Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 28 lutego. Imieniny: Ludomira, Makarego, Wiliany
13/09/2023 - 20:10

Jak Newag wygrywa warte setki milionów kontrakty. Ten ostatni może być rekordowy

W wygrywaniu przetargów idą jak burza. Niedawno Newag sfinalizował na Pomorzu kontrakt wart blisko 128 milionów złotych, niedawno podpisali kolejny. Dla firmy zajmującej się transportem kolejowym, za 70 milionów wyprodukują cztery lokomotywy Dragon. Niewykluczone, że zamówienie jeszcze się zwiększy, wtedy kontrakt może sięgnąć 365 milionów złotych.

Czytaj też Tak to robi Zygmunt Berdychowski. Polityczne walki plemienne ucichły na Forum Ekonomicznym [WIDEO]

Zdobywanie nowych kontraktów to przede wszystkim sztuka wygrywania z konkurencją,  nie tylko tą krajową, ale także zagraniczną. - Z jednej strony trzeba mieć produkt dobrej jakości, z drugiej, w dobrej cenie.  Do tego jeszcze trzeba wywiązać się z terminów – mówił w rozmowie z „Sądeczaninem” prezes spółki Zbigniew Konieczek.

Trzeba ciągle iść do przodu

Na kolejowym rynku wygrywa się też innowacyjnymi rozwiązaniami. Niezwykle udanym przedsięwzięciem inżynierów Newagu jest hybryda, pociąg, który  ma silnik i spalinowy i elektryczny, dzięki czemu może jeździć po torach, gdzie nie ma trakcji elektrycznej.  Ale trzeba iść do przodu.

- Bez innowacji, bez zmiany nastawienia kadry inżynieryjno-technicznej do nowości, które na świecie  pojawiają się cały czas, zostaje się w tyle – tłumaczył Konieczek. - Pojazd hybrydowy zrobił wrażenie i dobrze został przyjęty na rynku. Sprzedaliśmy ich już kilkadziesiąt. Ale poszliśmy dalej w innowacyjnych rozwiązaniach naszej hybrydy. Żeby mocno zaoszczędzić zużycie paliwa, około trzydzieści procent, zastosowaliśmy superkondensator.

Czytaj też Jak prezes Fakro Ryszard Florek wyedukował polskich polityków, a teraz podbija Amerykę [WIDEO] 

Co przyniosło to rozwiązanie?

-  Podczas hamowania, superkondensator  jest ładowany i dzięki tej energii możemy rozpędzić pociąg do sześćdziesięciu kilometrów na godzinę, na kilometrowym odcinku. To powoduje, że diesel jest uruchamiany, kiedy hybryda  osiąga  taką prędkość. Nie dzieje się to na kolejowej stacji,  tylko poza obszarem, gdzie pasażerowie wsiadają do pociągu. To rozwiązanie także przyjazne środowisku, bo ogranicza emisję spalin. Jest jeszcze jedna wielka zaleta takiego rozwiązania. Akumulatory mają ograniczoną ilość rozładowań i naładowań, średnio dwa, trzy tysiące razy, potem trzeba myśleć o ich wymianie. Nasz superkondensator  możemy naładować milion razy.

Czytaj też Pokazali jak z talentem robić biznes. O sądeckich przedsiębiorcach było głośno na Forum Ekonomicznym

Na kolejowym rynku liczą się nie tylko innowacje

Ważne są też certyfikaty.  Sądecka spółka właśnie otrzymała kolejny, Gold Qality Performance Level. – To prestiżowy stopień oceny zarządzania jakością zgodny ze standardem  ISO (International Organization for Standarization). Międzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej, która działa na skalę światową z siedzibą w Szwajcarii.

- Certyfikat IRIS Gold to jedno z najbardziej prestiżowych branżowych wyróżnień, które Newag otrzymał po raz drugi. Przyznaje go Europejskie Stowarzyszenia Przemysłu Kolejowego. To potwierdza naszą zdolność do utrzymania najwyższego poziomu jakości i bezpieczeństwa w produkcji taboru kolejowego – mówi  Zbigniew Konieczek.

Otrzymanie Certyfikatu IRIS Gold po raz drugi nie oznacza, że przestajemy się rozwijać. Nadal będziemy dążyć do doskonałości i wprowadzać innowacje, aby sprostać dynamicznym potrzebom branży kolejowej – dodaje  prezes Newagu ([email protected]) fot. jm







Dziękujemy za przesłanie błędu