Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 25 października. Imieniny: Ingi, Maurycego, Sambora
20/11/2018 - 16:40

Obiecali i odjechali. Co z tą budową drogi do Brzeska po wyborach?

Mówił o niej premier Morawiecki, mówił o niej Jarosław Kaczyński, mówili o niej ministrowie, którzy tłumnie w czasie samorządowej kampanii wyborczej najechali Nowy Sącz. Droga do Brzeska po prostu nie schodziła VIP-om z ust. Czy to po tej wizycie najważniejszym warszawskich dygnitarzy nastąpił jakiś przełom w tej kluczowej dla naszego regionu inwestycji?

- Nie ma żadnych nowych informacji - mówi pytana o budowę nowej drogi do Brzeska, Iwona Mikrut, rzeczniczka małopolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Trwa analizowanie korytarzy.

Jak długo to może jeszcze może potrwać?  Na to pytanie rzeczniczka nie potrafi odpowiedzieć.

Mija już rok od zapowiedzi, że "lada dzień" szef resortu budownictwa i infrastruktury Andrzej Adamczyk ogłosi, który z pięciu wariantów budowy trasy ekspresowej z Nowego Sącza do Brzeska zyska ostateczną akceptację. Potem zaczęły się protesty mieszkańców i samorządów, którzy przebiegu trasy nie akceptują. Rozmnożyły się kolejne warianty wariantów, a termin rozpoczęcia inwestycji stał się jedną wielką niewiadomą.

O tej drodze drogowców przez mękę mówił w rozmowie z "Sądeczaninem" szef regionalnego oddziału Generalnej dyrekcji  Jacek Pałasiński.

- Zebraliśmy blisko 11 tysięcy wniosków od mieszkańców tych miejscowości, gdzie mogłaby przebiegać nowobudowana droga. Wyszło z tego 26 wariantów. W sumie przeanalizowaliśmy 1800 km trasy. Najwięcej problemów mamy z mieszkańcami  na odcinkach środkowych, czyli w okolicach Gnojnika i Iwkowej.

czytaj też Minister mówił przy drodze do Brzeska o "Sądeczance". Fakty czy farmazony

Ile teraz jest wariantów do wyboru? - Pięć, wyjaśniał Pałasiński, z czego trzy tak naprawdę są wariantami, a dwa podwariantami, czyli kompilacją trzech pozostałych.

Minister Andrzej Adamczyk, który w czasie kampanii o konieczności budowy Sądeczanki mówił podczas spotkania z dziennikarzami w Gnojniku, zapewniał o determinacji rządu w doprowadzeniu do sfinalizowania tej kluczowej dla regionu inwestycji.

-W 2017 roku zmodyfikowaliśmy program dróg krajowych i autostrad i dla budowy szybkiego połączenia Nowego Sącza z A4 została zabezpieczona  kwota 1mld 470 mln złotych - mówił Adamczyk. -Pozwólcie nam żebyśmy mogli przygotować realizację tej inwestycji na tym etapie, który wymaga zgody społecznej. O tę zgodę apelujemy i prosimy.

Za gminę, z którą najtrudniej jest się dogadać uchodzi Gnojnik. Samorządowi i mieszkańcom nie pasuje żaden z zaproponowanych wariantów przebiegu trasy.

- Każdy z nich zakłada wysiedlenie od kilkunastu do  kilkudziesięciu gospodarstw. Zaproponowaliśmy dwa własne, zaakceptowane również przez sąsiadujący z nami Czchów i Iwkową - tłumaczył wójt Gnojnika Sławomir Paterek.

O tym, że trzeba położyć kres komunikacyjnemu wykluczeniu Sądecczyzny mówili wszyscy najważniejsi warszawscy dygnitarze, którzy tłumnie najechali podczas samorządowej kampanii wyborczej nasz region.

- Trudno się tu do was dostać. I to się musi zmienić - powtarzali jak jeden mąż wszyscy ministrowie, sam premier Morawiecki i szef rządzącej partii Jarosław Kaczyński. Przyjechali, zapewniali o wsparciu dla inwestycji i odjechały. Czy coś się po tym wszystkim ruszyło?

Czytaj też Przyjedziemy do was z widłami! To już wojna z Gnojnikiem o "Sądeczankę"?

- Nie dostaliśmy żadnych informacji, żeby miały nastąpić jakieś zmiany - mówi wójt Gnojnika Sławomir Paterek. - Wiemy jedynie, że teraz mają być wyłonione trzy czy cztery warianty.  Będziemy oczekiwać na jakieś wiadomości, ale nie wyobrażamy sobie, żeby droga przebiegała przez tereny zabudowane, co wiąże się z wysiedleniem mieszkańców.

Zaproponowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad kontestuje też Łososina Dolna, która chce, żeby nowa droga biegła od nowo projektowanego mostu w Kurowie, potem przez Tęgoborze, lewobrzeżną stroną Jeziora Rożnowskiego (poza istniejącym cmentarzem, kompleksem sportowym „Orlik”), a następnie tunelem pod Justem, z wlotem na poziomie drogi powiatowej Tęgoborze – Tabaszowa, a wylotem w miejscowości Bilsko na poziomie drogi gminnej Bilsko – Rąbkowa. Następnie trasa wiodłaby prawą stroną wzdłuż rzeki Łososina, przez grunty niezabudowane oraz nową przeprawę w Witowicach Górnych, a następnie w kierunku Czchowa.

Teraz w Łososinie Dolnej będzie rządził nowy wójt Andrzej Romanek. Podniosły się głosy, że  może to on zdyscyplinuje okoliczne samorządy i doprowadzi do porozumienia.

Czy wystąpi pan w roli rozjemcy? - pytamy nowego wójta.

- Liczę na dobre rozwiązanie i takie wytyczenie trasy, która będzie jak najmniej szkodziła mieszkańcom Łososiny. Chodzi to, żeby to była droga, która łączy nie tylko Nowy Sącz z Brzeskiem, ale także mieszkańców. To nie może być  zarzewie konfliktu. Wierzę, że znajdziemy na tyle dobre rozwiązanie, które zyska nie tylko akceptację  naszej gminy, ale też projektantów i inwestora czyli Generalnej Dyrekcji - mówi Romanek.

- Bo przecież chcemy szybkiego połączenia z autostradą A4 ale musimy usiąść i spokojnie porozmawiać. Każdy musi wyłożyć swoje argumenty i wtedy można znaleźć rozwiązanie najlepsze z możliwych, bo doskonałego na pewno nie znajdziemy - dodaje Romanek.

Ile mogą trwać jeszcze te wszystkie dyskusje między samorządami, które mnożą warianty wariantów?

- Są miejsca w kraju, gdzie ustalenie przebiegu trwa nawet dziesięć  lat - mówił podczas spotkania z dziennikarzami przy drodze do Brzeska minister Adamczyk i jak przyznał, na dyskusje nie ma mocnych, bo nie istnieją prawne narzędzia, które pozwoliłyby na spacyfikowanie opornych samorządów.

- Nie wyobrażam sobie, że budujemy drogę w poprzek interesów mieszkańców, że  generujemy konflikty. Żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku. Tę drogę budujemy przede wszystkim dla mieszkańców tego regionu, również dla tych, którzy przy tej drodze mieszkają Nie możemy powiedzieć, że wybudujemy ją za wszelką cenę.

Tak więc ciągle w sprawie budowy nowej drogi do Brzeska mamy pat?  

[email protected] fot. T.K, Jm






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)