Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 4 czerwca. Imieniny: Christy, Helgi, Karola
07/03/2020 - 08:30

Dobra książka: Droga do zbawienia (6)

Jeżeli mamy uczyć się od Boga drogi do zbawienia, to pierwszą rzeczą, którą musimy opanować, jest umiejętność straty. On pokazuje nam, że nie trzeba bać się tracić na rzecz kogoś innego i że świadome oraz dobrowolne godzenie się na stratę ma ogromną wartość.

Adam Szustak OP, Stworzenie

To kolejna część rozważań o drodze do zbawienia. Poprzedni autorzy opowiedzieli różne historie biblijne i pokazali, w jaki sposób człowiek do niego zmierza. Ja chciałbym kontynuować tę wędrówkę, ale w nieco inny sposób, proponując trochę odmienny klucz rozmyślań. Najpierw chciałbym bowiem pokazać drogę, którą przeszedł Pan Bóg, czyli dostrzec te rzeczy, które zrobił On ze swojej strony, żeby nas zbawić. Dopiero potem chciałbym poszukać sposobów na to, jak my możemy Go naśladować. Jestem przekonany, że właśnie na tym polega zbawienie – na nauczeniu się tego, co zrobił Pan Bóg, i przyjrzeniu się sobie przez pryzmat Jego dzieł. Zaczynamy od samego początku, od pierwszej biblijnej historii, czyli od stworzenia świata. Już tam widać, w jaki sposób Bóg zaczął zmierzać w kierunku naszego zbawienia. Cytowany fragment Księgi Rodzaju opowiada o tym, jak tworzył On poszczególne elementy świata. Wbrew pozorom nie jest to bowiem opowieść o wypełnianiu go zwierzętami, roślinami, a potem człowiekiem. Warto wyobrazić sobie ten moment, kiedy powstawał świat. Na początku nic nie istniało, tylko Pan Bóg. Nie było niczego poza Nim. Pewnie nie bardzo wiemy, co to właściwie znaczy, ponieważ żyjemy w czasie i przestrzeni, więc trudno nam sobie zobrazować coś takiego jak „nic poza Panem Bogiem”. Jednak zanim Pan Bóg cokolwiek stworzył, istniał właśnie tylko On – był wszędzie i był wszystkim.

Niektórzy teologowie twierdzą – i to jest dość powszechna myśl w Kościele – że Pan Bóg, aby stworzyć świat, musiał najpierw zrobić na niego miejsce. A jeżeli był wszędzie i był wszystkim, musiał – co logiczne – ograniczyć samego siebie. Pan Bóg, który jest nieskończony, który jest jedynym istnieniem, żeby dać początek światu, musiał się wycofać, by móc gdzieś ten świat ulokować. Cytowany fragment Biblii pokazuje właśnie to, jak Pan Bóg, organizując przestrzeń, w której będziemy żyli, sam siebie ogranicza, by mogło pojawić się miejsce na nowe. Co więcej, Pan Bóg w ogóle nie musiał stwarzać świata, ziemi, ludzi. Przecież nikt Mu tego nie nakazał. On sam postanowił, że chce się z kimś podzielić sobą, tak żeby ktoś jeszcze miał udział w tym wszystkim.

Droga Pana Boga do zbawienia polega więc na tym, że traci. Pan Bóg zbawił nas przez stratę. Musiał się wycofać z pewnej części swojego bycia, żebyśmy mogli w ogóle zaistnieć. Wszystko, co nam dał, najpierw odebrał sobie. Taka jest właśnie Jego miłość do nas. Jeśli tego nie zobaczymy, nie będziemy mogli nauczyć naszych serc Jego sposobów działania i Jego drogi do zbawienia.

Gdybyśmy dokładnie przyjrzeli się działaniom Boga w historii i w naszym życiu, to szybko byśmy się zorientowali, że Pan Bóg nieustannie coś traci na rzecz kogoś innego – w tym oczywiście nas samych. (…).

Jeżeli mamy uczyć się od Boga drogi do zbawienia, to pierwszą rzeczą, którą musimy opanować, jest umiejętność straty. On pokazuje nam, że nie trzeba bać się tracić na rzecz kogoś innego i że świadome oraz dobrowolne godzenie się na stratę ma ogromną wartość. Jesteśmy do Pana Boga podobni i kochamy tak jak On wówczas, gdy Jemu oraz innym ludziom – przyjaciołom, obcym, a nawet (jak uczył Pan Jezus) wrogom – robimy miejsce w naszym sercu, w naszym życiu, w naszej duszy. Oczywiście, że czasem przychodzi nam to z ogromnym trudem, bo bardzo chcemy pilnować naszej życiowej przestrzeni i kontrolować to, w co się angażujemy. Boimy się dać za wiele, ponieważ obawiamy się, że to nas za bardzo wciągnie i że ostatecznie wszystko stracimy. Wówczas musimy koniecznie spojrzeć na Pana Boga, bo On się nie wycofał – zdecydował się na stratę, żebyśmy zaistnieli.

Zastanówmy się, czy nasze serce ma taką zdolność, żeby siebie ograniczyć na rzecz kogoś innego, żeby kosztem własnej przestrzeni robić temu komuś miejsce. (…).

„Droga do zbawienia”, praca zbiorowa, wydawnictwo W drodze, Poznań 2020
Dziękujemy wydawnictwu W drodze za udostępnienie wybranych fragmentów







Dziękujemy za przesłanie błędu