, do przestrzeni, ogromu, nieskończoności – siedemnaście miesięcy więzienia dla takiego człowieka, proszę pana, to kara cięższa niż zasługują na to wszelkie występki, których ohydne imiona może wymienić język ludzki. Miej pan nade mną litość i żądaj dla mnie nie pobłażania, ale surowości, nie łaski, ale sądu. Czyż można odmówić oskarżonemu prawa do postawania przed sądem?

 - Dobrze – rzekł inspektor. – Zobaczymy.

 I zwrócił się do komendanta:

 - Doprawdy, ten biedak napełnił mnie litością. Jak wrócimy na górę, pokażesz mi pan jego akta.

 - Oczywiście – odparł komendant. – Ale zdaje mi się, że on tam ma najgorszą opinię. (...)
 

Aleksander Dumas, „Hrabia Monte Christo”, część I, Wydawnictwo MG, Kraków 2017
Wybór fragmentów: AH







Dziękujemy za przesłanie błędu