Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 19 maja. Imieniny: Celestyny, Iwony, Piotra
09/05/2023 - 12:35

Zbyt wcześnie uznajemy żywność za niezdatną do spożycia? Nowe etykiety mają nas powstrzymać przed wyrzucaniem jedzenia

To już zdecydowane: jeszcze w tym roku zmienia się w krajach Unii Europejskiej oznakowanie na etykietach produktów terminu do przydatności. Te w obecnym kształcie wprowadzają konsumentów w błąd wskutek czego fałszywie uznane za przeterminowane trafiają na śmietniki tysiące ton całkiem dobrych produktów przyczyniając się do marnotrawstwa żywności na wielką skalę.

O planach władz Unii Europejskiej w sprawie zmian na etykietach pisaliśmy po raz pierwszy w marcu br. Wtedy były to jednak plany a teraz prace na zmianą przepisów przyspieszyły i przygotowywana jest ostateczna ich wersja – tak by nowy kształt etykiet obowiązywał jeszcze w tym roku.

Nowe etykiety w sklepach całej Unii Europejskiej

Władze UE w ten sposób chcą przede wszystkim przeciwdziałać ogromnemu marnotrawstwu żywności.
W skali roku w UE marnujemy ok. 57 mln ton jedzenia, którego wartość wyliczana jest na 130 mld euro. 8 mln ton artykułów spożywczych wyrzucamy tylko z powodu niezrozumienia napisów na etykietach.


Policzono ponadto, że każdy obywatel UE, w tym Polak, statystycznie marnuje 127 kg żywności rocznie, z czego 20 kg wyrzucamy źle interpretując etykiety.

Znajdująca się obecnie na etykietach wieli produktów wskazówka „najlepiej spożyć przed”  nie oznacza upływu ważności, ale sugestię iż we wskazanym terminie produkt zachowuje największe walory jakościowe.


Oznacza to, że dalej można go bezpiecznie konsumować. Tymczasem po upływie sugerowanej daty nabywcy nagminnie wyrzucają takie produkty do kosza, nie mając świadomości, że wyrzucają produkt pełnowartościowy.

Okazuje się, że nie wystarczy edukować i informować, że oznakowanie „najlepiej spożyć przed” tosowane jest na względnie trwalszych produktach, które nadają się do konsumpcji długo po tej dacie, jak makarony i kasze. W przeciwieństwie do np. mięsa, ryb, nabiały, które ponieważ psują się szybko opatrzone są ostrzeżeniami typu „należy spożyć do”.

W końcu będzie wiadomo czy jest zepsute czy tylko przeterminowane?

Takie napisy znikną więc z etykiet produktów spożywczych. Co je zastąpi, dokładnie jeszcze nie wiadomo, bo nowe przepisy są w fazie ostatecznej redakcji. Pewne jest tylko, że kupujący będzie miał pełną jasność co do tego kiedy określony produkt naprawdę traci przydatność do konsumpcji, a kiedy zaczyna tylko tracić na jakości, np. zmieniając nieco smak czy stając się mniej chrupkim.


W stosunku do zmian proponowanych w marcu różnice są następujące. Po pierwsze być może na wielu produktach np. sól czy cukier nie będzie w ogóle wzmianki o terminie przydatności. Być może również zrealizowany zostanie postulat konsumentów, którzy chcieliby aby data przydatności do spożycia była zawsze w tym samym miejscu, niezależnie od kategorii produktu.


Wiadomo ponadto, że na etykietach teraz już obowiązkowa będzie informacja o wartości odżywczej produktu. Konsumenci postulują, by podobnie jak data przydatności znajdowała się ona zawsze z przodu a nie z tyłu opakowania.


W tej chwili najpilniej poszukiwana jest formuła, która upewni konsumenta, że choć upłynęła data podana na opakowaniu, produkt może nadal pozostawać nadającym się do wykorzystania w wyrzucanie go w związku z tym jest marnotrawstwem. ([email protected]) fot.pixabay © Materiał chroniony prawem autorskim







Dziękujemy za przesłanie błędu