Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 21 lutego. Imieniny: Eleonory, Lenki, Kiejstuta
12/02/2024 - 05:20

Wdowia renta 2024. Na początek tylko 15 proc. drugiego świadczenia, a na docelowe 50 proc. trzeba będzie poczekać

Choć wdowia renta była zapowiadana w programie wyborczym Lewicy a potem jako jeden z niewielu konkretów dotyczących nowości wymienił je w expose premier Donald Tusk, wciąż nie jest wypłacana przez ZUS. Według wstępnych szacunków stanie się to najwcześniej od 1 sierpnia lub 1 września 2024 roku. Wiadomo też, że będzie to świadczenie kroczące – zacznie być wypłacane od niższej kwoty, by po kolejnych miesiącach osiągać docelowy pułap 100 proc.

Jak to ma wyglądać w praktyce?

Kiedy Sejm zakończy prace nad ustawą a ZUS zacznie wypłatę wdowiej renty

Nowelizacja ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych została przez grupę posłów lewicy złożona do Sejmu jeszcze poprzedniej kadencji. Jednak ówczesna większość nie miała zamiaru jej procedować, projekt więc trafił do tak zwanej zamrażarki.

Gdy tylko wyłonił się skład Sejmu obecnej kadencji i okazało się, że Lewica wejdzie w skład większości, projekt został ponownie zarejestrowany.
Teraz Sejm zaczął nam nim prace, a minister rodziny pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała, że ZUS zacznie wypłacać nowe świadczenie kwalifikowane do rent rodzinnych w sześć miesięcy od publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw.

Stąd przypuszczalnie będzie to sierpień lub wrzesień bieżącego roku.

Na czym ma polegać renta wdowia w wersji kroczącej

W zasadzie jest zgoda co do ogólnych założeń renty dla wdowy lub wdowca jako nowej formy renty rodzinnej. Osamotnieni po śmierci współmałżonka: wdowa lub wdowiec otrzymywać będzie nowe świadczenie, które zostanie obliczone z uwzględnieniem jednego pełnego świadczenia dotychczasowego oraz 50 proc. świadczenia drugiego. Tak zsumowane świadczenia dadzą nową emeryturę dla wdowy lub wdowca, z jednym tylko ograniczeniem – nie może być ona wyższa od trzykrotności przeciętnej emerytury.

Taki ma być model docelowy. Dojście do niego będzie jednak rozłożone w czasie. Według obecnej koncepcji, przez pierwsze pół roku to dodane świadczenie ma stanowić 15 procent, a przez drugie – 20 procent świadczenia drugiego. Dopiero po upływie dwunastu miesięcy wdowia renta będzie przez ZUS wypłacana w wysokości 50 procent drugiego świadczenia.

Przy czym zastosowane rozwiązanie może mieć różną formę – z możliwością wyboru wariantu korzystniejszego.
Jeśli np. wdowa lub wdowiec nie ma własnych dochodów, to jej nowe świadczenie z ZUS będzie stanowiła suma własnego świadczenia jakie uzyska po śmierci współmałżonka w formie renty rodzinnej (maksymalnie 85 proc. emerytury zmarłego) oraz połowa tej emerytury po mężu. Gdyby jednak z rachunku wyszło, że korzystniej jest przejąć emeryturę współmałżonka, to do wyliczenia nowego świadczenia dodatkowo wzięte zostanie pod uwagę najpierw 15, potem 20 a na koniec 50 proc. nabytej renty rodzinnej.

Gdy oboje małżonkowie przed śmiercią jednego z nich otrzymywali emerytury, nowe świadczenie zostanie ustalone w podobny sposób: cała emerytura (własna lub zmarłego – ta wyższa) oraz 15, 20 i finalnie 50 proc. tej drugiej (znów: własnej lub zmarłego – tej niższej).   ([email protected]) fot. krasznaivmagdolna/pixabay  © Materiał chroniony prawem autorskim







Dziękujemy za przesłanie błędu