Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 22 listopada. Imieniny: Cecylii, Jonatana, Marka
09/08/2019 - 07:30

Pałac w Nawojowej prawie gotowy do bajkowego ślubu księcia i hrabianki [ZDJĘCIA]

- Od ulicy to sypiąca się ruina, ale podobno od strony dziedzińca pałac wygląda jak z bajki, szkoda, że tam nikogo nie wpuszczają - mówią ludzie na przystanku w Nawojowej, którzy spoglądają na budowlańców stawiających przy zamkowej wieży rusztowania. – Aż ciekawość bierze, jak oni to na ten ślub hrabianki od Stadnickich wyszykują. Podobno się tu najedzie pełno prawdziwych arystokratów z całego świata.

Od strony dziedzińca remontowany pałac rzeczywiście zaczyna wyglądać jak z bajki.  Budowlańcy zdjęli już okrywające jeszcze dwa tygodnie ściany budynku siatki elewacyjne.  Fachowcy zwijają się jak w ukropie, bo wszystko ma być gotowe na ślub hrabianki Heleny Mańkowskiej, prawnuczki hrabiego Adama Stadnickiego z księciem Janem Lubomirskim-Lanckorońskim.

Czytaj też Nawojowa w centrum uwagi. Stadniccy bohaterami "Sądeczanin Historia"

Książę i hrabianka na co dzień zajmują się prowadzeniem biznesu w Szczawnicy. Uzdrowisko odebrane po wojnie pradziadkowi księcia, dziesięć lat temu wróciło do rodziny. 

- Wesele odbędzie się w Szczawnicy, ale ślub planujemy w szczególnym miejscu, w pałacu w Nawojowej, który dziś należy do rodziny Helenki, a dawno temu, przez dwieście lat należał do mojej rodziny. Wszędzie jest nasz wspólny herb Szreniawia- zdradzał tygodnikowi „Wprost” Lubomirski-Lanckoroński.

Kiedy będą te arystokratyczne zaślubiny? – pytamy Krzysztofa Krona, wiceprezesa zarządu spółki Pałac w Nawojowej. 

-  Nic pani ze mnie nie wyciągnie. To absolutna tajemnica. Ja się ślubem nie zajmuję, bo mam tu wielki plac budowy.

Na temat daty ślubu milczą jak grób inżynier budowy Andrzej Ogorzały i Paweł Dzięgiel, kierownik budowy z sądeckiej firmy Erbet 

- Myśli pani, że my to wiemy? – Nawet jak wiemy i tak nic nie powiemy – mówi Dzięgiel. -  Możemy jedynie zdradzić, że prace na dziedzińcu kończymy we wtorek, a po nas przychodzi firma, która ma urządzać otoczenie. Na plac budowy wrócimy już po ceremonii.

Elewacja od strony dziedzińca jest już skończona, właśnie na miejsce wróciła po konserwacji zabytkowa figura Matki Boskiej . Budowlańcom zostały już tylko do zamontowania oryginalne kamienne balustrady, które wyglądają jak nowe, bo zostały wyczyszczone.

 Całkiem nowe są natomiast schody. Kiedyś betonowe, teraz są z bardzo drogiego piaskowca.  Lada dzień fachowcy wstawią brakujące okna sali lustrzanej, które już są po konserwacji.  

 Kolejnym etapem remontu będzie odnawianie elewacji pałacowej wieży.

- Przygotowujemy teraz rusztowanie – mówi Dzięgiel. Od tamtej strony wieża ma dwadzieścia cztery metry wysokości. Nasi fachowcy muszą tam pracować w takich specjalny szelkach bezpieczeństwa i w kaskach. Wszystko trzeba zabezpieczać specjalną siatką.

Czy to będzie szczególnie trudny etap prac?

- Bardziej skomplikowane niż odnawianie elewacji jest stawianie rusztowania. Ma razie trudno ocenić w jakim jest stanie jest wieża.  Pewnie będzie piaskowana, wtedy się okażę, czy trzeba będzie uzupełniać tynki - tłumaczą inżynierowie.

- Piaskowanie – wyjaśnia inżynier budowy Andrzej Ogorzały - to ścieranie elementów za pomocą piasku kwarcowego pod ciśnieniem. Wtedy odpada farba i najsłabszy tynk. To co mocne, zostaje.

Remont wieży, wedle przewidywań  budowlańców, zajmie dwa miesiące. - W tym roku jeszcze chcemy zrobić izolację fundamentów. Dokąd pozwoli pogoda, będziemy pracować na zewnątrz, potem będziemy kontynuować prace wewnątrz pałacu.

Czytaj też Co skrywa Pałac Stadnickich w Nawojowej. Remont odsłania tajemnice [FILM, FOTY]

Jak tłumaczył Paweł Dzięgiel zakres prac jest ogromny. Pałac ma 4 tysiące 320 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Kubatura budynku to 17 tys. metrów sześciennych.

- Budowaliśmy kościoły, remontowaliśmy duże obiekty, ale nigdy nie remontowaliśmy pałacu. To naprawdę nadzwyczajna inwestycja, która wiąże się z odrestaurowaniem obiektu, co wymaga ciągłej współpracy i licznych uzgodnień z konserwatorem zabytków.

Remont pałacu ma potrwać do 2021 roku. W zachodnim skrzydle zamku pierwsze i drugie piętro ma zajmować luksusowy hotel. Część pomieszczeń hrabia Andrzej Mańkowski zamierza przeznaczyć na Dom Pracy Twórczej, który ma służyć działalności kulturalnej i naukowej. Na parterze ma być herbaciarnia, a w zabytkowych piwnicach winiarnia.

- Od ulicy to sypiąca się ruina i ponure gmaszysko, ale podobno od strony dziedzińca pałac wygląda jak z bajki, szkoda, że tam nikogo nie wpuszczają - mówią ludzie na przystanku w Nawojowej, którzy spoglądają na budowlańców stawiających przy zamkowej wieży rusztowania. – Aż ciekawość bierze, jak oni to na ten ślub hrabianki od Stadnickich wyszykują. Podobno się tu najedzie pełno prawdziwych arystokratów.

Przypomnijmy, że pałac w Nawojowej wrócił do spadkobierców hrabiego Adama Stadnickiego w grudniu 2013 roku. Zaniedbany obiekt ma zyskać drugie życie. Mówi się, że w sumie potomkowie Stadnickich, zainwestują w remont budynku i rewitalizację parku blisko 36 mln zł.

[email protected] fot. Jm

Od ulicy jak ruina, na dziedzińcu pałac w Nawojowej wygląda jak z bajki




Fot. Jagienka Michalik
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu