Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 30 września. Imieniny: Geraldy, Honoriusza, Wery
07/08/2020 - 11:30

Ile zarabiają Niemcy? Politycy lewicy zaniepokojeni płacami na wschodzie

Federalny Urząd Statystyczny opublikował dane dotyczące zarobków niemieckich obywateli. Okazuje się, że prawie 10 milionów osób zarabia mniej niż 12 euro za godzinę. Ta informacja szczególnie zainteresowała polityków lewicowej partii Die Linke. Co to oznacza dla gospodarki naszego zachodniego sąsiada?

 

  • W Niemczech planuje się podwyższenie godzinowej płacy minimalnej
  • We wschodnich landach zarobki są wciąż niższe niż w zachodnich
  • Niemcy będą się zmagać z postępującym kryzysem gospodarczym

Dane Federalnego Urzędu Statystycznego pokazują wciąż istniejące różnice pomiędzy landami byłej NRD, a resztą kraju. We wschodnich Niemczech aż 36,7 proc. pracowników zarabia mniej niż 12 euro za godzinę. W zachodnich landach (plus w Berlinie) takie wynagrodzenie otrzymuje już tylko 24,7 proc. pracujących. Różnica jest więc całkiem spora.

Najmniej zarabiają mieszkańcy Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Średnie zarobki godzinowe brutto w tym landzie wyniosły 15,86 euro. Najwyższa średnia wynagrodzeń jest w Hamburgu, jest to 21,90 euro. Dla całych Niemiec wskaźnik wynosi 19,37 euro. Według doniesień Federalnego Urzędu Statystycznego najgorzej opłacanymi branżami są gastronomia, konserwacja budynków i ogrodnictwo.

Pod koniec czerwca Komisja Płac Minimalnych zaleciła czteroetapowy wzrost płacy minimalnej do 2022 roku. Komisja ta składa się z przedstawicieli pracodawców i najważniejszych związków zawodowych. Wydaje ona zalecenia, których wykonanie zależy od woli rządu. Obecnie godzinowa płaca minimalna w Niemczech wynosi 9,35 euro. Według planu Komisji, za dwa lata ma już wynieść 10,45 euro. Ten pomysł jest najbardziej krytykowany przez przedstawicieli partii Die Linke. Postulują oni podwyższenie godzinowej płacy minimalnej do 12 euro.

Federalny minister pracy Hubertus Heil (SPD) również opowiada się za podwyższeniem godzinowej płacy minimalnej do 12 euro. W związku z tym, planuje przedstawić on odpowiednie wytyczne i sugestie dla Komisji Płac Minimalnych. Heil zapowiedział, że intensywne negocjacje na ten temat odbędą się najprawdopodobniej jesienią. Warto zauważyć, że w 2015 roku godzinowa płaca minimalna wynosiła 8,50 euro.

Minister Heil chciałby aby negocjacje odbyły się w szerokim gronie. Partnerami do dyskusji na ten temat powinni być przedstawiciele zarówno pracodawców jak i związków zawodowych. Polityk SPD zauważył również, że Komisja Płac Minimalnych powinna bardziej uwzględniać kryterium średnich dochodów. Według niego byłoby to bardziej uczciwe w odniesieniu do wyników gospodarczych, a odpowiednia podwyżka płacy minimalnej zwiększy siłę nabywczą konsumentów.

Przeczytaj: Zarobki - smutny temat w Nowym Sączu

Najważniejszym wnioskiem z danych Federalnego Urzędu Statystycznego jest wciąż zauważalna różnica w przychodach pomiędzy zachodnimi, a wschodnimi Niemcami. Zrównanie poziomu życia we wszystkich landach zajmie prawdopodobnie jeszcze kilkanaście lat. Według działaczy Die Linke podwyższenie płacy minimalnej przyspieszy ten proces.

Ostatecznie, decyzję o podwyższeniu godzinowej płacy minimalnej do 12 euro podejmie rząd federalny. Zapowiadane przez ministra Heila negocjacje odbędą się prawdopodobnie w mało optymistycznych warunkach. Od kilku miesięcy świat zmaga się z pandemią kronawirusa, a rządy poszczególnych państw zostały zmuszone do radykalnych decyzji. Ograniczenia sanitarne doprowadziły na skraj upadku wiele branż i wyrządziły ogromne straty w światowym handlu. Niemiecka gospodarka jest szczególnie narażona na przerwanie globalnych łańcuchów dostaw, ponieważ opiera się ona na eksporcie.

Prognozowany kryzys gospodarcze może dotknąć Europę jeszcze bardziej niż ten z 2008 roku. Proces wychodzenia z tej sytuacji prawdopodobnie potrwa kilka lat. Tak napięta sytuacja nie sprzyja do negocjowania różnego rodzaju programów socjalnych. Podwyższenie płacy minimalnej w środku kryzysu gospodarczego spowoduje wzrost bezrobocia i kolejne zwolnienia. Decyzja, która ma w założeniu pomóc pracownikom może pogorszyć ich sytuację.

Walka z kryzysem gospodarczym wywołanym przez ograniczenia sanitarne to obecnie priorytet niemieckiego rządu. RFN od czerwca sprawuje prezydencję w Radzie Unii Europejskiej, dlatego w symboliczny sposób odpowiada również za całą wspólnotę europejską. Jeżeli problemy ekonomiczne przerosną Niemcy, to nie będą one w stanie proponować odpowiednich rozwiązań dla innych państw UE.

Ze względu na potencjał gospodarczy, Niemcy są kluczowym państwem członkowskim Unii Europejskiej. Decyzje rządu w Berlinie będą bardzo uważnie obserwowane przez ekspertów z całej Europy. Jeżeli kryzys gospodarczy się pogłębi, popularność mogą zdobyć skrajne ugrupowanie polityczne, co nie wróży dobrze dla stabilności państwa. Wybory do Bundestagu mają się odbyć już w 2021 roku.

Niezależnie od tego, jakim wynikiem zakończą się negocjacje dotyczące minimalnej stawki godzinowej, to od sytuacji gospodarczej w Niemczech zależeć będzie przyszłość Unii Europejskiej. Jeżeli rząd federalny nie uratuje miejsc pracy, to nasz zachodni sąsiad przestanie być zdolny do wspierania integracji europejskiej. Podwyższenie płacy minimalnej stanie się wtedy mniej ważnym problemem. (Stefan Kasprzyk)







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe

PARTNERZY AKCJI