Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 24 listopada. Imieniny: Emmy, Flory, Romana
01/10/2020 - 09:00

Karpacz czy Krynica - gdzie lepiej organizować Forum Ekonomiczne?

Urocze miasto, położone u stóp gór, do którego co roku przybywają tłumy turystów. Znaczącym wydarzeniem w mieście jest również Forum Ekonomiczne, który odbywa się we wrześniu. Jeśli na tym etapie zastanawiacie się, czy powyższe zdania dotyczą Krynicy-Zdroju czy Karpacza, to bardzo dobrze. Chociaż dzieli je dokładnie 515 kilometrów, mają ze sobą wiele wspólnego.

Kolej Gondolowa na Jaworzynę Krynicką. Fot. UG Krynica-Zrój

Do listy wspólnych cech Karpacza i Krynicy-Zdroju można w tym roku dopisać Forum Ekonomiczne. To wielkie wydarzenie odbywało się co roku w powiecie nowosądeckim, ale rok 2020 zmienił plany organizatorów. Krynica-Zdrój znalazła się w strefie czerwonej, więc wydarzenie zostało przeniesione na drugą stronę Polski - do Karpacza.

Czytaj więcej o Forum Ekonomicznym 2020. Ciekawe panele, ważne problemy i goście z całego świata.

Krynicy-Zdroju nikomu na Sądecczyźnie nie trzeba przedstawiać. Odrobina statystyki jednak nie zaszkodzi. Krynica-Zdrój to gmina wiejsko-miejska położona w pasie gór Beskidu Sądeckiego. Gmina zajmuje powierzchnię ponad 145 kilometrów kwadratowych. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego zamieszkuje ją ponad 16 tysięcy osób. Ponad 10 tysięcy z tego, to mieszkańcy miasta. Krynica-Zdrój, jako miasto, jest o niecałe 2 kilometry kwadratowe większe od Karpacza. Według raportu gminy Karpacz, miasto w województwie dolnośląskim ma ponad 4 tysiące mieszkańców.

Krynica-Zdrój uzyskała prawa miejskie w 1889 roku. Karpacz, ze względu na zawirowania wojenne i zmiany graniczne w tamtym regionie, musiał jeszcze trochę poczekać. Dawna osada poszukiwaczy złota otrzymała prawa miejskie w 1960 roku. Chociaż oba miasta dostępu do morza nie posiadają, nie mogą za to narzekać na dostęp do rzek. Przez środek małopolskiego miasta przepływa potok Kryniczanka. Z kolei Karpacz może się pochwalić Łomnicą, a nawet zaporą zbudowaną na tej zdradliwej i kapryśnej rzece górskiej.

Zapora na Łomnicy. Fot. UM Karpacz

Z Karpacza każdemu uda się dorzucić beretem do Czech, tak samo jak mieszkańcy Krynicy przerzucą swoje nakrycia głowy przez granicę ze Słowacją. Każde z miast, od sąsiadów oddzielają góry. Karpacz ma w swoim zanadrzu najwyższy szczyt Karkonoszy i Sudetów - Śnieżkę, położoną 1603 m. n. p. m. Gminę Krynica-Zdrój można za to obserwować ze szczytu Jaworzyny Krynickiej, góry o wysokości 1114 m. n. p. m. Tutaj zadbano również o tych, którym chodzić po górach się nie chce, bo na szczyt można dostać się koleją gondolową. Niżej okolicę można oglądać na Górze Parkowej. Zarówno w Karpaczu, jak i Krynicy-Zdroju znajdziemy wiele ścieżek pieszych i rowerowych, które pozwolą nam cieszyć się urokiem gór.

Miasta te mają dużo do zaoferowania turystom. W Karpaczu, według danych z raportu o stanie gminy z 2019 roku, znajdziemy blisko 15 tysięcy miejsc noclegowych. W mieście zarejestrowanych jest ponad 600 obiektów świadczących usługi noclegowe. W Krynicy-Zdroju, według bazy krynica.pl, znajdziemy ponad 130 obiektów, gdzie możemy spędzić noc.

Turyści, którzy wybiorą Karpacz lub Krynicę-Zdrój na miejsce swojego wypoczynku z pewnością nie będą się nudzić. Ciekawą propozycją może być udanie się do Muzeum Zabawek, które znajduje się... w obu miastach. To na pewno nie przypadek, że mieszkańcy tych miast uwielbiają zabawki. Zarówno w Karpacz jak i w Krynicy-Zdroju znajdziemy wyjątkowe miejsca, gdzie natura zaskakuje człowieka. W Karpaczu na fragmencie ulicy Strażackiej grawitacja nie działa. Samochody z wyłączonym silnikiem cofają się tam pod górę.

Krynica-Zdrój postawiła w tej kategorii na mofety. To dziwnie brzmiące słowo oznacza miejsce występowania chłodnych wyziewów, głównie dwutlenku węgla, z ziemi. W Tyliczu znajduje się największa w Karpatach mofeta. Podobno w jej powstanie zamieszani byli kosmici, więc warto to sprawdzić przy najbliższej okazji.

Czytaj więcej: Mofety: co te miejsca mają wspólnego z lotami kosmicznymi?

Cerkiew w Muszynce. Fot. UG Krynica-Zdrój

W kategorii budowle sakralne miasto w Sudetach stawia na jakość, podczas gdy Krynica-Zdrój wygrywa ilością. Sądecczyzna to dawny teren Łemków, stąd też na każdym kroku możemy znaleźć ślady ich działalności. Gmina Krynica-Zdrój znajduje się na szlaku architektury cerkiewnej, a na jej obszarze można obejrzeć aż 10 prawosławnych budowli sakralnych. Wspomnieć można tutaj o cerkwi w Bereście, Czyrnej czy Polanach. W Krynicy-Zdroju są aż trzy takie budowle.

W Karpaczu z kolei stoi znana w całej Polsce i na świecie, Świątynia Wang. Zastanawiacie się zapewne co w środku Sudetów robi unikatowy przykład skandynawskiej architektury sakralnej  z XII wieku. Odpowiedź jest całkiem prosta, Fryderyk Wilhelm IV kupił sobie świątynię z norweskiej miejscowości Vang, bo dla tamtejszej ludności okazała się za mała. Potem do akcji wkroczyła kobieta, Fryderyka z Bukowca, i na jej prośbę zamiast w Berlinie, świątynię postawiono w Karpaczu.

Świątynia Wang w Karpaczu. Fot. UM Karpacz

Skoro już przeszliśmy do pieniędzy i biznesu, największe różnice można zauważyć w wydatkach i dochodach gmin. Biorąc pod uwagę, że Karpacz jest gminą miejską, a Krynica-Zdrój jako gmina wiejsko-miejska jest od niego blisko 4 razy większa pod względem powierzchni, nie powinno to dziwić. Według raportów o stanie gmin za rok 2019, Karpacz wykazał dochody (dochody bieżące i majątkowe łącznie) w wysokości 10 508 700,00 złotych.

Dla Krynicy-Zdroju ta liczba jest całkiem podobna, tylko z przodu trzeba dopisać jedynkę (dokładnie 107 392 451,55 złotych wynosiły dochody Krynicy za rok 2019). Jeśli chodzi o wydatki, sytuacja jest - porównując do skali budżetu - zupełnie różna. Karpacz wydał w poprzednim roku (suma wydatków bieżących i majątkowych) ponad 38 milionów, a Krynica-Zdrój ponad 116 milionów złotych. Gdyby nie finanse, ludność i powierzchnia gminy, naprawdę można by się pomylić, którego miasta dotyczą dwa zdania początkowe.

Więcej o Forum Ekonomicznym 2020 przeczytacie również w najnowszym, październikowym wydaniu miesięcznika "Sądeczanin". (Sylwia Siwulska), zdjęcia UM Karpacz, UG Krynica-Zdrój.







Dziękujemy za przesłanie błędu