Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 19 października. Imieniny: Michaliny, Michała, Piotra
02/10/2018 - 16:30

Koniec z leasingiem auta na full wypas. To już nie będzie się tak opłacać

Zamiast kupować auto, lepiej je wziąć w leasing. Po takie rozwiązanie szczególnie chętnie sięgają właściciele małych i średnich przedsiębiorstw, ponieważ całość raty można wliczyć w koszty uzyskania przychodu. Ale z tym już koniec.

Z początkiem przyszłego roku, o czym już zdecydował rząd, zmieniają się przepisy. Całości raty nie będzie można wliczyć w koszty uzyskania przychodu. Zasadnicza zmiana ma polegać na tym, że leasingobiorcy potrącą sobie maksymalnie 150 tys. zł.

Zmiany uderzą przede wszystkim w tych, którzy decydują się na drogi samochód. Według projektu, jeśli ktoś nie zdąży zawrzeć umowy przed 1 stycznia 2019 roku, będzie musiał „przejść” na nowy, niekorzystny dla leasingu drogich aut, sposób rozliczania kosztów uzyskania przychodu.

Jak to będzie wyglądać w praktyce? Zostanie wprowadzona zasada proporcjonalności, stosowana do każdej kolejnej raty związanej z umową leasingu lub najmu. To oznacza, że ktoś kto weźmie w leasing auto dwukrotnie droższe niż na to zezwala wprowadzony nowymi przepisami limit 150 tys. złotych, w koszty będzie mógł wliczyć tylko połowę kwoty wydanej na pierwszą wpłatę i połowę każdej kolejnej raty. Jeśli wyleasingowane  auto będzie dziesięć razy droższe, w koszty "wrzuci" tylko jedną dziesiątą każdej opłaty leasingowej.

Dlaczego rząd zdecydował się na wprowadzenie zmian? Chodzi o to, aby koszty nabycia i używania firmowych samochodów osobowych w podatkach dochodowych były rozliczane na takich samych zasadach jak w VAT.

[email protected] fot. T.K

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu